Ceny jaj przed Wielkanocą. Eksperci: Poziom więcej niż wyśrubowany

2 godzin temu

- Ceny jaj przed Wielkanocą nie wzrosną, a jeżeli nawet, to tylko lokalnie - twierdzą przedstawiciele branży. Konsumenci nie mają jednak powodów do zadowolenia, bo ceny wcześniej osiągnęły bardzo wysokie poziomy. Co więcej, według producentów w sklepach mamy niedobory niektórych rodzajów jajek.

Pixabay
Ceny jaj przed Wielkanocą raczej nie wzrosną, bo już są wyśrubowane

Według Katarzyny Gawrońskiej, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, na ceny jaj w dużym stopniu wpłynęły ostatnio choroby drobiu. Wskazała, iż do niedawna branża spodziewała się spadku cen jaj konsumpcyjnych tuż przed Wielkanocą i kontynuowania tego trendu po świętach.

ZOBACZ: Maksymalne ceny paliw. Rząd nie wyklucza dalszych kroków

Jednak teraz wydaje się, iż może to być odłożone w czasie ze względu na pojawienie się dużego ogniska grypy ptaków u kur niosek w województwie mazowieckim. Z tego względu - zdaniem Gawrońskiej - w tej chwili branża nie oczekuje przed świętami wzrostów cen jaj, a jeżeli nawet, to tylko lokalnie, ponieważ obecny poziom cen "jest więcej niż wyśrubowany".

Jaja na Wielkanoc. Ile płacimy za klatkowe, a ile za te z wolnego wybiegu?

Jako przykład szefowa KIPDiP podała ceny jaj klatkowych w rozmiarze M, które ostatnio przekraczały 70 gr za sztukę. Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej resortu rolnictwa, średnie ceny jaj klatkowych klasy L z 23 marca br. wynosiły: w przypadku jaj klatkowych 82,9 zł za 100 sztuk, a ściółkowych - 90,11 zł, czyli o 11,9 proc. więcej rok do roku.

ZOBACZ: Maksymalne ceny paliw na 1 kwietnia podane. Wiadomo, ile zapłacą kierowcy

Za 100 jaj z wolego wybiegu płacono 94,43 zł - o 7,8 proc. więcej. Ceny jaj klasy M analogicznie wynosiły: 73,51 zł, 80,71 (wzrost o 12,6 proc. w ujęciu rocznym), 86,79 zł (wzrost 9,1 proc. rok do roku), a 100 jaj ekologicznych kosztowało 96,55 zł (wzrost 5,4 proc. rok do roku). Jednak w porównaniu do cen z początku marca br. są one niższe.

W dużych sklepach nie znajdziemy jaj klatkowych. Tych innych brakuje

Kolejnym powodem wzrostu cen jaj jest wycofywanie się wielu sieci handlowych z zakupu jak klatkowych. - Na rynku mamy klasyczną sytuację niedostosowania popytu do podaży - powiedziała szefowa Izby. Dodała, iż wszyscy wielcy detaliści sprzedają już tylko jaja alternatywne, czyli wszystkie inne poza tymi z chowu klatkowego, i tych jest po prostu za mało. Nadmieniła przy tym, iż w Polsce około 70 proc. potencjału produkcyjnego to kury klatkowe.

Polska jest piątym co do wielkości producentem jaj w Unii Europejskiej, należy też do grona największych ich eksporterów na świecie. W strukturze produkcji dominują u nas jaja klatkowe; drugą co do wielkości grupą są jaja ściółkowe, które odpowiadają za 23,8 proc. produkcji. Podaż uzupełniają te od kur z wolnego wybiegu (7,1 proc. produkcji) oraz ekologiczne, stanowiące 1,4 proc. produkcji.

Według przedstawicieli Izby na rynku działają także czynniki, które w przyszłości mogą przełożyć się na spadki cen, np. rosnący import do Polski. Największym dostawcą jajek jest Ukraina, ale coraz więcej sprowadzamy ich z Turcji. W ubiegłym roku polskie firmy kupiły łącznie 6,8 tys. ton jaj i przetworów jajecznych z Turcji.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "95", diesel, LPG. Tak mogą wyglądać ceny paliw po obniżce
Idź do oryginalnego materiału