IJHARS wzięła pod lupę oleje roślinne dostępne na polskim rynku. Choć smak, zapach i wygląd produktów nie budziły zastrzeżeń, to niemal co drugi producent miał problemy z prawidłowym oznakowaniem lub jakością deklarowaną na etykiecie. Kontrola objęła 46 producentów, a skala uchybień okazała się zaskakująco duża.
Co drugi producent oleju na bakier z przepisami! Wyniki kontroli szokująCzym różnią się oleje: z pierwszego tłoczenia, na zimno i rafinowane?
Na sklepowych półkach spotykamy wiele rodzajów olejów – rzepakowy, słonecznikowy, sojowy i inne. najważniejsze znaczenie ma jednak sposób ich produkcji.
Olej z pierwszego tłoczenia powstaje w wyniku mechanicznego tłoczenia lub prasowania, przy dopuszczalnym użyciu ogrzewania. Może być oczyszczany fizycznie – np. filtrowany lub wirowany.
Olej tłoczony na zimno również powstaje mechanicznie, ale bez użycia wysokiej temperatury. Dzięki temu zachowuje więcej naturalnych składników, ale jest mniej odporny na smażenie.
Olej rafinowany przechodzi wieloetapowe oczyszczanie: odśluzowanie, odkwaszanie, odbarwianie i odwanianie. Jest bardziej stabilny w wysokich temperaturach i najlepiej nadaje się do obróbki termicznej.
Skład na etykiecie – kiedy musi się pojawić?
Nie każdy olej musi mieć wykaz składników.
Jeśli produkt składa się z jednego rodzaju oleju – nie ma obowiązku podawania składu.
Natomiast mieszanki olejów muszą mieć skład wypisany w kolejności malejącej według masy użytych surowców.
Brak tej informacji w takich przypadkach to już naruszenie przepisów.
Nie każdy olej nadaje się do smażenia
IJHARS przypomina, iż wybór oleju powinien zależeć od zastosowania:
- do sałatek i dań na zimno – oleje tłoczone na zimno
- do smażenia i pieczenia – oleje rafinowane, bardziej odporne na wysoką temperaturę
Producent ma obowiązek wskazać na opakowaniu warunki użycia i przechowywania.
Data przydatności – ważniejsza, niż się wydaje
Każdy olej musi mieć jasno oznaczoną:
„najlepiej spożyć przed” lub
„najlepiej spożyć przed końcem”
Obok daty powinny znaleźć się także warunki przechowywania. W praktyce wielu producentów popełniało tu błędy – od nieczytelnych zapisów po całkowity brak informacji.
Hasła reklamowe pod lupą inspektorów
Na etykietach często widzimy slogany typu:
- „100% naturalny”
- „bez konserwantów”
- „nieprzetworzony”
IJHARS podkreśla jasno: takie określenia często są nieuprawnione.
Przykładowo:
oleje tłoczone na zimno z definicji nie zawierają dodatków – więc chwalenie się „brakiem konserwantów” wprowadza konsumenta w błąd
olej jako produkt technologiczny zawsze jest przetworzony
Co wykazała ogólnopolska kontrola IJHARS?
Skala nieprawidłowości okazała się bardzo duża.
Nieprawidłowości stwierdzono u 41,3% producentów
Cechy organoleptyczne – smak, zapach, wygląd – były w porządku.
Problemy pojawiły się gdzie indziej.
Błędy w jakości fizykochemicznej
W 13,8% partii olejów wykryto:
- niezgodną zawartość kwasów tłuszczowych
- zawyżone lub zaniżone wartości w porównaniu do deklaracji
W 2 partiach olejów „tłoczonych na zimno” wykryto stigmastadieny – związki świadczące o działaniu wysokiej temperatury.
To oznacza, iż produkt nie spełniał deklarowanej metody produkcji.
Masowe błędy w oznakowaniu
Aż 40,3% partii olejów miało wadliwe etykiety. Najczęstsze problemy:
- wprowadzające w błąd hasła „naturalny”, „nieprzetworzony”
- fałszywe informacje o pochodzeniu surowca (np. sugerowanie Polski, gdy surowiec był z Belgii)
- błędy w dacie minimalnej trwałości
- niewłaściwa ilość nominalna produktu
- brak lub błędy w tabeli wartości odżywczej
- nieuprawnione oświadczenia żywieniowe bez podania konkretnych ilości składników
- niepełne dane producenta
Sankcje dla producentów
Wobec firm, które dopuściły się naruszeń, zastosowano kary przewidziane w prawie żywnościowym – od decyzji administracyjnych po sankcje finansowe.
IJHARS podkreśla, iż celem kontroli jest ochrona konsumentów i eliminowanie nieuczciwych praktyk rynkowych.
Wnioski dla konsumentów i producentów
Kontrola pokazała jednoznacznie:
jakość smaku i wyglądu olejów jest dobra
największym problemem pozostaje nierzetelna informacja na etykietach
Dla konsumentów oznacza to konieczność uważnego czytania oznaczeń, a dla producentów – obowiązek ścisłego przestrzegania przepisów.
Rynek olejów roślinnych rozwija się dynamicznie, ale jak pokazuje kontrola IJHARS, marketing często wyprzedza rzetelność. A to właśnie uczciwa informacja powinna być fundamentem zaufania do żywności trafiającej na nasze stoły.

2 godzin temu






![Ruszyły dostawy ziemniaków z Holandii. Ceny na Broniszach [26.01.2026]](https://www.warzywa.pl/wp-content/uploads/2024/05/Ziemniaki-worek.jpg)

![Walka na całego. Iga Świątek znała odpowiedź na każde zagranie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69774a54da8ac6_79196324.jpg)






