Chiński bank centralny właśnie zaprezentował coś, czego świat CBDC jeszcze nie widział – cyfrowy juan z oprocentowaniem. Od 1 stycznia 2026 roku banki komercyjne będą mogły płacić odsetki od sprzedanych e-CNY. Brzmi jak detal? To fundamentalna zmiana tego, jak funkcjonuje chiński CBDC.
Od cyfrowej gotówki do czegoś więcej
Lu Lei, wiceprezes People’s Bank of China, nie owija w bawełnę: „Cyfrowy RMB przejdzie z ery cyfrowej gotówki do ery cyfrowej waluty depozytowej”. Nowy framework pozwoli bankom traktować cyfrowego juana jako część ich operacji aktywów i pasywów. W praktyce oznacza to, iż CBDC przestaje być tylko zamiennikiem fizycznej gotówki – zyskuje funkcje przechowywania wartości i staje się narzędziem płatności transgranicznych.
Chiny podwajają stawkę. We wrześniu uruchomiono w Szanghaju RMB International Operations Center – platformę blockchainową mającą budować narzędzia rozliczeniowe onchain i możliwości transferów crosschain. Cel? Globalna ekspansja cyfrowego juana.
Dwa światy, dwie filozofie dotyczące CBDC
Kontrast z USA nie mógł być wyraźniejszy, niż dzisiaj. Podczas gdy Chiny rozpędzają swoje CBDC, prezydent Trump na początku 2025 roku podpisał dekret zakazujący tworzenia amerykańskiego odpowiednika. Argument? Zagrożenie dla stabilności systemu finansowego, prywatności i suwerenności narodowej. Trudno sie dziwić tej decyzji – USD przez cały czas pozostaje światową walutą, choć zarówno Chiny, jak i całe BRICS zaczynają deptać po piętach globalnemu finansowemu hegemonowi.
Stany postawiły na stablecoiny. Ustawa GENIUS Act z lipca 2024 to pierwsza kompleksowa regulacja, która ustaliła jasne zasady kolateralizacji i zgodności z przepisami AML. Anndy Lian, doradca ds. blockchain, nazwał zakaz CBDC „game-changerem” dla amerykańskiej branży kryptowalut.
In China, CBDC’s are linked to a user's Digital ID.
A cyclist was caught on camera riding without a helmet. Authorities reportedly deducted a 25 yuan fine directly from his digital wallet in real time, deducting points under local social credit system.
SAY NO TO DIGITAL ID. pic.twitter.com/EYYE20YS13
Kontrola w rękach państwa
Podczas gdy PBOC chwali się większą inkluzją finansową, krytycy głośno alarmują. Alex Gladstein z Human Rights Foundation jest bezlitosny: „Chiński rząd chce większej kontroli nad płatnościami”. Mimo iż bank centralny już teraz ma „mocny uchwyt” na gigantach jak Alipay czy WeChat Pay, bezpośrednia kontrola nad cyfrową walutą to kolejny poziom nadzoru.
Oprocentowanie cyfrowego juana może zachęcić do adopcji, ale też zwiększa zależność obywateli od systemu, który może w każdej chwili „odmówić dostępu”, o ile zrobić coś, co władzy się nie spodoba. Chiny i USA kreślą radykalnie różne wizje przyszłości pieniądza. My z kolei jesteśmy jedynie obserwatorami i możemy spekulować, który z systemów zwycięży.

1 miesiąc temu