Ceny paliwa w górę. Widmo wojny i słaby złoty podbijają stawki

2 dni temu

Kierowcy w Polsce muszą przygotować się na podwyżki cen paliw. Portal e-petrol.pl wskazuje, iż wzrost stawek na stacjach jest praktycznie przesądzony, a głównym czynnikiem ryzyka pozostaje napięta sytuacja na linii Stany Zjednoczone-Iran. Do tego dochodzi drożejąca ropa na światowych rynkach i osłabienie złotego wobec dolara.

Rynek paliw pozostaje zakładnikiem odliczania do wygaśnięcia amerykańskiego ultimatum wobec Teheranu. Administracja prezydenta Donalda Trumpa oczekuje od Iranu ustępstw w sprawie programu nuklearnego i rozwoju rakiet balistycznych.

Bez przełomu

Druga runda rozmów w Genewie nie przyniosła przełomu, co zwiększyło ryzyko militarnej eskalacji. Donald Trump na pokładzie Air Force 1 zakomunikował, że:„albo dojdziemy do porozumienia, albo będzie to dla nich niefortunne”. Iran miał mieć od 10 do 15 dni na wyrażenie zgody na porozumienie.

Frima analityczna BM Reflex po zakończeniu rozmów w Genewie skomentowała: „Rynek ropy naftowej czeka na wynik rozmów USA – Iran. W styczniu eksport irańskiej ropy spadł do poziomu 1,3-1,4 mln baryłek dziennie; o 25 proc. w ujęciu rdr. Rośnie ilość niesprzedanej ropy przechowywanej na tankowcach. Chiny zaś zmniejszyły swoje zakupy„.

Eksperci podkreślają, iż ewentualny konflikt mógłby doprowadzić do poważnych zaburzeń w dostawach surowca. najważniejsze znaczenie ma tu Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 mln baryłek ropy dziennie – to około 27 proc. światowego morskiego handlu ropą i paliwami.

„Drogą ta transportują swoją ropę naftową najwięksi producenci OPEC, czyli Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Możliwości alternatywnego transportu są bardzo ograniczone i szacowane na około 15-25% przepływającego aktualnie przez Cieśninę Ormuz wolumenu.” – podał, w rozmowie z FXMAG, Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz Reflex.

Zablokowanie cieśniny oznaczałoby szok podażowy o trudnej dziś do oszacowania skali.

Ropa najdroższa od miesięcy

Napięcia geopolityczne gwałtownie przełożyły się na notowania surowca. Kontrakty na ropę Brent crude oil osiągnęły poziom około 72 USD za baryłkę, najwyższy od lipca 2025 r. Również notowania West Texas Intermediate utrzymują się wysoko, w rejonie 66 USD za baryłkę.

Rosnąca „premia za ryzyko” sprawia, iż inwestorzy zabezpieczają się przed możliwym konfliktem, co dodatkowo windują ceny. Jednocześnie złoty traci wobec dolara, a to oznacza wyższe koszty zakupu ropy i paliw dla polskich importerów.

Analitycy wskazują, iż podwyżki są już widoczne w hurcie. W rafineriach ceny benzyny Pb95 wzrosły w ostatnich dniach o około 40 groszy netto na litrze, a diesla choćby o 1,50 zł netto. To sygnał, iż podwyżki na stacjach są tylko kwestią czasu.

Takie będą ceny w detalu

Według prognoz Reflex w okresie 23-27 lutego średnie ceny detaliczne mogą wynieść:

Pb95 – ok. 5,77 zł/l (wzrost o 10 gr),

Pb98 – ok. 6,53 zł/l (wzrost o 10 gr),

olej napędowy – ok. 6,07 zł/l (wzrost o 15 gr),

LPG – ok. 2,80 zł/l (wzrost o 4 gr).

Już teraz średnia cena diesla zbliża się do granicy 6 zł za litr, a eksperci ostrzegają, iż w pierwszej kolejności pożegnamy się z poziomami poniżej tej bariery.

Na sytuację w Europie Środkowej nakładają się także czynniki logistyczne. Awaria rurociągu Rurociąg Przyjaźń zmusiła część rafinerii do reorganizacji dostaw surowca. Węgierski koncern MOL Group musi sprowadzać ropę m.in. z Arabii Saudyjskiej, Norwegii czy Kazachstanu, co zwiększa koszty i komplikuje łańcuchy dostaw.

Idź do oryginalnego materiału