Ceny paliw pną się w górę po skokowej obniżce w poniedziałek. Szok cenowy czeka kierowców z początkiem września? Poniedziałek (17.08.2026 r.) przyniósł kierowcom powiew ulgi na stacjach detalicznych. Wraz z wejściem w życie reaktywowanego programu CPN stawka VAT na paliwa została obniżona z 23% do 8%, a Minister Energii wyznaczył oficjalne maksymalne stawki na pylonach. W poniedziałek i wtorek (17–18.08) obwieszczone limity wynosiły 7,37 zł/l dla oleju napędowego oraz 6,41 zł/l dla benzyny Pb95.
Euforia na stacjach nie trwała jednak długo. gwałtownie rosnące notowania surowców na światowych giełdach oraz osłabienie polskiej waluty wymusiły powrót do podwyżek w cennikach rafineryjnych i urzędowych limitach detalicznych. Jeśli dotychczasowe, niezwykle dynamiczne tempo podwyżek w hurcie się utrzyma, polskich kierowców czeka gigantyczny szok cenowy z początkiem września — to właśnie wtedy wygasa tymczasowa tarcza CPN i powraca podstawowa, 23-procentowa stawka podatku VAT. Przy obecnej ścieżce wzrostu cen netto w rafineriach, powrót wyższego podatku przełoży się na drastyczny skok cen na pylonach z dnia na dzień.
| Ropa WTI | CLU26 | 85,83 USD/bbl | +0,89 | +1,05% |
| USD/PLN | ^USDPLN | 3,6966 | -0,0395 | -1,06% |
Hurt w Płocku przełamuje kolejne bariery. Diesel droższy o 41% od lutego
Cenniki hurtowe w PKN Orlen nie pozostawiają złudzeń. W czwartek (20.08.2026 r.) hurtowa cena oleju napędowego Ekodiesel wzrosła o kolejne +34 zł, osiągając poziom 6 697 PLN/mł (dzień wcześniej podrożała o +43 zł do 6 663 PLN/mł). Z kolei benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 poszybowała w czwartek do 5 739 PLN/mł (+31 zł/mł).
Dla porównania, jeszcze 26 lutego 2026 r. cena Ekodiesla w Płocku wynosiła 4 744 PLN/mł. Oznacza to, iż od momentu wybuchu konfliktu z Iranem hurtowa stawka oleju napędowego w kraju skoczyła aż o 41,2% (+1 953 PLN/mł). W tym samym okresie benzyna Pb95 podrożała z poziomu 4 460 PLN/mł do 5 739 PLN/mł (spadek dynamiki względem diesla, ale wciąż wzrost o +28,7%).
Ropa drożeje 5. dzień z rzędu. USA ogłaszają wojnę gospodarczą z Iranem
W czwartek rano (20.08) rynek ropy kontynuuje zwyżkę już piątą sesję z rzędu. Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na wrzesień skoczyła na nowojorskiej giełdzie NYMEX do poziomu 86,00 USD/bbl (+0,20%), natomiast europejska ropa Brent na giełdzie ICE wyceniana jest na 91,81 USD/bbl (+0,21%).
Głównym motorem napędowym wzrostów są zapowiedzi władz USA dotyczące bezprecedensowej wojny gospodarczej wymierzonej w Iran. Zapowiedziano nałożenie najbardziej dotkliwej operacji gospodarczej w historii, wycelowanej w całkowitą izolację Teheranu oraz uderzającej w nielegalny transport ropy.
I choć oficjalne dane amerykańskiego Departamentu Energii (DoE) wykazały wzrost zapasów ropy w USA o 4,4 mln baryłek, to obawy o fizyczną drożność i transport surowca przez strategiczną Cieśninę Ormuz podtrzymują wysokie ceny na globalnych giełdach.
Paraliż rosyjskich rafinerii. Gigant eksportu sam musi importować paliwa
Równolegle na układ sił na rynku paliwowym naciska sytuacja za naszą wschodnią granicą. Trwająca wojna i precyzyjne ataki ukraińskich dronów doprowadziły do szerokiego paraliżu rosyjskiego sektora rafineryjnego. Według szacunków analityków zdolności przetwórcze tamtejszych zakładów spadły do najniższych poziomów od dekad, a spora część kluczowej infrastruktury została wyłączona z ruchu.
