Co naprawdę kryje się w nabiale? IJHARS sprawdziła produkty mleczne z półek sklepowych

2 godzin temu

Produkty mleczne należą do najczęściej kupowanych artykułów spożywczych w Polsce. Mleko, sery, jogurty czy kefiry trafiają do koszyków niemal codziennie. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) postanowiła sprawdzić, czy ich jakość i oznakowanie rzeczywiście odpowiadają temu, co deklarują producenci. Wyniki kontroli pokazują, iż konsumenci powinni czytać etykiety bardzo uważnie.

Co naprawdę kryje się w nabiale? IJHARS sprawdziła produkty mleczne z półek sklepowych

Etykieta pod lupą. Nazwa to nie detal

IJHARS przypomina, iż nazwy produktów mlecznych podlegają ścisłej ochronie prawnej. Określenia takie jak mleko, śmietana, ser, masło, jogurt, kefir czy maślanka mogą być używane wyłącznie wobec produktów wytworzonych z mleka. Popularne określenia typu „mleczko kokosowe” czy „masło orzechowe” formalnie nie są produktami mlecznymi – jedynym wyjątkiem w języku polskim pozostaje „ser jabłeczny”.

Nazwa produktu powinna jasno informować:

  • jaki to rodzaj wyrobu (np. ser twarogowy kozi, ser dojrzewający Gouda),
  • jakie procesy technologiczne zastosowano (np. dojrzewanie, wędzenie, parzenie),
  • czy produkt powstał z mleka surowego,
  • a w przypadku mleka określenie „świeże” oznacza mleko surowe lub pasteryzowane z aktywną laktoperoksydazą.

Zawartość tłuszczu – kluczowa informacja dla konsumenta

Jedną z podstawowych cech odróżniających produkty mleczne jest zawartość tłuszczu. Ma ona najważniejsze znaczenie zwłaszcza przy mleku, śmietanie, śmietance i serach twarogowych. W przypadku twarogów dopuszczalne są określenia opisowe: „chudy”, „półtłusty” i „tłusty”.

IJHARS podkreśla, iż określenie „śmietankowy” może pojawić się tylko przy produktach o wysokiej zawartości tłuszczu – minimum 50% w suchej masie.

Skład: im krócej, tym lepiej

Wykaz składników musi obejmować wszystkie użyte składniki, wymienione w kolejności malejącej. Krótki skład to zwykle dobry sygnał, choć inspekcja przypomina, że:

  • w serach dojrzewających mogą występować barwniki,
  • w śmietanach i śmietankach – substancje zagęszczające,
  • produkty smakowe często zawierają cukry, aromaty i barwniki.

Brak listy składników nie zawsze oznacza nieprawidłowość – w przypadku wyrobów z podstawowych surowców prawo nie wymaga jej podawania.

Przechowywanie i termin przydatności – nie tylko data

Warunki przechowywania zależą od technologii utrwalenia. Mleko UHT może stać na półce miesiącami, natomiast mleko świeże wymaga chłodzenia i ma krótki termin przydatności.

Pakowanie próżniowe lub w atmosferze ochronnej wydłuża trwałość, ale kluczowa jest informacja, jak długo produkt nadaje się do spożycia po otwarciu – i to również musi znaleźć się na etykiecie.

Co wykazała kontrola IJHARS?

IJHARS skontrolowała 127 podmiotów w całej Polsce – 55 producentów i 72 sklepy. Nieprawidłowości stwierdzono w ponad jednej trzeciej z nich.

Najważniejsze wnioski z kontroli:

  • cechy organoleptyczne były w większości poprawne – zakwestionowano tylko 0,8% partii (jeden twaróg o kwaśnym, drożdżowym zapachu),
  • badania laboratoryjne wykazały nieprawidłowości w 13,4% partii, głównie w zakresie zawartości tłuszczu niezgodnej z deklaracją,
  • w dwóch produktach stwierdzono zafałszowanie: obecność tłuszczu obcego w kefirze oraz niedeklarowaną żelatynę w śmietance,
  • charakterystyczna mikroflora została potwierdzona we wszystkich badanych pod tym kątem produktach.

Najwięcej błędów na etykietach

Najczęstsze problemy dotyczyły oznakowania – nieprawidłowości stwierdzono w 15,1% partii. IJHARS wskazuje m.in. na:

  • błędne nazwy produktów, nieuwzględniające procesów technologicznych lub używane niezgodnie z przepisami,
  • niepełny lub nieprawdziwy skład, brak wyróżnienia mleka jako alergenu,
  • błędy w terminach przydatności, ich zapisie lub umiejscowieniu,
  • nieprawidłowe oznaczenie wartości odżywczej,
  • brak jasnych informacji o warunkach przechowywania,
  • niewskazanie ilości składnika podanego w nazwie produktu.

Dodatkowo w jednym przypadku wykazano dłuższy termin przydatności niż w dokumentacji zakładowej, a u jednego producenta ujawniono przeterminowane surowce w magazynie.

Aktywny rolnik zamiast „papierowego gospodarza”. Rząd zmienia zasady dopłat od 2026 roku

Sankcje i dalsze kontrole

Wobec stwierdzonych naruszeń zastosowano sankcje przewidziane w prawie żywnościowym. Informacje o produktach zafałszowanych zostały opublikowane w oficjalnych rejestrach IJHARS.

Inspekcja zapowiada, iż kontrole będą kontynuowane, aby sprawdzić, czy producenci wyciągnęli wnioski. Celem działań jest nie tylko egzekwowanie przepisów, ale także edukacja rynku, poprawa jakości produktów i lepsza ochrona konsumentów.

Wniosek jest prosty: nabiał jest bezpieczny, ale etykieta nie zawsze mówi całą prawdę. Dlatego warto ją czytać – dokładnie.

Idź do oryginalnego materiału