Chleb coraz droższy. To dopiero początek podwyżek

1 godzina temu

Ceny chleba i bułek mogą w kolejnych miesiącach wzrosnąć o kilka procent. Piekarnie mierzą się z rosnącymi kosztami energii, pracy i surowców, a dodatkowym źródłem niepewności pozostaje sytuacja na światowym rynku zbóż. Mimo podwyżek Polacy nie zamierzają jednak rezygnować z pieczywa. Chleb przez cały czas jest jednym z najważniejszych produktów w codziennej diecie.

Chleb coraz droższy. To dopiero początek podwyżek

Według danych Mintel blisko połowa Polaków je chleb każdego dnia, a 84 proc. konsumentów sięga po niego podczas śniadania. Eksperci wskazują, iż popyt na podstawowe wyroby piekarnicze pozostaje stosunkowo stabilny i tylko w ograniczonym stopniu reaguje na zmiany cen.

Pieczywo drożeje, ale sprzedaż pozostaje stabilna

W pierwszej połowie 2026 roku średnia detaliczna cena pieczywa mieszanego wyniosła, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, około 11 zł za kilogram. Była tym samym o 5 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Na ostateczną cenę chleba i bułek wpływa nie tylko koszt mąki, zależny od notowań zbóż. Dla piekarni coraz większym obciążeniem są także ceny energii, wynagrodzenia pracowników, transport oraz koszty utrzymania zakładów produkcyjnych i punktów sprzedaży.

Analitycy Banku BNP Paribas przewidują, iż wzrost cen może być kontynuowany co najmniej do końca roku.

– Oczekujemy, iż ceny pieczywa w kolejnych miesiącach mogą wzrosnąć. Biorąc pod uwagę aktualne uwarunkowania rynkowe – do końca roku przeciętnie o kilka procent. Wpływa na to niepewność na globalnym rynku zbóż, spowodowana efektami fal upałów, susze oraz tegoroczne El Niño, objawiające się ponadprzeciętnie wysokimi temperaturami na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku, które oddziałuje na klimat na całym świecie. Do tego dochodzi najważniejszy aspekt geopolityczny – nowa odsłona eskalacji konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą, które są głównymi światowymi eksporterami zbóż. Dalsze działania wokół Morza Czarnego oraz braki paliw wpłyną na ograniczenie globalnej podaży surowca – mówi Grzegorz Kozieja, dyrektor Departamentu Ekspertyzy Branżowej Banku BNP Paribas Polska.

Pogoda i wojna mogą podbić ceny zbóż

Jednym z najważniejszych zagrożeń dla rynku pozostają warunki pogodowe. Fale upałów i susze mogą obniżać plony zbóż w najważniejszych regionach produkcyjnych świata. Mniejsza podaż pszenicy oznacza natomiast presję na wzrost cen mąki, która jest podstawowym surowcem w piekarnictwie.

Kolejnym czynnikiem ryzyka pozostaje wojna Rosji z Ukrainą. Oba kraje należą do największych światowych eksporterów zbóż. Każde ograniczenie transportu przez Morze Czarne, problemy z dostępnością paliw lub uszkodzenia infrastruktury mogą wpływać na poziom światowych cen.

Nie oznacza to jednak, iż każda podwyżka notowań pszenicy automatycznie i natychmiast przekłada się na ceny w sklepach. Piekarnie kupują surowce na podstawie kontraktów, a cena gotowego produktu obejmuje także koszty energii, pracy, logistyki i sprzedaży.

Polacy jedzą mniej, ale wybierają lepsze pieczywo

Spożycie podstawowego pieczywa w Polsce pozostaje od kilku lat stosunkowo stabilne. Zmienia się jednak jego struktura. Konsumenci coraz częściej ograniczają ilość kupowanego chleba, ale jednocześnie zwracają większą uwagę na jego skład, jakość i sposób produkcji.

Rośnie zainteresowanie pieczywem lokalnym, rzemieślniczym, wypiekanym na naturalnym zakwasie oraz produktami wzbogaconymi o ziarna, błonnik i składniki o charakterze prozdrowotnym. Coraz częściej poszukiwane są również wyroby o podwyższonej zawartości białka.

Piekarnie reagują na te oczekiwania, poszerzając ofertę. Obok tradycyjnych bochenków i bułek pojawiają się kanapki, wrapy, ciepłe przekąski, wyroby cukiernicze, gotowe śniadania i produkty lunchowe.

Zmiana ta jest związana z rosnącym znaczeniem jedzenia poza domem oraz konsumpcji „w ruchu”. Pieczywo coraz rzadziej jest jedynie dodatkiem do domowego posiłku, a coraz częściej staje się bazą gotowej przekąski.

