Brytyjska gospodarka wydaje się być na równi pochyłej w dół. Skąd siła funta?

3 godzin temu

Obserwując trendy gospodarcze w Wielkiej Brytanii, wielu inwestorów może zadać sobie pytanie, z czego wynika niemal niezmordowana siła brytyjskiej waluty. Od dołka w 2022 roku funt umocnił się do dolara o ok. 30%, a tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrost wyniósł ponad 10%.

To wszystko mimo wzrostu gospodarczego pozostającego w tyle nie tylko za USA, ale również za Unią Europejską, oraz bezrobocia najwyższego od okresu pandemii COVID-19. Paradoksalnym źródłem siły funta jest inflacja. Wielka Brytania notuje CPI na poziomie 3.4%, jest to jeden z najwyższych poziomów wśród państw rozwiniętych. choćby mimo słabego rynku pracy i niskiego wzrostu gospodarczego, przy tak wysokiej inflacji nie ma mowy o obniżaniu stóp procentowych. najważniejsze jest również to, iż sama stopa procentowa utrzymuje się na poziomie aż 4.25% (wobec 3.75% w USA oraz 2% w strefie euro).

Dywergencja jest tak duża, iż można obserwować istotne zjawisko „carry trade” między Europą a Wielką Brytanią. Wielka Brytania, mimo swoich problemów, wciąż pozostaje beneficjentem ogromnych przepływów kapitałowych do aktywów krajowych, co dodatkowo wzmacnia walutę.

Brytyjska gospodarka na równi pochyłej

Jednocześnie sama inflacja, która blokuje pole manewru Banku Anglii (BoE), nie wskazuje na odpuszczenie w najbliższym czasie. Jednym z największych komponentów inflacji są koszty mieszkalnictwa, wynikające z wyjątkowo dysfunkcyjnego rynku nieruchomości na Wyspach Brytyjskich. Wysokie stopy procentowe nie radzą sobie dobrze z tłumieniem cen tego typu aktywów w realiach sztucznego niedoboru. Problemem pozostają też koszty pracy: mimo ogromnej imigracji do Wielkiej Brytanii pracodawcy nie potrafią rozwiązać problemu spirali płacowo-cenowej. Te czynniki pogarszane są przez ceny energii, system energetyczno-ciepłowniczy kraju, oparty na gazie ziemnym, nie był przygotowany na zmiany w światowym ładzie gospodarczym.

Brytyjska gospodarka wydaje się być na równi pochyłej w dół, a zmienić można jedynie nachylenie tego trendu. Ryzyka po stronie inflacji są jednak tak duże, iż próba dalszego poluzowania polityki może skończyć się inflacją niemożliwą do okiełznania bez naprawdę radykalnych rozwiązań, na które Wielkiej Brytanii w tej chwili nie stać. Funt, mimo słabości brytyjskiej gospodarki, powinien zachować w najbliższych kwartałach swoją siłę. Nadzieję na odwrócenie trendu daje to, iż silny funt obniży ceny importu w stopniu, który pozwoli chociaż częściowo stłumić inflację. Pomóc mogą też ceny surowców energetycznych, które mimo zmienności utrzymują się w trendzie spadkowym.

W okolicy godziny 9:20 za euro zapłacimy 4.217, za dolara 3.57, za funta 4.88, a za franka 4.59.

Źródło: Kamil Szczepański, XTB

Idź do oryginalnego materiału