Cena złota kontynuowała w poniedziałek trend wzrostowy z ostatnich dwóch tygodni, osiągając najwyższy poziom od maja tego roku. Na londyńskiej giełdzie (London Stock Exchange) uncja trojańska (około 31,1 grama) była wyceniana na 4659 dolarów. Cena jest o ponad jeden procent wyższa niż w piątek. Źródła rynkowe przez cały czas przypisują ten wzrost planom rządu USA dotyczącym zakupu amerykańskich obligacji skarbowych.
Zapowiedziana interwencja Departamentu Skarbu USA na rynku obligacji wywołała obawy o osłabienie dolara i skłoniła inwestorów do większego zainteresowania metalami szlachetnymi. Doprowadziło to do wzrostu popytu na złoto.
Ogłaszając w środę skup obligacji, rząd USA dąży do obniżenia rentowności, a tym samym obniżenia kosztów obsługi długu. Cena złota, które nie jest oprocentowane, wzrosła od tego czasu o ponad 300 dolarów za uncję. W obliczu obaw inwestorów o deprecjację dolara amerykańskiego, analitycy nowojorskiego funduszu Global X ETFs przewidują dalszy wzrost popytu na metale szlachetne. Od czasu osiągnięcia rekordowego poziomu prawie 5600 dolarów w styczniu, ceny złota początkowo gwałtownie spadły w pierwszej połowie roku. Jednak w sierpniu nastąpiło znaczące ożywienie. W specjalnym dziale inwestycyjnym „Manager Magazin” przeanalizowano , czy w tej chwili jest dobry moment na wejście na rynek. I dlaczego kluczowym czynnikiem jest prezes Rezerwy Federalnej USA, Kevin Warsh (56).

10 godzin temu













