Chiński rynek litu ma za sobą najgorszy miesiąc od dawna. Kontrakty terminowe na węglan litu notowane na giełdzie w Guangzhou straciły we wrześniu około jednej czwartej wartości. Z ponad 160 tys. juanów za tonę na początku miesiąca spadły poniżej 120 tys. juanów (ok. 17,9 tys. USD). Inwestorzy coraz bardziej obawiają się, iż popyt ze strony producentów baterii do aut elektrycznych i magazynów energii będzie rósł wolniej, niż zakładano.
Kontrakt na węglan litu na Guangzhou Futures Exchange od dawna słynie z dużych wahań. Tym razem spadek był jednak wyjątkowo gwałtowny i trwał przez cały miesiąc bez większej przerwy. W poniedziałek 28 września wiodący kontrakt LC2701 stracił w ciągu jednej sesji 5,69%. Po raz pierwszy od początku roku zszedł wtedy poniżej 120 tys. juanów.
Rynek kasowy też traci
Przecena nie ogranicza się do rynku terminowego. Węglan litu klasy bateryjnej (≥99,5%) kosztował 28 września w obrocie kasowym 122,4 tys. juanów za tonę. To o 21,8% mniej niż pod koniec sierpnia.
Warto jednak pamiętać o skali wcześniejszych wzrostów. Mimo wrześniowej przeceny lit jest wciąż o ok. 67% droższy niż przed rokiem. W połowie maja kontrakty w Guangzhou przekraczały 200 tys. juanów za tonę, co było najwyższym poziomem od dwóch lat. Od tamtej pory ceny spadły więc o ponad 40%.
Podaży przybywa szybciej, niż się spodziewano
Najważniejszym powodem przeceny jest podaż. Według chińskich danych celnych import węglanu litu w sierpniu wyraźnie wzrósł w porównaniu z lipcem. Import spodumenu, czyli koncentratu rudy litu, z którego chińskie zakłady produkują chemikalia bateryjne, rósł dalej i według Crux Investor osiągnął w sierpniu rekordowy poziom. Do Chin znów płyną też ładunki z Zimbabwe i RPA.
Krajowa produkcja również przyspieszyła. Po letnich przerwach konserwacyjnych główne zakłady wznowiły pracę i według Fubao Information produkcja węglanu litu w Chinach była w sierpniu o 31% wyższa niż rok wcześniej. Wracają też kopalnie w Australii. Mineral Resources ponownie uruchomiła kopalnię Bald Hill po 18 miesiącach przestoju, a Core Lithium wznowiła projekt Finniss.
Nastroje dodatkowo pogorszyła zmiana w danych o zapasach. Branżowa agencja Shanghai Metals Market (SMM) zmieniła metodologię i w efekcie szacunek chińskich zapasów wzrósł o ok. 175 tys. ton, czyli dwukrotnie w porównaniu z wcześniejszymi danymi. Część rynku zakładała wcześniej, iż zapasy są bardzo niskie. Po tej zmianie ten argument w dużej mierze stracił na znaczeniu.
Sezon zakupów, który rozczarował
Po stronie popytu wrzesień miał być mocnym miesiącem. Zwykle to w tym okresie producenci z branży baterii i aut elektrycznych uzupełniają zapasy przed końcem roku. W tym roku tak się nie stało. W pierwszych trzech tygodniach września tygodniowy spadek zapasów węglanu litu uległ zmniejszeniu z 2 567 do 1 377 ton, a popyt pozorny spadł z 27,3 tys. do 26,3 tys. ton tygodniowo. Ju Cunquan, analityk Fubao Information, opisuje to tak:
„Premie w wycenach, wcześniej napędzane wysokimi oczekiwaniami wobec sezonu, są wyciskane z rynku, a nastroje przechodzą od optymistycznego wyczekiwania do konfrontacji z rzeczywistością”.
