Coraz więcej użytkowników w Polsce traci dostęp do swoich kont na Vinted. Serwis tłumaczy to walką ze sprzedażą komercyjną. Skala blokad i brak jasnych kryteriów sprawiają jednak, iż wokół sprawy narasta napięcie. Pojawiają się pytania o działanie algorytmów, zgłoszenia innych użytkowników oraz możliwy związek z unijną dyrektywą DAC7.
Vinted to międzynarodowa platforma internetowa umożliwiająca sprzedaż i zakup rzeczy z drugiej ręki. Serwis powstał z myślą o obrocie używaną odzieżą, obuwiem i akcesoriami, ale z czasem rozszerzył ofertę o książki, zabawki, elektronikę czy płyty. Model działania opiera się na bezpośrednich transakcjach między użytkownikami, bez klasycznej prowizji od sprzedaży po stronie sprzedającego.
Fala blokad
Problem z dostępem do kont zaczął narastać pod koniec stycznia i nasilił się w lutym. Użytkownicy informują o nagłych blokadach czasowych, a w części przypadków choćby o trwałym usunięciu kont. Dochodzi również do masowego kasowania ogłoszeń.
Według relacji sprzedawców blokady często poprzedza automatyczne usuwanie ofert zawierających określone słowa kluczowe, takie jak „hurt” czy „wszystkie rozmiary”. System może interpretować je jako sygnał prowadzenia działalności handlowej.
Vinted podkreśla, iż sprzedaż komercyjna na standardowych kontach jest zabroniona. W przypadku wykrycia takiej działalności serwis może ukrywać lub usuwać oferty oraz blokować konto.
Za działalność komercyjną mogą zostać uznane m.in. sprzedaż nastawiona na regularny zysk, oferowanie wielu podobnych przedmiotów w różnych wariantach, sprzedaż w imieniu firmy, korzystanie z profesjonalnych zdjęć czy oferowanie usług.
Platforma wskazuje, iż jej model jest przeznaczony przede wszystkim dla osób sprzedających okazjonalnie prywatne rzeczy, a nie prowadzących stały handel.
Algorytmy, zgłoszenia i wątek DAC7
Część użytkowników uważa, iż za falą blokad stoją coraz bardziej restrykcyjne algorytmy wykrywające działalność komercyjną. Inni wskazują na rolę zgłoszeń dokonywanych przez konkurencyjnych sprzedawców lub niezadowolonych kupujących.
W dyskusji pojawia się również kwestia unijnej dyrektywy DAC7, która zobowiązuje platformy sprzedażowe do raportowania danych użytkowników przekraczających 30 transakcji lub 2000 euro przychodu rocznie. Vinted zaprzecza jednak, by samo przekroczenie tych progów automatycznie oznaczało prowadzenie działalności komercyjnej.
Brak opcji dla przedsiębiorców w Polsce
Istotnym elementem sporu jest niedostępność w Polsce usługi Vinted Pro, umożliwiającej legalną sprzedaż komercyjną. W wybranych krajach Europy (m.in. Holandii, Francji, Portugalii, Belgii) funkcjonuje odrębny model dla przedsiębiorców, jednak polscy użytkownicy nie mają do niego dostępu.
W praktyce oznacza to, iż osoby chcące sformalizować działalność na platformie nie mają takiej możliwości. Alternatywą pozostaje przeniesienie sprzedaży do innych serwisów, często wiążących się z prowizjami.
Użytkownik, którego konto zostało zablokowane, może złożyć odwołanie, link do formularza znajduje się w wiadomości przesłanej przez platformę lub w e-mailu. Termin na wniesienie odwołania wynosi sześć miesięcy. W przypadku podtrzymania decyzji możliwe jest skierowanie sprawy do organu pozasądowego rozstrzygania sporów lub do sądu.

5 godzin temu