Konsekwencje tego paraliżu są drastyczne: Rosja — historycznie potężny eksporter paliw gotowych, a zwłaszcza oleju napędowego — została zmuszona do wdrożenia bezwzględnego zakazu eksportu benzyn i diesla, a co więcej, sama musi posiłkować się awaryjnym importem paliw (m.in. z Białorusi i Indii). Taki obrót spraw drastycznie zmniejsza ogólnoświatową podaż destylatów średnich i pogłębia i tak już mocno napięty bilans paliwowy na rynku europejskim, gdzie brak rosyjskiego diesla od dawna nakłada presję na notowania marż rafineryjnych (crack spreads).
Rekordowo drogi transport rozwarstwia rynek. Zboże dużo tańsze w głębi kraju
Ekspansja cen paliw rodzi też poważne konsekwencje dla logistyki towarów masowych, w tym płodów rolnych. Skokowy wzrost stawek za olej napędowy wywindował koszty frachtu drogowego do historycznych maksimów. W efekcie na rynku pojawiło się wyraźne rozwarstwienie cen skupywanych zbóż w zależności od lokalizacji.
Podmioty handlowe i eksporterzy, chcąc zrekompensować sobie rekordowo drogi transport do portów morskich na północy kraju (Gdańsk, Gdynia, Świnoujście), drastycznie obniżają cenniki w punktach skupu położonych na południu i wschodzie Polski. W konsekwencji rolnicy z rejonów oddalonych od wybrzeża otrzymują za swoje ziarno stawki znacznie niższe niż gospodarze z województw pomorskiego czy zachodniopomorskiego. Ciężar drożejącego diesla w łańcuchu dostaw został w ten sposób bezpośrednio przerzucony na producentów rolnych z głębi kraju.
Ile zapłacimy na stacjach w czwartek i piątek?
Kolejne korekty w górę w cenniku Płocka bezpośrednio przechodzą na urzędowe maksymalne stawki detaliczne ogłaszane przez Ministra Energii. Po środowej podwyżce o 5–10 gr/l, końcówka tygodnia brings dalszy wzrost limitów cenowych na pylonach.
| Benzyna Pb95 | 6,41 zł/l | 6,46 zł/l | 6,49 zł/l | 6,52 zł/l |
| Benzyna Pb98 | 7,20 zł/l | 7,26 zł/l | 7,30 zł/l | 7,34 zł/l |
| Olej napędowy (ON) | 7,37 zł/l | 7,47 zł/l | 7,52 zł/l | 7,57 zł/l |
(Źródło: Obwieszczenia ME oraz wyliczenia własne na podstawie cenników hurtowych PKN Orlen).
Program CPN omija biznes. Transportowcy i przedsiębiorcy płacą za drożejący hurt
Sposób konstrukcji programu CPN ujawnia poważną lukę systemową. Obniżka stawki VAT z 23% do 8% przynosi realną ulgę głównie konsumentom indywidualnym oraz rolnikom rozliczającym się na zasadach ryczałtu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorców, w tym kluczowej dla gospodarki branży transportowo-logistycznej oraz rolników będących czynnymi podatnikami VAT.
Dla płatników VAT obniżenie stawki podatku na paragonie czy fakturze nie stanowi żadnej osłony finansowej — jest ono neutralne podatkowo, gdyż niższy VAT naliczony oznacza jedynie mniejszą kwotę do odliczenia. Tymczasem realnym kosztem dla biznesu pozostaje cena netto paliwa, która w cennikach hurtowych nieustannie rośnie z powodu drożejącej ropy i osłabienia złotego.
Firmy przewozowe i przedsiębiorcy dostawczy, zużywający ogromne wolumeny oleju napędowego, są bezpośrednio wystawieni na drastyczny wzrost stawek hurtowych (ON podrożał od lutego o ponad 1 950 zł/mł netto). Brak dedykowanych mechanizmów osłonowych dla sektora komercyjnego wywoła efekt kaskadowy — rosnące koszty transportu z czasem przełożą się na wyższe ceny towarów na półkach sklepowych i dalszą presję inflacyjną. Sytuację producentów rolnych dodatkowo utrudnia fakt, iż obiecana stawka zwrotu akcyzy na poziomie 2,00 zł/l wciąż nie została wdrożona, co drastycznie ogranicza poziom osłony przy pracach polowych.
Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe

1 godzina temu














