Ceny nawozów 2026 rosną. Rolnicy zapłacą więcej, niż zakładano

2 godzin temu

Ceny nawozów 2026 rosną szybciej, niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu, ponieważ konflikt w Zatoce Perskiej zaburzył globalny rynek. Rolnicy liczyli na spadki, ale zamiast tego muszą mierzyć się z nagłymi podwyżkami. Sprawdzamy, kto zapłaci najwięcej i co to oznacza dla nadchodzącego sezonu.

Nawozy miały tanieć, a zaczęły gwałtownie drożeć. Rolnicy mogą to odczuć już teraz.

Ceny nawozów 2026 – nagły zwrot na rynku

Jeszcze na początku roku prognozy wskazywały na spadki, ponieważ rosła globalna produkcja mocznika, a rynek gazu ziemnego się stabilizował. Jednak sytuacja zmieniła się, ponieważ napięcia w Zatoce Perskiej zakłóciły najważniejsze szlaki handlowe.

Przez Cieśninę Ormuz przepływało około jednej trzeciej światowego handlu mocznikiem, dlatego każde zakłócenie natychmiast wpływa na ceny. W praktyce oznacza to, iż globalny rynek nawozów reaguje bardzo gwałtownie na wydarzenia geopolityczne.

Dlatego rolnicy, którzy liczyli na niższe koszty produkcji, muszą dziś mierzyć się z zupełnie innym scenariuszem.

Jak bardzo drożeją nawozy?

Skala wzrostów jest wyraźna i dotyczy wielu segmentów rynku. Notowania mocznika na początku kwietnia br. w regionie Morza Czarnego wzrosły o ponad 110% rok do roku, natomiast saletra amonowa w rejonie Morza Bałtyckiego zdrożała o ponad 50%.

Jak wskazano w najnowszym opracowaniu ,,Monitoring Branżowy” Banku PKO BP: „Notowania mocznika w regionie Morza Czarnego wzrosły o przeszło 110% r/r, saletry amonowej w obszarze Morza Bałtyckiego o ponad 50%.”

Podobny trend dotyczy amoniaku, którego ceny wzrosły o około 50%, a nawozy fosforowe, takie jak DAP i MAP, podrożały o 24–33%. To oznacza, iż koszty nawożenia rosną w szybkim tempie, choć przez cały czas pozostają niższe niż w szczycie kryzysu z 2022 roku.

W praktyce oznacza to, iż jeżeli kupujesz nawozy teraz, możesz zapłacić znacznie więcej niż jeszcze kilka tygodni temu.

Dlatego wielu rolników zastanawia się, czy to dopiero początek kolejnej fali podwyżek.

Ceny nawozów 2026 rosną. Rolnicy mogą zapłacić więcej za nawożenie w tym sezonie

fot. agrofoto.pl/pawelol111

Co napędza wzrost cen nawozów 2026?

Głównym czynnikiem wzrostu cen nawozów 2026 jest sytuacja na rynku gazu ziemnego, który stanowi choćby 60–80% kosztów produkcji nawozów azotowych. Konflikt w Zatoce Perskiej ogranicza dostęp do taniego surowca, a także zwiększa ryzyko transportowe.

Jak podkreślono w opracowaniu PKO BP:
„Konflikt w Zatoce Perskiej przekłada się na rynek nawozowy również pośrednio przez braki gazu ziemnego i amoniaku.”

Dodatkowo zagrożenie dla szlaków morskich, takich jak Cieśnina Ormuz czy Bab al-Mandab, wpływa na dostępność surowców i produktów gotowych. W praktyce oznacza to większą niepewność i presję na wzrost cen.

Jeśli konflikt się przedłuży, rynek może odczuwać jego skutki choćby przez kilka lat, szczególnie w sektorze gazu i nawozów azotowych.

Kto najbardziej odczuje podwyżki?

Wzrosty cen nawozów 2026 mogą najmocniej uderzyć w rolników planujących późniejsze zasiewy, ponieważ to oni kupują nawozy w okresie najwyższych cen. Dotyczy to przede wszystkim upraw kukurydzy, czy soi.

Jak wskazują analitycy:
„Podwyżkami mogą jednak zostać dotknięci rolnicy, którzy zdecydowali się na uprawy m.in. kukurydzy i soi. Siew tych roślin w Polsce przypada zwykle dopiero na przełom kwietnia i maja.”

Dlatego rolnicy, którzy jeszcze nie kupili nawozów, mogą znaleźć się w najtrudniejszej sytuacji kosztowej.

W praktyce oznacza to, iż decyzje zakupowe podejmowane teraz mogą bezpośrednio wpłynąć na koszty produkcji i opłacalność gospodarstw. Dlatego część rolników może ograniczyć nawożenie.

To z kolei może przełożyć się na niższe plony, a w konsekwencji na wzrost cen płodów rolnych.

Czy będą dopłaty do nawozów?

Sytuacja w Polsce pozostaje stabilniejsza niż w 2022 roku, ponieważ krajowa produkcja nawozów jest wysoka i pokrywa znaczną część zapotrzebowania. Rocznie produkuje się około 1,8 mln ton azotu, z czego około 1 mln ton trafia do rolnictwa.

Jednak mimo tego rolnicy mogą odczuć wzrosty cen nawozów, szczególnie w kolejnych miesiącach 2026 r. Dlatego pojawiają się sygnały o możliwym wsparciu ze strony państwa.

,,Wzrost cen nawozów możliwe, iż zostanie do pewnego stopnia zamortyzowany przez rząd. Niewykluczone, iż pojawi się pogram dopłat do zakupu nawozów, czyli mechanizm wprowadzony również po silnych wzrostach cen w 2022″ – informują analitycy z Banku PKO BP.

Wiceminister rolnictwa wskazała, iż ceny nawozów wieloskładnikowych nie powinny wzrosnąć o więcej niż 7%, a mocznika o 14%. Jednak wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji na świecie.

Co to oznacza dla rolników?

Ceny nawozów 2026 mogą wpłynąć na cały sektor rolny, ponieważ są jednym z kluczowych kosztów produkcji. Z jednej strony rosnące ceny zwiększają presję finansową, ale z drugiej mogą prowadzić do wyższych cen żywności.

Jeśli trend wzrostowy się utrzyma, koszty produkcji mogą wyraźnie wzrosnąć już w tym sezonie.

Dlatego decyzje podejmowane w najbliższych miesiącach będą miały znaczenie nie tylko dla rolników, ale także dla konsumentów. jeżeli sytuacja się nie uspokoi, rolnicy mogą zapłacić za nawozy więcej, niż zakładali jeszcze na początku roku.

Podsumowując, ceny nawozów 2026 rosną pod wpływem globalnych czynników, a ich dalszy kierunek zależy głównie od sytuacji geopolitycznej i rynku gazu.

To nie jedyny problem na rynku nawozów. Sprawdź, dlaczego rolnicy alarmują o braku RSM i możliwych stratach plonów: Brak RSM w sprzedaży. Rolnicy mogą stracić plony

Źródło: opracowanie ,,Monitoring Branżowy” Banku PKO BP

Idź do oryginalnego materiału