Ceny na MATIF ostro w dół. Rzepak stracił ponad 20 euro w jeden dzień

1 godzina temu

Początek tygodnia przyniósł silną wyprzedaż na giełdach surowcowych w Paryżu i Chicago. Największa presja pojawiła się na rynku ropy naftowej, a jej gwałtowny spadek gwałtownie przeniósł się na biopaliwa, nasiona oleiste i zboża. Najmocniej ucierpiał rzepak, którego sierpniowy kontrakt w Paryżu spadł poniżej psychologicznej granicy 500 euro za tonę.

Ceny na MATIF ostro w dół. Rzepak stracił ponad 20 euro w jeden dzień

Impulsem do przeceny były informacje o wstrzymaniu walk między USA a Iranem. Inwestorzy uznali, iż ryzyko dalszej eskalacji na Bliskim Wschodzie zmalało, a wraz z nim osłabły obawy o bezpieczeństwo dostaw ropy.

Ropa gwałtownie w dół. Rynek przestał płacić za ryzyko

Notowania ropy Brent obniżyły się o blisko 8,7 proc., do 88,36 dolara za baryłkę. Amerykańska ropa WTI straciła natomiast 7,5 proc. i zakończyła dzień na poziomie 82,61 dolara za baryłkę.

Tak głęboka przecena natychmiast odbiła się na rynku biopaliw. Gdy ropa tanieje, spada opłacalność produkcji biodiesla i bioetanolu, a to zmniejsza popyt na surowce wykorzystywane do ich wytwarzania. W Europie szczególnie mocno odczuł to rzepak, natomiast w USA soja i olej sojowy.

Rzepak przebił w dół 500 euro za tonę

Najbliższy, sierpniowy kontrakt na rzepak na paryskiej giełdzie Euronext stracił aż 20,75 euro, czyli 4,02 proc. Notowania zakończyły dzień na poziomie 495 euro za tonę.

Spadek poniżej 500 euro ma nie tylko znaczenie cenowe, ale również psychologiczne. Po przebiciu takiej bariery część uczestników rynku może decydować się na dalszą sprzedaż, obawiając się pogłębienia przeceny.

Listopadowy kontrakt na rzepak spadł o 14,25 euro, czyli 2,59 proc., do 536,50 euro za tonę. Mniejsza skala spadku na dalszym terminie pokazuje, iż rynek nie przekreśla jeszcze całkowicie ryzyka związanego z przyszłą podażą.

Presja objęła także kanadyjską canolę. Jej notowania obniżyły się o 4,09 proc., do 791,20 dolarów kanadyjskich za tonę. Poza spadkiem cen ropy na rynku ciąży również słaby eksport pod koniec sezonu.

Soja potaniała mimo zakupów z Chin

Na giełdzie w Chicago soja straciła 3,17 proc. i zakończyła notowania na poziomie 1208,4 centa za buszel. Jeszcze mocniej, bo o 3,86 proc., przeceniony został olej sojowy.

Spadków nie zatrzymały choćby informacje o nowym zakupie soi przez Chiny. Pokazuje to, iż tego dnia o kierunku rynku decydowały przede wszystkim nastroje inwestorów oraz gwałtowna przecena na rynku energii, a nie pojedyncze informacje popytowe.

Pszenica pod presją po obu stronach Atlantyku

Fala wyprzedaży objęła również pszenicę. Stało się tak mimo problemów z dostawami ziarna z regionu Morza Czarnego, które w innych warunkach mogłyby wspierać ceny.

Wrześniowy kontrakt na pszenicę w Paryżu spadł o 3,50 euro, czyli 1,50 proc., do 229,25 euro za tonę.

W Chicago pszenica potaniała o 18 centów za buszel, czyli 2,65 proc., do 660 centów za buszel. Oprócz słabszego otoczenia na rynkach surowcowych notowaniom ciążyły również prognozy opadów na ważnych obszarach upraw w USA.

Dodatkowym czynnikiem były dobre informacje o kondycji pszenicy jarej w Dakocie Północnej. Lepsze perspektywy zbiorów zmniejszają obawy o podaż i ograniczają przestrzeń do wzrostu cen.

Kukurydza w Europie broni się przed spadkami

Na tle całego rynku wyjątkowo stabilnie zachowała się kukurydza notowana w Paryżu. Sierpniowy kontrakt stracił zaledwie 0,75 euro, czyli 0,29 proc., i zakończył dzień na poziomie 254 euro za tonę.

Dla porównania kukurydza w Chicago potaniała o 2,69 proc. Tak duża różnica między rynkiem europejskim i amerykańskim wynika przede wszystkim z pogarszających się prognoz zbiorów w Unii Europejskiej.

Agencja MARS obniżyła szacunek średniego plonu kukurydzy w UE z 7,38 do 6,93 tony z hektara. Powodem jest susza, która wystąpiła w szczególnie wrażliwym okresie kwitnienia roślin.

Upały mogą jeszcze pogorszyć sytuację

Dodatkowym zagrożeniem są prognozy kolejnej fali wysokich temperatur we Francji na początku sierpnia. Upały mogą pogłębić niedobór wody i dodatkowo ograniczyć potencjał plonowania.

To właśnie obawy o niższe zbiory skutecznie chronią unijną kukurydzę przed silniejszą przeceną. Rynek zakłada, iż europejska podaż może być wyraźnie mniejsza, a ewentualne braki trzeba będzie uzupełniać importem.

Rolnicy czekali na to od lat. Terminal zbożowy w Gdańsku już działa

Ropa znów dyktuje warunki na rynku rolnym

Poniedziałkowa sesja pokazała, jak silnie notowania produktów rolnych są powiązane z rynkiem energii. Gwałtowny spadek cen ropy uderzył przede wszystkim w surowce wykorzystywane w produkcji biopaliw, ale przez pogorszenie nastrojów inwestorów objął także pszenicę.

Największą odporność wykazała europejska kukurydza. W jej przypadku obawy o skutki suszy i nadchodzących upałów okazały się silniejsze niż presja płynąca z taniejącej ropy.

Dla rolników oznacza to jednak bardzo zmienne otoczenie. Ceny rzepaku i zbóż mogą być w najbliższym czasie uzależnione nie tylko od prognoz plonów i tempa żniw, ale również od kolejnych informacji z Bliskiego Wschodu oraz zachowania rynku ropy.

Idź do oryginalnego materiału