Bycie liderem to ciężki kawałek chleba, trzeba ciągle być w ruchu i pokazywać, iż wciąż ma się coś nowego do powiedzenia. W roku 2026 CAT nie będzie miał z tym problemu, właśnie wchodzi do nowego segmentu ładowarek a w wielu innych stawia na planszy nowe maszyny.
Amerykański producent Caterpillar, postanowił część swoich premier pokazać jeszcze przed ConExpo, jak chociażby koparkę 6015, jednak w Las Vegas nie zabrakło nowości, zaskoczeń i show, choć o ile o show mowa, to dla wielu, skradła je jedna z najmniejszych maszyn i to od niej warto zacząć.
Ogółem tegoroczne nowości firmy Caterpillar zorientowane są na maszyny kompaktowe i małe, ale co się dziwić, tak samo jak w Europie, tak i za oceanem to właśnie segment mini rozwija się prężnie, podczas gdy rynek większych maszyn przeżywa problemy. Nie mniej, wejście do segmentu mini ładowarek wywołało bardzo duże zaskoczenie w branży – póki co w USA.
Model Cat TUL100 to gąsienicowa mini ładowarka o sterowaniu burtowym i masie 1,5-1,6 tony w klasie mocy do 25KM, a więc bez zaawansowanych elementów oczyszczania spalin. Ten segment jest mocno podgryzany przez producentów z Chin, zarówno o ile chodzi o maszyny, nazwijmy amatorskie, jak i sprzęt profesjonalny. Tymczasem Caterpillar postanowił dosiąść się do tego stolika i trzeba przyznać, iż chyba karta będzie żarła.
Caterpillar TUL100 – Cat wchodzi do segmentu mini ładowarek bez pukania, fot. źródło CaterpillarJuż na pierwszy rzut oka widać, iż firma nie zamierza konkurować z modelami tanimi, ani choćby średnimi, a raczej będzie chciała wyznaczyć nowy standard w segmencie. Pod maską zagościł silnik C1.1 oczywiście CAT, turbodoładowany i o mocy 24 KM. Maszyna ma od razu być dostępna w dwóch wariantach szerokości bliżej 900 mm oraz nieco ponad 1 m.
Co ciekawe, nie jest to żadna kooperacja, maszyna została zaprojektowana przez dział firmy zajmujący się normalnej wielkości ładowarkami burtowymi i ma być produkowana w zakładach Caterpillar.
TUL100, jak podaje producent, ma być odpowiedzią na zapytania klientów, którzy od dawna chcieli niedużej ładowarki tego typu, ale z typowymi dla marki rozwiązaniami i dbałością o komfort pracy. W maszynie zastosowano zaawansowany układ hydrauliczny z możliwością programowania czułości dżojstików, tak aby każdy, choćby początkujący operator, mógł dopasować charakterystykę pracy pod siebie.
Oczywiście programować można nie tylko dżojstiki, także przepływy czy narzędzia z którymi maszyna ma współpracować. A skoro o nich mowa, wraz z ładowarką, CAT przygotował dziesięć nowych osprzętów dedykowanych do pracy z TUL100, nie zapominając także o możliwości agregowania z narzędziami innych producentów.
Najmniejsza koparka CAT 301 CR micro
Pozostając w temacie maszyn mini, warto także wspomnieć o premierze kolejnej małej maszyny, którą jest nowa koparka CAT 301 (następca CAT 300.9D), którą również napędza silnik C1.1 tym razem w wariancie 15 konnym. Jest to maszyna, która również zyskała sporo nowych funkcji jak chociażby zintegrowane z podłokietnikami dżojstiki, co w tej klasie powoli staje się standardem dla maszyn zachodnich producentów.
Nie zapomniano także o rozwiązaniach poprawiających komfort obsługi – duża uchylana pokrywa zintegrowana z fotelem oraz liczne otwory rewizyjne. Maszyna w standardzie jest wyposażona w rozsuwane podwozie, składaną ramę ROPS. Głębokość kopania nowego modelu ma wynosić 1,82 m, masa operacyjna około 1 tony.
Zmiana warty na stanowisku mikro-koparek nowy model 301 CR micro, fot. źródło CaterpillarW przypadku nowej koparki, firma Caterpillar również pamiętała o zaktualizowaniu palety narzędzi, począwszy od dostosowania młota hydraulicznego (B1) oraz nowej wiertnicy A13. Firma planuje wprowadzić nowy model do sprzedaży na początku 2027 roku.
Powiększenie rodziny ładowarek gąsienicowych
Wskakujemy do cięższej klasy maszyn – nowy Cat 253 CTL wzmocni ofertę ładowarek gąsienicowych sterowanych burtowo uzupełniając lukę pomiędzy 249D3 oraz 255. Maszyna bazuje na modelu 259D3 ale ma przeprojektowaną ramę i podwozie co ma poprawić stabilność w terenie oraz podczas prac związanych z rekultywacją.
Oferta ładowarek gąsienicowych będzie większa, nowa 253 pozwoli zmniejszyć luki, fot. źródło CaterpillarŹródło napędu stanowi motor C3.3B turbo, zaś pompa ma zapewnić 75,7 l/min wydatku w podstawowej wersji lub 112 l/min w wariancie HighFlow. Ciśnienie robocze w obydwu przypadkach ma wynosić 230 bar. Standardowa szerokość gąsienicy oferowanej do tego modelu to 380 mm (C-pattern).
Model 253 ma być wyposażony w ciśnieniową kabinę, elektronicznie dżojstiki, funkcje wspomagające operatora podczas pracy (samoczynne poziomowanie, powrót do kopania, programowanie osprzętu, pływającą łyżkę czy kamery). Standardem mają również być dwie prędkości jazdy oraz opcja prędkości pełzającej. Maszyna najpierw pojawi się w USA, już w połowie 2026 roku, zaś od 2027 należy spodziewać się debiutu na pozostałych rynkach.
