Ceny paliw na stacjach i w hurcie: Ministerstwo Energii ogłosiło uruchomienie programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który ma obowiązywać od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. Rządowy pakiet opiera się na dwóch filarach: obniżeniu stawki VAT na paliwa ciekłe z 23% do 8% oraz wprowadzeniu urzędowych cen maksymalnych na stacjach paliw.
W poniedziałek (17 sierpnia) na dystrybutorach w całym kraju ceny brutto nie będą mogły przekroczyć limitów wyznaczonych przez resort jeszcze w piątek:
- Olej napędowy: 7,37 zł/l brutto
- Benzyna 95: 6,41 zł/l brutto
- Benzyna 98: 7,20 zł/l brutto
Choć komunikat resortu energii brzmi jak ulga dla portfeli kierowców, zderzenie poniedziałkowego limitu z najnowszymi danymi z rynku hurtowego pokazuje, iż program w praktyce ponowne dyskryminuje najważniejszą grupę polskich rolników – większe gospodarstwa towarowe rozliczające się na zasadach ogólnych (płatników VAT).
Sobotnia podwyżka w Orlenie i weekendowa pułapka
Klucz do zrozumienia poniedziałkowego układu sił leży w rozminięciu się decyzji rządowych z ruchami koncernu naftowego:
- Piątkowa decyzja Ministerstwa: Resort energii skalkulował i ogłosił poniedziałkowe limity cen maksymalnych w piątek rano, opierając się na ówczesnych, niższych notowaniach hurtowych.
- Sobotni skok cen w PKN Orlen: W sobotę (15 sierpnia) płocki koncern podniósł ceny hurtowe. Ekodiesel skoczył do 6 526 PLN/mł netto (6,526 zł/l), a benzyna Eurosuper 95 do 5 632 PLN/mł netto (5,632 zł/l). Z racji tego, iż Orlen nie publikuje nowych tabel cenowych w poniedziałki, te wyższe, sobotnie stawki obowiązują w transakcjach hurtowych przez cały początek tygodnia.
- Sobotni hurt bazą na wtorek: Ponieważ Ministerstwo Energii ustala limity na kolejne dni z uwzględnieniem bieżących notowań rafineryjnych, sobotni cennik hurtowy Orlenu stanie się bezpośrednią podstawą do wyliczenia cen maksymalnych na wtorek (18 sierpnia).
Ryczałtowcy zyskują, ale odpowiadają za mniejszą część produkcji towarowej
Dla rolników ryczałtowych (zwolnionych z VAT), którzy stanowią przeważającą większość liczbową gospodarstw w Polsce, program „CPN” przynosi realne, choć krótkoterminowe ukojenie.
Gospodarstwa ryczałtowe nie odliczają podatku VAT z faktur, więc interesuje je wyłącznie końcowa cena brutto na pylonie. Dla nich obniżka VAT z 23% do 8% oraz sztywny limit 7,37 zł/l za olej napędowy oznaczają bezpośrednie zmniejszenie bieżących wydatków gotówkowych w trakcie intensywnych prac polowych.
Warto jednak pamiętać o strukturze polskiego rolnictwa:
- Przewaga liczbowa, ale mniejsza skala produkcji: Drobne i średnie gospodarstwa ryczałtowe stanowią zdecydowaną większość ogólnej liczby producentów rolnych w kraju, ale odpowiadają za mniejszość całkowitej produkcji towarowej trafiającej na rynek.
- Mniejsze zużycie paliwa na gospodarstwo: Ze względu na mniejszy metraż i niższy poziom mechanizacji, łączny wolumen paliwa zużywany przez grupę ryczałtowców jest proporcjonalnie niższy. Zatem choć ulga w cenie jest dla nich odczuwalna, ma mniejsze przełożenie na ogólny koszt wytworzenia żywności w skali całego kraju.
Nierówne warunki gospodarowania: VAT-owcy i ryczałtowcy
Wprowadzenie programu osłonowego „CPN”, opartego na obniżeniu stawki VAT z 23% do 8% i limitach cen maksymalnych na stacjach, tworzy bezprecedensowe, drastyczne i nierówne warunki gospodarowania dla różnych grup rolników.
Mechanizm osłonowy działa skrajnie odmiennie w zależności od tego, czy gospodarstwo rozlicza VAT na zasadach ogólnych, czy korzysta ze zwolnienia ryczałtowego. Prowadzi to do sytuacji, w której część producentów rolnych zyskuje na programie, podczas gdy inni – paradoksalnie ci najwięksi i najbardziej towarowi – ponoszą wymierne straty finansowe:
- Ryczałtowcy na wygranej pozycji: Płacąc na stacji znośną cenę brutto, zyskują ulgę płynnościową i gotówkową bez martwienia się o strukturę podatkową faktury.
- Płatnicy VAT z pogorszonymi warunkami: Dla gospodarstw towarowych na VAT obniżenie stawki podatkowej przy jednoczesnym skoku cen netto w hurtowniach drastycznie ścina kwotę VAT-u do odliczenia, podnosząc realny koszt wytworzenia żywności i uszczuplając płynność w szczycie prac polowych.
