Ceny w sklepach detalicznych wzrosły o 4,2% w 2025

11 godzin temu

Codzienne zakupy, obejmujące m.in. artykuły spożywcze, chemię gospodarczą czy artykuły dla dzieci, podrożały średnio o 4,2% r/r w całym 2025 r. (wobec 4,3% w 2024 r.), a same kategorie spożywcze zdrożały o 3,6% r/r, wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito.

Według raportu pt. „Indeks cen w sklepach detalicznych”, w TOP5 najmocniej drożejących w ub.r. kategorii widać używki (+9,7% r/r), produkty
tłuszczowe (+9,2% r/r), napoje (+7,7% r/r), słodycze i desery (+7,4% r/r), a także mięso (+6,5% r/r). Z kolei najbardziej potaniały w całym 2025 roku warzywa (-2,6% r/r), produkty sypkie (-0,9% r/r), jak również dodatki spożywcze (-0,3% r/r).

„To pozytywna wiadomość, iż średni poziom wzrostu cen badanych 17 kategorii ustabilizował się i utrzymuje się na bardzo podobnym poziomie jak rok wcześniej. Niepokojące jest natomiast to, iż w tym samym czasie nastąpił znaczący spadek inflacji, co powoduje, iż różnica między jej poziomem, a średnim wzrostem cen w sklepach zwiększyła się. W efekcie podwyżki detalistów na poziomie 4,2% możemy traktować jako dość wysokie, a przez tę sytuację wielu konsumentów mogło nie odczuć spadku inflacji w swoich budżetach domowych” – powiedział Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito, cytowany w komunikacie.

Z raportu wynika też, iż w 2025 roku ceny samej żywności poszły w górę średnio o 3,6% r/r. Według Fiksa, fakt, iż średni wzrost cen żywności jest niższy niż ogólny wzrost cen w sklepach detalicznych – z punktu widzenia przeciętnego konsumenta – jest dobrą wiadomością. Niemniej jednak jest on w dalszym ciągu wyższy niż poziom inflacji. To pokazuje, iż niestety żywność należy do kategorii produktów, które ciągną inflację w górę, a to nie jest dobrą wiadomością.

„Po raz pierwszy od kilku lat żywność drożeje wolniej niż pozostałe kategorie. Jest to korzystna zmiana, szczególnie dla gospodarstw domowych o niższych dochodach, gdzie żywność stanowi 25-30% wydatków. Widać efekt intensywnej konkurencji między dyskontami. Sklepy prowadzą wojnę cenową na produktach podstawowych, które konsument porównuje między sieciami. Ponadto rynki rolne wróciły do równowagi po szokach z poprzednich lat. Jednocześnie zbiory w Polsce były zadowalające, czyli bez ekstremalnych susz czy powodzi” – zaznaczyli eksperci z UCE Research.

Raport dotyczył 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą blisko 1,1 mln cen detalicznych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.

Źródło: ISBnews

Idź do oryginalnego materiału