Ceny złota i srebra przez cały czas spadają

7 godzin temu

W poniedziałek turbulencje na rynkach metali szlachetnych utrzymywały się po wydarzeniach z poprzedniego tygodnia. Po rekordowym, trwającym kilka miesięcy rajdzie, złoto, a zwłaszcza srebro, kontynuowały gwałtowne spadki. Cena uncji złota (około 31,1 grama) spadła na początku sesji aż o 8% do około 4500 dolarów amerykańskich, po tym jak w piątek spadła już o 9%.

To oznacza, iż ​​cena złota spadła do prawie 1100 dolarów, czyli o jedną piątą poniżej rekordowego poziomu 5595 dolarów osiągniętego zaledwie w czwartek. Pomimo znacznych strat, złoto jest przez cały czas nieco droższe niż pod koniec 2025 roku, choćby po wzroście o 65 procent w ubiegłym roku.

Spadek cen srebra z rekordowego poziomu pozostało bardziej znaczący. Cena uncji trojańskiej spadła w poniedziałek aż o kolejne 15 procent, do 72,79 dolara. Po silnych turbulencjach w piątek, które doprowadziły do ​​tymczasowego spadku o 36 procent, cena zamknęła się na poziomie 26 procent.

Cena srebra o 40 procent poniżej rekordowego poziomu

Cena srebra w poniedziałek była o około 40 procent niższa od swojego rekordowego maksimum 121,65 USD. Podobnie jak złoto, pomimo ogromnych strat od czasu osiągnięcia rekordowego maksimum w czwartek, srebro przez cały czas kosztuje nieco więcej niż będzie kosztować pod koniec 2025 roku.

Kluczowym czynnikiem wywołującym niedawny spadek cen złota była nominacja byłego prezesa Rezerwy Federalnej (Fed), Kevina Warsha, przez prezydenta USA Donalda Trumpa na następcę prezesa Rezerwy Federalnej, Jerome’a ​​Powella . Podsyciło to wątpliwości na rynkach co do faktycznego znaczącego złagodzenia polityki pieniężnej. Warsh był długo uważany za jastrzębia w polityce monetarnej, co oznaczało, iż opowiadał się za wyższymi stopami procentowymi. Jednak ostatnio również skrytykował wysokie stopy procentowe.

Metale szlachetne – zwłaszcza złoto – są uważane przez wielu inwestorów za bezpieczne przystanie w czasach kryzysu. Srebro jest również ważnym metalem przemysłowym, niezbędnym do wielu zastosowań w sztucznej inteligencji, robotyce i energetyce. Cena miedzi również znalazła się dziś rano pod ponowną presją, spadając o kolejne 5% do 12 555 dolarów za tonę.

Spekulanci, którzy obstawiali jeszcze wyższą cenę złota, prawdopodobnie zostali zaskoczeni. Ponieważ często grają na kredyt, gwałtownie znajdują się w opłakanym stanie, gdy ceny spadają i są zmuszeni do sprzedaży pozycji. To z kolei wywiera dalszą presję na cenę, tworząc spiralę spadkową, która trwa do momentu, aż sytuacja się poprawi.

Ekspertka Commerzbanku, Thu Lan Nguyen, ostrzegała niedawno przed doszukiwaniem się w nominacji zbyt daleko idących konsekwencji: „Prezydent USA dał jasno do zrozumienia, iż ​​chce znacznie niższych stóp procentowych. Jest mało prawdopodobne, aby gwałtownie z nich zrezygnował”. Oczekuje, iż Fed zareaguje na tę presję. „Sugeruje to, iż cena złota pozostanie generalnie na stabilnym poziomie” – napisała Nguyen. Rynki jednak wyraźnie interpretują obecną sytuację inaczej i przez cały czas korzystają ze wzrostu cen.

Idź do oryginalnego materiału