Słabe dane napływają też z chińskiego rynku motoryzacyjnego. Według stowarzyszenia CPCA, cytowanego przez CnEVPost, sprzedaż detaliczna samochodów z napędem alternatywnym (NEV) w Chinach spadła w sierpniu o 10,1% rok do roku, do 1,005 mln sztuk. Był to już ósmy z rzędu miesiąc spadków. Od początku roku sprzedaż jest o 12,1% niższa niż przed rokiem. Szczególnie mocno, bo o prawie 30%, spadła sprzedaż hybryd plug-in. Chińskich producentów ratuje eksport, który w przypadku aut NEV wzrósł w sierpniu o 155% rok do roku. Część tego eksportu trafia do Europy, co Bruksela obserwuje z rosnącym niepokojem, o czym pisaliśmy w tekście o żądaniu UE, by Chiny ograniczyły eksport hybryd.
Do tego dochodzą zmiany podatkowe. Od 1 września Chiny, po 11 latach zwolnienia, znów pobierają 2-procentowy podatek konsumpcyjny od akumulatorów litowo-jonowych. We wrześniu 2027 r. stawka wzrośnie do 4%. Zwolnione do końca 2028 r. pozostają baterie sodowo-jonowe i półprzewodnikowe, co wyraźnie pokazuje, które technologie Pekin chce wspierać. Jednocześnie stopniowo znika zwrot VAT przy eksporcie baterii. W kwietniu obniżono go z 9% do 6%, a od 1 stycznia 2027 r. zostanie zlikwidowany całkowicie.
Fed również ciąży na surowcu
Chińscy analitycy zwracają uwagę na jeszcze jeden czynnik: politykę pieniężną w USA. Wrześniowa podwyżka stóp przez Fed, pierwsza od 2023 r., zmniejszyła apetyt inwestorów na ryzyko. Węglan litu jest w Chinach mocno spekulacyjnym instrumentem i jest postrzegany jako inwestycja w transformację energetyczną i nowe technologie. W otoczeniu rosnących stóp takie aktywa tracą na atrakcyjności, a odpływ kapitału przyspieszył spadki.
Co hamuje głębszy spadek
Obraz rynku nie jest jednak wyłącznie negatywny. Głębszą przecenę powstrzymały problemy kopalni Jianxiawo należącej do CATL. To największa kopalnia litu w Chinach, odpowiadająca za ok. 4% światowej podaży. Chińskie władze cofnęły jej decyzję środowiskową, przez co wznowienie wydobycia może się opóźnić o ponad rok. Pasuje to do prowadzonej przez Pekin kampanii przeciwko nadmiernej konkurencji i nadprodukcji w przemyśle, określanej jako walka z „inwolucją”.
Długoterminowo popyt przez cały czas wspierają magazyny energii. Globalne zużycie litu do maja 2026 r. wzrosło o 45%, czyli powyżej prognozowanego przez firmę przedziału 15-40%. Stało się tak mimo słabszej sprzedaży aut elektrycznych w Chinach, a głównym motorem wzrostu były właśnie magazyny energii. Trzeba jednak brać pod uwagę ryzyko technologiczne. Coraz większe zainteresowanie budzą baterie sodowo-jonowe, które nie wymagają litu, o czym pisaliśmy przy okazji prognozy Morgan Stanley dotyczącej ery baterii sodowo-jonowych.
Prognozy dla całego rynku są ostrożne. Według Cambridge Energy Research Associates (CERA) rynek chemikaliów litowych będzie w 2026 r. bliski równowagi, a w 2027 r. przejdzie w nadwyżkę. Benchmark Mineral Intelligence również spodziewa się, iż w przyszłym roku podaż będzie rosła szybciej niż popyt. Niektórzy analitycy uważają, iż w czwartym kwartale ceny mogą szukać dna, a rynek zacznie się porządkować. Natomiast jeżeli popyt ze strony aut elektrycznych i magazynów energii okaże się słabszy od oczekiwań, ceny mogą dalej spadać.

2 godzin temu







