Ceny mleka 2026: Globalne odbicie na GDT w cieniu statystycznej korekty FAO

2 godzin temu
Zdjęcie: Ceny mleka


Ceny mleka (nabiału) na rynkach światowych znajdują się w tej chwili w punkcie zwrotnym, który budzi zarówno nadzieję, jak i ostrożność. Z jednej strony, giełda Global Dairy Trade (GDT) odnotowała od początku roku imponującą serię wzrostów, z kulminacją na aukcji 17 lutego (+3,6%). Z drugiej strony, styczniowy raport FAO wykazał 5-procentowy spadek indeksu cen nabiału. Ten dualizm danych stawia polski sektor mleczarski w obliczu zupełnie nowej rzeczywistości rynkowej, gdzie globalna hossa ściera się z lokalnymi barierami strukturalnymi.

Przeczytaj również – Światowe ceny mleka pod znakiem skrajności w 2025 roku

GDT: Silne sygnały popytowe

Nie da się zignorować faktu, iż globalne ceny mleka (nabiału) w kontraktach terminowych rosną nieprzerwanie od początku stycznia. To ożywienie jest napędzane głównie przez sektor tłuszczów i proszków:

  • Masło rekordzistą: Ostatni skok ceny masła o 10,7% na GDT to sygnał, iż światowy popyt po okresie stagnacji gwałtownie odbija.
  • Cztery aukcje na plusie: Systematyczne wzrosty od początku 2026 roku pokazują, iż nie mamy do czynienia z jednorazowym incydentem, ale z trwalszym trendem popytowym ze strony Azji i państw arabskich.

FAO: Statystyczne dno czy sygnał ostrzegawczy?

Kontrastujący z giełdą spadek indeksu FAO o 5,0% w styczniu można interpretować jako „opóźniony zapłon” statystyki. Indeks ten bazuje na cenach bieżących, które w styczniu w Europie wciąż były niskie. Potwierdzają to dane MRiRW – w Polsce ceny mleka w produktach takich jak masło były w ubiegłym miesiącu blisko o połowę niższe niż rok temu.

Warto zatem patrzeć na FAO jako na zapis przeszłości, a na GDT jako na zapowiedź tego, co może (ale nie musi) wydarzyć się w polskich cennikach wiosną.

Nowa rzeczywistość: Złoty, cła i tanie pasze

To, co stawia polski sektor mleczarski w obliczu zupełnie nowej rzeczywistości rynkowej, to splot trzech kluczowych czynników:

  1. Walutowy hamulec: Przy kursie dolara w okolicach 3,55 PLN, polskie zakłady odczuwają światowe wzrosty znacznie słabiej niż konkurenci z USA czy Oceanii. Silna krajowa waluta pozostaje główną barierą w przekuciu giełdowej hossy na zyski eksporterów.
  2. Geopolityka celna: Cła odwetowe w Chinach zmuszają do szukania nowych rynków zbytu, co przy dużej podaży wewnątrz UE ogranicza pole do gwałtownych podwyżek.
  3. Stabilizacja kosztów: Pozytywnym elementem układanki jest rekordowa podaż zbóż (m.in. z Argentyny i Australii). Tanie pasze stanowią w tej chwili niezbędny bufor bezpieczeństwa, który pozwala rolnikom przetrwać okres niskich cen skupu, czekając na realne przełożenie wzrostów z GDT na polski rynek.

Podsumowanie: Umiarkowany optymizm z dozą realizmu

Rynek mleka 2026 wchodzi w fazę „wyczekiwania”. Choć giełdowy rajd masła i proszków daje solidne podstawy do optymizmu, polska branża musi mierzyć się z silnym złotym i ograniczeniami eksportowymi. Najbliższe miesiące pokażą, czy globalny trend wzrostowy będzie na tyle silny, by przełamać lokalne opory i trwale poprawić rentowność produkcji w Polsce.

Źródła: Notowania Global Dairy Trade, Indeks Cen Żywności FAO, Biuletyn MRiRW.

Idź do oryginalnego materiału