Ceny rzepaku: Czwartek, 19 marca 2026 roku, przejdzie do historii rynków towarowych jako dzień ekstremalnych paradoksów. Choć Bliski Wschód stanął w ogniu, a oczy świata zwrócone były na zablokowaną Cieśninę Ormuz, ceny rzepaku w Polsce paradoksalnie zaliczyły kolejną delikatną korektę. Krajowe stawki oscylują w tej chwili w granicach 2200 zł/t, co oznacza spadek o blisko 50 zł w zaledwie tydzień. Dlaczego „wojenna premia” tak gwałtownie wyparowała?
Koniec snu o rekordach? MATIF w odwrocie
Jeszcze kilka dni temu notowania na giełdzie Euronext-Paryż testowały poziom 515 euro/t – najwyższy pułap od marca 2025 roku. Wydawało się, iż eskalacja konfliktu z Iranem i ataki na infrastrukturę naftową w Katarze oraz Arabii Saudyjskiej wywindują ceny nasion na nowe szczyty.
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla optymistów. Czwartkowe zamknięcie na poziomie 500,75 euro/t to efekt splotu trzech czynników, które skutecznie „zgasiły” wzrosty:
- Dyplomacja silniejsza od rakiet: Wspólne oświadczenie państw G7 i Japonii o gotowości do militarnej ochrony żeglugi w Cieśninie Ormuz uspokoiło rynek energii. Ropa Brent, po rajdzie powyżej 115 USD, zaczęła gwałtownie tanieć, odbierając rzepakowi wsparcie sektora biopaliw.
- Walutowy nokaut: Gwałtowne umocnienie euro względem dolara o 1,2% (EUR/USD powyżej 1,15) drastycznie pogorszyło konkurencyjność europejskiego ziarna. Silna waluta Wspólnoty otwiera drzwi dla tańszego importu m.in. z Australii, która dysponuje rekordowymi zapasami.
- Cień Donalda Trumpa: Rynek oleistych mocno odczuł wieści z USA. Przełożenie spotkania prezydenta Trumpa z przywódcą Chin wywołało przecenę soi w Chicago. Inwestorzy obawiają się powrotu wojny handlowej, co natychmiast uderzyło w wyceny wszystkich olejów roślinnych, w tym rzepaku.
Co to oznacza dla polskich rolników?
Krajowy rynek rzepaku wiernie naśladuje paryski MATIF oraz wahania kursu EUR/PLN. Spadki o 40-50 zł/t w skali tygodnia to sygnał, iż rynek „oswoił” pierwszy szok wojenny. Lokalne tłocznie, mimo chęci pozyskania surowca, muszą korygować cenniki w ślad za globalnymi trendami.
Aktualna cena w okolicach 2200 zł/t jest wypadkową strachu przed brakiem energii a realną nadpodażą soi i rzepaku na półkuli południowej. Inwestorzy weszli w fazę wyczekiwania – piątek a potem weekend na Bliskim Wschodzie może przynieść zarówno deeskalację, jak i kolejny pożar, który w poniedziałek rano wywróci tabelę notowań do góry nogami.
Kluczowe wnioski dla rynku:
- Cena rzepaku 2026: Notowania w Polsce pod presją globalnej korekty.
- Wpływ ropy na rzepak: Czwartkowa stabilizacja w Cieśninie Ormuz hamowała wzrosty biokomponentów.
- Kurs EUR/USD: Silne euro głównym hamulcem dla giełdy MATIF.
- Relacje USA-Chiny: Niepewność handlowa Trumpa uderza w ceny soi i rzepaku.
Czy to dobry moment na sprzedaż? Rynek znajduje się w „oku cyklonu”. Kolejne dni pokażą, czy poziom 500 euro na MATIF okaże się trwałym wsparciem, czy tylko przystankiem przed głębszą korektą.
Źródło cen: MATIF, CBoT

2 godzin temu