- Nierówność w zakupach hurtowych: Duże gospodarstwa rolnicze zamawiające paliwo w dostawach hurtowych (do własnych zbiorników) rozliczają się bezpośrednio z cenników rafineryjnych i nie są objęte detalicznymi limitami cen – dla nich sobotni skok cen w PKN Orlen wszedł w życie natychmiast i w pełnej rozciągłości, bez jakiejkolwiek rządowej tarczy.
Jak mechanizm „CPN” uderzy w rolnika na VAT?
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda z perspektywy gospodarstw rozliczających VAT na zasadach ogólnych. Są to przeważnie większe, mocno zmechanizowane gospodarstwa towarowe, które generują przeważającą część krajowej produkcji zbóż, oleistych czy mleka i zużywają największe ilości oleju napędowego.
Dla nich połączenie obniżki VAT ze wzrostem cen netto w hurtowniach oznacza poważne uderzenie w płynność:
- Wzrost realnego kosztu netto paliwa: Rolnik na VAT rozlicza produkcję w kwotach netto, a podatek VAT odlicza w deklaracji JPK_VAT. Obniżenie stawki VAT z 23% do 8% obniża kwotę na pylonie, ale nie chroni przed skokiem cen bazowych. Płacąc w poniedziałek na stacji limitowane 7,37 zł/l brutto (przy 8% VAT), rolnik płaci w cenie netto aż 6,82 zł/l (w dostawach hurtowych z upustem od tej ceny).
- Drastycznie mniejszy zwrot VAT (utrata płynności): Przy obniżonej stawce podatku (8%), kwota VAT do odliczenia z faktury za paliwo spada do zaledwie 0,55 zł na litrze. Przed wprowadzeniem programu „CPN” (gdy cena wynosiła 7,37 zł/l przy 23% VAT), rolnik odliczał 1,38 zł/l. W praktyce przy zakupie 1000 litrów diesla rolnik płaci za sam surowiec netto o ponad 800 zł więcej, a z Urzędu Skarbowego odzyska o 830 zł mniej.
Obietnica zwrotu akcyzy (2 zł/l) a rzeczywiste koszty paliwa
W tym kontekście warto przypomnieć o rządowych deklaracjach dotyczących podniesienia stawki zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego do poziomu 2,00 zł do każdego litra zakupywanego paliwa (w ramach ustalonych limitów zużycia na hektar i dużą jednostkę przeliczeniową bydła/inwentarza).
Choć stawka 2 zł/l brzmi jak solidne wsparcie dla budżetów gospodarstw, obecna rzeczywistość rynkowa znacząco osłabia jej realne oddziaływanie:
- Drastyczny spadek udziału dopłaty w cenie netto: Przy cenie hurtowej netto na poziomie 6,53 zł/l (a w sprzedaży detalicznej netto 6,82 zł/l), choćby maksymalny zwrot akcyzy w wysokości 2,00 zł pokrywa w tej chwili jedynie około 29-30% rzeczywistego kosztu zakupu paliwa netto. Gdy zapowiadano wyższe stawki zwrotu przy niższych cenach bazowych diesla, dopłata miała rekompensować znacznie większą część wydatków na paliwo rolnicze.
- Efekt „przejedzenia” zwrotu przez skok VAT-u i hurtu: Zderzenie polityki podatkowej z rynkiem sprawia, iż to, co rolnik na VAT zyskuje na obiecanej akcyzie, natychmiast traci na topniejącym odliczeniu VAT-u i drogim hurcie. Przy ubytku odliczenia VAT na poziomie ~0,83 zł/l (z powodu cięcia stawki do 8%) oraz skoku ceny netto w hurtowniach o kilkadziesiąt groszy, ponad połowa kwoty obiecanej akcyzy (2 zł/l) zostaje natychmiast skonsumowana przez wyższy koszt netto i straty podatkowe.
- Czasowy rozjazd finansowy: Zwrot podatku akcyzowego odbywa się w procedurze wnioskowej z dużym opóźnieniem (po złożeniu faktur w urzędzie gminy/miasta), podczas gdy wysokie rachunki netto na stacjach i w hurtowniach rolnik musi uregulować natychmiast – w samym szczycie intensywnych prac polowych i zbiorów.
Podsumowując, program osłonowy „CPN” spełnia swoją rolę w przypadku konsumentów indywidualnych oraz większościowej liczbowo grupy rolników ryczałtowych. Jednak z punktu widzenia towarowej części polskiego rolnictwa – odpowiadającej za większość produkcji żywności – tarcza jawi się jako rozwiązanie dyskryminujące: wysokie ceny netto paliwa uderzają bezpośrednio w koszty operacyjne, spadek VAT-u odbiera płynność podatkową, a obiecana dopłata z akcyzy (2 zł/l) w dużej mierze traci swój osłonowy charakter w starciu z rynkową rzeczywistością.
Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe, Ministerstwo Energii

1 godzina temu














