Ceny w sklepach rosną coraz wolniej. Żywność hamuje inflację [RAPORT]

1 godzina temu

Analiza blisko 90 tys. cen detalicznych wykazała, iż w maju br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4 proc. rdr. W kwietniu wzrost rdr. był na poziomie 3,7 proc., z kolei w marcu – 3,8 proc. rdr. Widać, iż w sklepach wciąż jest drogo, ale dynamika wzrostów coraz bardziej słabnie. Według autorów raportu, to w dużej mierze efekt cen żywności, które ostatnio poszły w górę rdr. o 2,4 proc.. Ten wynik jest poniżej ogólnej wartości inflacji podawanej przez GUS. Do tego jest wyraźnie niższy niż w poprzednich miesiącach. W kwietniu i marcu wynosił odpowiednio – 3,3 proc. i 3,2 proc. rdr.

Jak wynika z najnowszej edycji raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito, w maju br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4 proc. rdr. Analiza objęła łącznie 17 kategorii, w tym m.in. żywność, napoje bezalkoholowe i alkoholowe oraz pozostały asortyment, np. chemię gospodarczą i art. dla dzieci. W kwietniu wzrost rdr. wyniósł 3,7 proc., a w marcu – 3,8 proc. rdr. Widać, iż ogólnie ceny w sklepach wciąż rosną, ale sam wzrost jest coraz mniejszy.

– Ważne jest, aby poprawę sytuacji prawidłowo interpretować. Ceny nie spadają, tylko wolniej rosną. To zasadnicza różnica, którą trzeba na każdym kroku podkreślać. Dla przeciętnego konsumenta oznacza to, iż portfel jest obciążany nieco mniej dotkliwie niż kilka miesięcy temu, ale skumulowany efekt poprzednich podwyżek wciąż jest bardzo odczuwalny – komentuje dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.

Okresowa korekta

Z ww. raportu wiadomo też, iż w maju ceny samej żywności poszły w górę średnio o 2,4 proc. rdr. W kwietniu wzrost rdr. wyniósł 3,3 proc., a w marcu – 3,2 proc. rdr. Zdaniem dr inż. Anny Motylskiej-Kuźmy z Uniwersytetu DSW Ideis, obecny odczyt oznacza zauważalne przyspieszenie procesu stabilizacji cen w jednej z najważniejszych kategorii zakupowych dla gospodarstw domowych. Istotne jest to, iż obserwowane wyhamowanie nie wynika wyłącznie z efektów statystycznych czy wysokiej bazy odniesienia. Według wstępnych danych GUS, ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły w maju o około 1 proc. względem kwietnia.

– Mamy do czynienia z okresową korektą cenową w części kategorii żywnościowych. Na taki obraz rynku zasadniczo mogło wpłynąć kilka czynników. Po pierwsze, utrzymała się silna konkurencja pomiędzy sieciami handlowymi, które w warunkach wysokiej wrażliwości cenowej konsumentów mają ograniczone możliwości dalszego podnoszenia cen. Po drugie, poprawiła się sytuacja podażowa w części kategorii żywnościowych, zwłaszcza produktów sezonowych. Po trzecie, relatywnie stabilne pozostają koszty importu, wspierane przez stosunkowo mocnego złotego – analizuje ekspertka.

Patrząc na wszystkie analizowane kategorie, widać spadek wzrostu cen mdm. Natomiast wynik samej żywności jest choćby poniżej ogólnej wartości inflacji podawanej przez GUS. Dr Robert Orpych zwraca uwagę na to, iż w tej chwili żywność drożeje wolniej niż reszta koszyka detalicznego. Wynika to z tego, iż jest szczególnie wrażliwa na konkurencję cenową. Sklepy wiedzą o tym, iż to właśnie ceny chleba, mleka czy mięsa konsument sprawdza najuważniej i to właśnie tu rywalizacja między sieciami jest najbardziej odczuwalna.

– Powyższy wynik żywności, będący poniżej CPI, to z kolei efekt tego, iż koszyk GUS obejmuje szerszy zakres dóbr i usług, w tym te które w ostatnim czasie drożały szybciej. Natomiast sam rynek żywnościowy w sklepach, w obliczu dużej podaży i walki dyskontów o klienta, zwolnił. To dobra informacja szczególnie dla gospodarstw domowych o niższych dochodach, gdzie żywność stanowi znaczącą część ich wydatków – uważa ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.

Sytuacja geopolityczna

Z kolie analitycy z UCE RESEARCH podkreślają, iż ceny w sklepach nie rosły w maju tak szybko, jak niektórzy eksperci rynkowi zapowiadali w kontekście sytuacji geopolitycznej na świecie. – W znacznym stopniu wpłynęły na to ceny żywności. Było to tym bardziej zaskakujące, iż po wydarzeniach marcowych, związanych z agresją USA na Iran, część ekonomistów zakładała, iż zawirowania na rynku ropy i gazu będą oddziaływać w kierunku wzrostu cen – mówi dr inż. Anna Motylska-Kuźma.

Ekspertka dodaje również, iż najnowsze dane potwierdzają prognozy z początku roku, formułowane przed eskalacją konfliktu amerykańsko-irańskiego. Wskazywały one, iż możliwe będzie dalsze ograniczanie dynamiki wzrostu cen. w tej chwili widać, iż te procesy rzeczywiście zachodzą. Nie oznacza to jednak, iż presja kosztowa zniknęła. przez cały czas obserwujemy wzrost kosztów energii oraz paliw w ujęciu rocznym, co wpływa na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw. W praktyce oznacza to, iż ceny w sklepach pozostają podatne na ewentualne zewnętrzne szoki kosztowe.

– Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polskie ceny detaliczne jest pośredni, bowiem dociera do nas przede wszystkim przez ceny ropy, koszty transportu morskiego i globalne notowania surowców rolnych. Tymczasem żaden z tych mechanizmów nie uruchomił się w skali, która przełożyłaby się na wyraźny wzrost cen w polskich sklepach. Do tego sieci handlowe, obawiając się utraty klientów, postawiły na utrzymanie konkurencyjnych cen, a nie na ich podnoszenie. Zamiast przerzucać potencjalne ryzyka kosztowe na konsumenta, część z nich wzięły na siebie. To dowód na dojrzałość rynku i ogromną siłę konkurencji, szczególnie między dyskontami – zaznacza dr Robert Orpych.

Jak ostrzega ekspertka z Uniwersytetu DSW Ideis, wpływ wydarzeń geopolitycznych na ceny detaliczne często pojawia się z opóźnieniem. Koszty energii, paliw czy transportu przez cały czas pozostają ważnym elementem kształtującym ceny w handlu detalicznym, jednak w maju zostały one przyćmione przez czynniki działające w przeciwnym kierunku. Można więc powiedzieć, iż rynek okazał się bardziej odporny na zewnętrzne szoki kosztowe, niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu, ale ryzyko ponownego wzrostu presji cenowej w przypadku pogorszenia sytuacji geopolitycznej przez cały czas pozostaje aktualne.

***

Dane pochodzą z cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” (powstającego co miesiąc od ponad 9 lat), autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito (dawniej Wyższych Szkół Bankowych). Analiza pokazuje średnią wartość cenową (cen regularnych oraz w promocjach), notowaną miesiąc do miesiąca i rok do roku. W najnowszej odsłonie porównano wyniki z maja 2026 r. i tego samego okresu z 2025 r. Dotyczyło to 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą blisko 90 tys. cen detalicznych z prawie 41 tys. sklepów należących do 62 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału