Brazylia straci rynek UE od września? Chodzi o antybiotyki i nowe normy

1 godzina temu

Brazylia może stracić rynek UE od 3 września 2026 r. Powodem są nowe unijne wymogi dotyczące stosowania antybiotyków w produkcji zwierzęcej. Minister rolnictwa Stefan Krajewski mówi o końcu „podwójnych standardów”, a opozycja zarzuca rządowi spóźnioną reakcję.

UE zaostrza zasady importu żywności pochodzenia zwierzęcego z państw trzecich. Dlatego kraje eksportujące do Unii muszą potwierdzić, iż w produkcji nie stosują antybiotyków zakazanych przez unijne przepisy. Komisja Europejska uznała jednak, iż Brazylia nie przedstawiła wymaganych gwarancji przed wejściem nowych regulacji w życie.

Dlaczego Brazylia może stracić rynek UE?

Podczas posiedzenia unijnego komitetu SCOPAFF państwa członkowskie poparły projekt rozporządzenia dotyczący importu produktów pochodzenia zwierzęcego z państw trzecich.

W praktyce oznacza to, iż Brazylia może zostać wykreślona z listy państw uprawnionych do eksportu części produktów do UE od 3 września 2026 r. Jednocześnie Komisja Europejska podkreśla, iż kraj będzie mógł wrócić na listę po spełnieniu wymaganych warunków.

Chodzi m.in. o:

  • wołowinę,
  • drób,
  • mięso końskie,
  • produkty akwakultury,
  • miód,
  • osłonki naturalne.

Problem dotyczy przede wszystkim nowych zasad dotyczących stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt. UE chce bowiem ograniczyć import produktów niespełniających standardów obowiązujących europejskich rolników.

„Koniec z podwójnymi standardami”

Minister rolnictwa Stefan Krajewski ocenił decyzję jako ważny sygnał dla rynku.

„Na posiedzeniu SCOPAFF wszystkie państwa członkowskie jednomyślnie zdecydowały: od 3 września 2026 r. Brazylia traci prawo eksportu do UE. Koniec z podwójnymi standardami. Od importerów bezwzględnie wymagamy tego samego, czego od polskich rolników. Chronimy nasze rolnictwo i zdrowie konsumentów” — powiedział minister Stefan Krajewski.

W dyskusji wokół importu spoza UE od dawna pojawiają się zarzuty dotyczące nierównych zasad konkurencji. Rolnicy wskazują przede wszystkim na różnice w kosztach produkcji i wymaganiach środowiskowych między UE a państwami trzecimi.

PSL ogłasza sukces. Opozycja mówi o spóźnionej reakcji

Decyzja UE wywołała także mocne komentarze opozycji. Pojawiają się pytania, dlaczego ograniczenia mają wejść w życie dopiero od września 2026 r.

„Bardzo, bardzo dobra informacja. Tylko widziała pani, od kiedy ta blokada? To są po prostu jakieś żarty” — powiedział dr Jarosław Sachajko z Koła Poselskiego Demokracja Bezpośrednia.

Poseł podkreśla, iż problem stosowania antybiotyków w brazylijskiej produkcji zwierzęcej był znany od dawna.

„To jest powszechna wiedza, iż w Brazylii wykorzystywane są antybiotyki do przyspieszania wzrostu zwierząt” — stwierdził.

Sachajko ostro skrytykował także działania resortu rolnictwa.

„Podpinanie się pod to w tej chwili Ministerstwa Rolnictwa, PSL-u pozostało większym skandalem. Za chwileczkę usłyszymy, iż powinniśmy być szczęśliwi, bo dzięki PSL-owi jutro rano zaświeci słońce” — powiedział poseł.

Polityk twierdzi również, iż wcześniej pojawiały się gotowe rozwiązania prawne dotyczące importu z państw Mercosur.

„Nic nie zrobili przez wiele miesięcy, a było masę pomysłów. Przygotowałem wnioski do TSUE, również PiS taki wniosek przygotował. A oni wysłali wniosek po czasie, kiedy już ten handel jest” — ocenił Sachajko.

Co z umową UE–Mercosur?

Ministerstwo Rolnictwa podkreśla, iż umowa UE–Mercosur nie znosi wymagań bezpieczeństwa żywności obowiązujących importerów.

Dla Brazylii decyzja oznacza brak możliwości korzystania z części kontyngentów taryfowych na eksport wołowiny i drobiu do UE do czasu spełnienia unijnych wymogów.

Resort zapowiada także monitorowanie importu produktów wrażliwych z Brazylii i innych państw Mercosur.

Źródło: MRiRW, informacje własne, wsp. K. Kupczak

Zobacz także: Bruksela mówiła, iż to nic nie da. Polska i tak składa skargę na Mercosur

Idź do oryginalnego materiału