Ropa przez cały czas oddziałuje daleko poza samym rynkiem energii. Bardziej niż jakiekolwiek inne aktywo w obecnym otoczeniu, ceny ropy kształtują szerszy sentyment rynkowy poprzez wpływ na oczekiwania inflacyjne, nastawienie banków centralnych, rentowności obligacji skarbowych oraz dolara amerykańskiego. W praktyce ropa stała się w tej chwili głównym mechanizmem transmisji dla rynków.
W pigułce:
- Ropa przez cały czas wpływa na ogólny apetyt na ryzyko poprzez oddziaływanie na oczekiwania inflacyjne, rentowności obligacji i dolara amerykańskiego.
- Naprzemienna dyplomatyczna i konfrontacyjna retoryka Donalda Trumpa obniżyła ceny ropy, nie poprawiając jednak istotnie perspektyw ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
- Wskaźniki rynku fizycznego przez cały czas sygnalizują zacieśnienie, mimo ostatniego osłabienia kontraktów terminowych.
- Podwyższona ujemna korelacja złota z ropą, rentownościami i dolarem pokazuje, jak silny wpływ ropa wywiera w tej chwili na różne klasy aktywów.
Wyniki różnych klas aktywów coraz wyraźniej odzwierciedlają tę zależność. Złoto, mimo utrzymującej się niepewności geopolitycznej, ma trudność z wypracowaniem trwałego popytu. Wyższe ceny ropy zwiększają obawy o uporczywość inflacji, podbijają rentowności obligacji i wzmacniają dolara, tworząc mniej sprzyjające warunki dla aktywów nieprzynoszących dochodu. w tej chwili widoczna jest podwyższona ujemna korelacja między złotem z jednej strony a ropą, rentownościami obligacji i dolarem z drugiej. Dopóki ta relacja się nie zmieni, ropa prawdopodobnie pozostanie dominującym czynnikiem makroekonomicznym na rynkach.
Ostatnie ruchy cen ponownie pokazały, jak rynek jest wrażliwy na retorykę polityczną. Ceny ropy gwałtownie spadły po tym, jak Trump stwierdził, iż Stany Zjednoczone są w „końcowej fazie” rozmów z Iranem, co zwiększyło nadzieje, iż pewien przełom dyplomatyczny mógłby ostatecznie złagodzić zakłócenia podaży. Nadzieje te osłabły po kolejnych komentarzach, w których ostrzegł, iż „czeka nas dalsza walka, jeżeli Iran nie zmądrzeje”.
Rynki coraz wyraźniej wydają się uwięzione między tymi naprzemiennymi sygnałami. Efektem jest znacząca zmienność cen, bez jednego rozstrzygnięcia, które ma najważniejsze znaczenie: ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i normalizacji regionalnych przepływów energii.
Jednocześnie uwaga rynku coraz bardziej przesuwa się z wystrzeliwanych rakiet na logistykę i magazynowanie. Dane Kpler pokazują, iż od połowy kwietnia żaden tankowiec przewożący irańską ropę nie przekroczył linii blokady, a załadunki ropy spadły z około 2,1 mln baryłek dziennie przed zakłóceniami do obecnych 640 tys. baryłek dziennie. Równocześnie pływające zapasy w Zatoce wzrosły z około 23 mln do 42 mln baryłek, a kolejne 15 mln baryłek gromadzi się na lądzie. Te rosnące zapasy oznaczają baryłki, które utknęły, a nie te usunięte z rynku – i stanowią punkt nacisku, który administracja USA ma nadzieję wykorzystać, aby ostatecznie skłonić Iran do powrotu do negocjacji.
Pojawiły się jednak pewne ostrożne sygnały ruchu. Ograniczony ruch tankowców z Chin i Korei Południowej został ostatnio wznowiony, a Indie przygotowują się do ponownego odbioru ładunków od dostawców z Bliskiego Wschodu. Wolumeny te pozostają jednak ułamkiem normalnych poziomów i nie wskazują jeszcze na znaczącą normalizację.
Najnowszy tygodniowy raport EIA dotyczący rynku ropy dostarczył kolejnych dowodów na utrzymujące się zacieśnienie rynku fizycznego. Łączne zapasy ropy w USA spadły o rekordowe 17,8 mln baryłek, choć niemal 10 mln baryłek tego spadku wynikało z uwolnienia surowca ze Strategicznej Rezerwy Ropy Naftowej. Komercyjne zapasy ropy zmniejszyły się jednak o znaczące 7,9 mln baryłek, a zapasy w Cushing spadły czwarty tydzień z rzędu.
Import wzrósł, wspierany przez dostawy ropy z Wenezueli, które osiągnęły najwyższy poziom od 2018 roku, ale zostało to w dużej mierze zrównoważone kolejnym wzrostem eksportu, ponieważ międzynarodowy popyt przez cały czas kierował amerykańską ropę typu light sweet na globalne rynki. Zapasy destylatów wzrosły nieznacznie, ale pozostają blisko najniższych sezonowych poziomów od ponad dwóch dekad, co wzmacnia sygnały utrzymującego się napięcia w segmencie średnich destylatów.
Tymczasem Goldman Sachs szacuje, iż widoczne globalne zapasy ropy i produktów naftowych spadają w rekordowym tempie, a w tym miesiącu zmniejszają się dotąd o 8,7 mln baryłek dziennie.
Na razie ceny kontraktów terminowych mogą przez cały czas reagować na doniesienia dotyczące działań dyplomatycznych i zmieniającą się retorykę polityczną. jeżeli jednak nie przełożą się one na znaczący wzrost przepływów fizycznych, słabość cen może pozostać w większym stopniu napędzana oczekiwaniami niż fundamentami. Kontrakty terminowe reagują na doniesienia; natomiast rynki fizyczne przez cały czas opierają się na rzeczywistych dostawach.
Podczas gdy Brent pozostaje w trendzie bocznym, ceny oleju napędowego i paliwa lotniczego spadły – źródło: Bloomberg i Saxo
Dane EIA pokazujące spadek zapasów ropy i produktów naftowych oraz gwałtowny wzrost eksportu – źródło: Bloomberg i Saxo
O Autorze
Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank. Dołączył do grupy Saxo Bank w 2008 r.. Koncentruje się na dostarczaniu strategii i analiz globalnych rynków towarowych określonych przez fundamenty, nastroje rynkowe i rozwój techniczny. Hansen jest autorem cotygodniowej aktualizacji sytuacji na rynku towarów, a także zapewnia klientom opinie dotyczące handlu towarami pod marką #SaxoStrats. Regularnie współpracuje zarówno z mediami telewizyjnymi, jak i drukowanymi, w tym z CNBC, Bloomberg, Reuters, Wall Street Journal, Financial Times i Telegraph.

1 godzina temu




![Płace hamują mocniej od prognoz. Rynek pracy studzi inflację [+MP3]](https://lewiatan.org/wp-content/uploads/2026/05/mariusz22.jpg)