173 KM wykrzesane z 3,6 litra!
Odchodzimy na chwilę od maszyn, by przyjrzeć się dokonaniom na polu silników. Oto jednostka C3.6, a więc krewniaczka także silnika Perkins (który należy do Caterpillara) oraz FPT F36, została podkręcona do absurdalnej wręcz mocy 173 KM.
Aż 173 KM z czterocylindrowego silnika 3.6 L wynik godny mistrza, fot. źródło Caterpillar“W miarę jak zmienia się krajobraz budowlany, nasze bogate portfolio rozwiązań i wiedzy specjalistycznej, od pełnoflotowych miejsc pracy po pełną gamę zoptymalizowanych silników wysokoprężnych, pomoże rozwiązać najtrudniejsze wyzwania dla naszych klientów. Aby osiągnąć do 173 KM i 740 Nm przy 1500 obr/min gęstości mocy ze sprawdzonej platformy 3,6 litra, 4 cylindrów, inżynierowie zmodernizowali system spalania, aby osiągnąć maksymalną moc i wydajność oraz wzmocnili wiele podstawowych komponentów.
Nowa oferta, która spełnia różne normy emisji, w tym EU Stage V, USA. EPA Tier 4 Final i Korea Stage V. Oferuje użytkownikom końcowym do 1000-godzinnych interwałów filtra oleju i paliwa oraz zapewnia klientom większą elastyczność paliwową, ponieważ silnik jest kompatybilny z biodieslem B20, 100% HVO” – powiedział Steve Ferguson, wiceprezes Caterpillar Industrial Power Systems.
Nowa koparka 319 uzupełni ofertę
Nowością ofercie będzie także nowy model koparki zeroobrotowej – Car 319. Nowa maszyna ma uzupełnić ofertę pomiędzy 315 i 325, co za tym idzie mowa o koparce klasy 19-20 ton, której w ofercie brakowało. W charakterze prototypu, maszyna występowała podczas zeszłorocznej Baumy, w tej chwili wiadomo już nieco więcej.
CAT stawia na koparki zeroobrotowe, nowy model 319 ma zwrócić uwagę klientów szukających solidnych 20 ton, w kompaktowej obudowie, fot. źródło CaterpillarModel 319 został zaprojektowany tak aby mógł współpracować z głowicą TRS17, w końcu dziś koparka bez możliwości pracy z głowicą obrotową, traci sporo w oczach klienta. Nowy model ma pozwolić na wykonywanie prac jakich 315tką nie udałoby się wykonać, jednocześnie oferując niższy koszt zakupu i obsługi jak 325.
Podstawową łyżką ma być 1 m3 zaś szerokość transportowa poniżej 3 metrów, będzie dodatkowym atutem. Maksymalna głębokość kopania ma wynosić 6,5 m zaś zasięg 9,19 m (konfiguracja ze standardowym ramieniem i łamanym wysięgnikiem).
Kolejna elektryczna spycharka w ofercie D8XE wkracza do akcji, fot. źródło CaterpillarElektryczna spycharka i dwie nowe równiarki
Caterpillar pokazał również nową spycharkę elektryczną D8 XE, która dołączy niebawem do modelu D6 XE jaki pojawił się w ofercie w roku 2018 oraz pierwszej D7E z roku 2009. Firma kontynuuje swój wkład w zero emisyjne maszyny, choć jak widać, nie czuć tutaj pośpiechu.
Znacznie większy nacisk jest położony na maszyny z konwencjonalnym napędem. Kolejne dwie nowości, równiarki, właśnie ujrzały światło dzienne – Cat 150 oraz Cat 160 to właśnie takie klasyczne premiery.
Dwie nowe równiarki z platformy Next Generation: 150 oraz 160, fot. źródło CaterpillarModele należące do platformy „Next Generation” firmy Caterpillar, uzupełnią ofertę 120 i 140. Maszyny o masie 19,7 i 19,8 t napędza silnik Cat C9.3 o mocy 261 KM w przypadku 150 oraz 276 KM w 160. Obydwie maszyny bazują na skrzyni dziewięciobiegowej. Mniejszy model może występować w konfiguracji z dźwigniami lub dżojstikiem zaś w 160 dżojstiki są w standardzie.
Podobnie jak wcześniejsze modele, także 150/160 otrzymały nową kabinę, nowy monitor, system Cat Grade, kamery 360 stopni z detekcją ludzi i obiektów. Firma spodziewa się wprowadzić nowe równiarki na rynek w połowie 2026 roku, także na rynkach europejskich.
Opisy do fotek
1 Caterpillar TUL100 – Cat wchodzi do segmentu mini ładowarek bez pukania fot. Caterpillar
2 Zmiana warty na stanowisku mikro-koparek nowy model 301 CR micro fot. Caterpillar
3 Oferta ładowarek gąsienicowych będzie większa, nowa 253 pozwoli zmniejszyć luki fot. Caterpillar
4 Aż 173 KM z czterocylindrowego silnika 3.6 L wynik godny mistrza fot. Caterpillar
5 CAT stawia na koparki zeroobrotowe, nowy model 319 ma zwrócić uwagę klientów szukających solidnych 20 ton, w kompaktowej obudowie fot Caterpillar
6 Kolejna elektryczna spycharka w ofercie D8XE wkracza do akcji fot. Caterpillar
7 Dwie nowe równiarki z platformy Next Generation: 150 oraz 160 fot. Caterpillar

13 godzin temu















