
Prezes brazylijskiego stowarzyszenia eksporterów wołowiny Abiec, Roberto Perosa, grozi, iż jeżeli Unia Europejska każe czekać dwa lata na wznowienie eksportu brazylijskiej wołowiny, Brazylia powinna przestać kupować europejską oliwę, francuskie sery i „wszystko, co się da”. - Różnica polega na tym, iż europejska oliwa czy sery spełniają wszystkie normy, także te brazylijskie, i nikt ich nie kwestionuje. Brazylijska wołowina tych norm na dziś nie spełnia – przypomina Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

