Chleb pozostaje ważniejszy niż cena

Mimo wzrostu cen konsumenci nie rezygnują z pieczywa. Wynika to zarówno z przyzwyczajeń żywieniowych, jak i z kulturowego znaczenia chleba w Polsce.

– Jednocześnie nie zakładamy, iż kilkuprocentowy wzrost cen wpłynie na zmianę nawyków żywieniowych Polaków. Pomimo drożejącego pieczywa, np. w ciągu ostatniego roku, konsumpcja utrzymuje się na stałym poziomie. Chleb i inne produkty piekarnicze pozostają dla nas niezmiennym elementem kultury, jak makaron dla Włochów czy ryż w wielu krajach Azji – dodaje Grzegorz Kozieja.

Dane pokazują, iż pieczywo najczęściej pojawia się na stołach mieszkańców wsi oraz emerytów. Jednocześnie wraz ze wzrostem dochodów rośnie zainteresowanie bardziej zróżnicowanymi i droższymi produktami piekarniczymi.

Konsumenci coraz chętniej wybierają m.in. pieczywo chrupkie, chleb tostowy, tortille, wafle ryżowe, macę, wyroby cukiernicze oraz różnego rodzaju bułki i ciasta.

Polskie pieczywo zdobywa zagraniczne rynki

Polski sektor piekarniczy rozwija sprzedaż nie tylko na rynku krajowym. Coraz większe znaczenie ma eksport, zwłaszcza produktów mrożonych i przeznaczonych do odpieku.

W 2025 roku z Polski wyeksportowano 887 tys. ton produktów piekarniczych. Ich łączna wartość wyniosła 3,35 mld euro i była o 5 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Dużą popularnością na zagranicznych rynkach cieszy się pieczywo mrożone, które może być transportowane na znaczne odległości, a następnie wypiekane bezpośrednio w sklepach, piekarniach lub punktach gastronomicznych.

Dla polskich producentów jest to szansa na zwiększanie skali działalności i uniezależnianie wyników od popytu krajowego. Jednocześnie eksport oznacza większą wrażliwość na kursy walut, koszty transportu i sytuację gospodarczą w krajach odbiorców.

Piekarnictwo przez cały czas jest rentownym biznesem

Stabilny popyt sprawia, iż branża piekarnicza pozostaje jednym z bardziej rentownych segmentów produkcji żywności. Według danych Pont Info rentowność EBITDA sektora osiągnęła w 2025 roku poziom 15,6 proc.

Dobre wyniki nie oznaczają jednak, iż sytuacja wszystkich piekarni jest równie korzystna. Największą presję kosztową odczuwają małe, lokalne zakłady, które mają słabszą pozycję negocjacyjną wobec dostawców energii i surowców. Duże przedsiębiorstwa mogą natomiast korzystać z efektu skali, automatyzacji oraz rozbudowanych sieci sprzedaży.

Znaczenie ma również zmiana modelu działalności. Coraz więcej firm nie ogranicza się do produkcji chleba, ale rozwija sieci piekarnio-kawiarni, punkty gastronomiczne oraz sprzedaż gotowych posiłków.

Blisko 30 mln zł na rozwój sieci piekarnio-kawiarni

Potencjał branży dostrzegają również instytucje finansowe. Bank BNP Paribas zapewnił spółce ENATA BREAD finansowanie o wartości blisko 30 mln zł. Obejmuje ono refinansowanie dotychczasowego zadłużenia oraz kredyt obrotowy.

ENATA BREAD jest właścicielem sieci piekarnio-kawiarni Gorąco Polecam Smaki z Piekarni, a także marek Szałata i Szok oraz Bakery. Firma oferuje pieczywo, kanapki, wrapy, słodkie i słone przekąski, napoje, soki, koktajle oraz gotowe dania.

Pozyskane środki mają zostać wykorzystane na dalszą ekspansję, rozwój sieci sprzedaży oraz realizację strategicznych inwestycji.

Rzepak wystrzelił na MATIF. Ropa i biopaliwa wyniosły notowania na kilkuletnie szczyty

Rynek pieczywa przez cały czas ma więc duży potencjał, choć jego rozwój będzie wymagał dostosowania się do rosnących kosztów i zmieniających się oczekiwań konsumentów. Chleb i bułki prawdopodobnie będą drożeć, ale wszystko wskazuje na to, iż pozostaną stałym elementem codziennych zakupów Polaków.

Idź do oryginalnego materiału