Problem folii rolniczych wraca jak bumerang, bo w wielu gospodarstwach odpady po produkcji rolnej przez cały czas są realnym kłopotem organizacyjnym i finansowym. Worki po nawozach, folie po sianokiszonce, folie tunelowe, siatki czy sznurki nie znikają z gospodarstwa same. Trzeba je zebrać, odpowiednio przechować i przekazać do zagospodarowania zgodnie z przepisami.
Co z dopłatami do odbioru folii rolniczych? Fundusz stawia sprawę jasnoSamorząd rolniczy zwrócił się więc do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o wznowienie programu priorytetowego „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”. Odpowiedź Funduszu nie pozostawia jednak większych złudzeń: aktualnie kolejny nabór wniosków nie jest planowany.
Program miał charakter interwencyjny
Wystąpienie w tej sprawie Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych skierował 8 kwietnia 2026 roku. W odpowiedzi zastępca prezesa NFOŚiGW wyjaśnił, iż Fundusz analizuje uwagi dotyczące realizowanych programów, ale przypomniał też pierwotny charakter tej pomocy.
Jak wskazano, program dotyczący usuwania folii rolniczych miał przede wszystkim jednorazowo i interwencyjnie sfinansować usunięcie odpadów, które nagromadziły się w gospodarstwach z powodu problemów organizacyjnych oraz ekonomicznych związanych z ich zagospodarowaniem.
Innymi słowy, nie był to mechanizm stały, który miał co roku finansować odbiór odpadów z gospodarstw. Była to pomoc uruchomiona po to, aby rozładować narastający problem zalegających folii i innych odpadów rolniczych.
NFOŚiGW: za odpady odpowiada ich wytwórca
W odpowiedzi Fundusz przypomniał podstawową zasadę wynikającą z przepisów o odpadach. Za zagospodarowanie odpadów pochodzących z działalności gospodarczej odpowiada podmiot, który prowadzi tę działalność i te odpady wytwarza.
W praktyce oznacza to, iż rolnik jako prowadzący gospodarstwo ma obowiązek zadbać o legalne przekazanie odpadów powstających w związku z produkcją rolną. Dotyczy to m.in. folii rolniczych, opakowań po nawozach, siatek, sznurków czy innych odpadów wykorzystywanych w gospodarstwie.
To właśnie ten obowiązek program priorytetowy miał częściowo ułatwić. Nie zdejmował on jednak odpowiedzialności z wytwórcy odpadów, ale pomagał w ich zgodnym z prawem zagospodarowaniu.
Rolnicy zostają z kosztami, choć problem dotyczy całego rynku
Najbardziej dyskusyjna pozostaje kwestia finansowania. NFOŚiGW wskazuje, iż docelowo odpowiedzialność za stworzenie możliwości zagospodarowania odpadów oraz współfinansowanie takich działań powinna leżeć po stronie podmiotów wprowadzających produkty lub opakowania na rynek.
Chodzi przede wszystkim o rozwiązania wynikające z unijnej zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta. W założeniu to producent lub podmiot wprowadzający produkt powinien współuczestniczyć w kosztach zagospodarowania odpadów, które powstają po wykorzystaniu danego produktu.
Dla rolników to istotny argument. Folie rolnicze są niezbędne w wielu gospodarstwach, zwłaszcza przy produkcji pasz objętościowych, uprawach pod osłonami czy przechowywaniu. Skoro system wymaga legalnego zagospodarowania odpadów, rolnicy oczekują, iż koszty nie będą przerzucane wyłącznie na gospodarstwa.
Dlaczego nie będzie nowego naboru?
Najważniejsza informacja z odpowiedzi NFOŚiGW dotyczy przyszłości programu. Fundusz poinformował, iż aktualnie ogłoszenie kolejnego naboru wniosków nie jest planowane.
Powód jest konkretny: brak wpływów do NFOŚiGW, które mogłyby zostać redystrybuowane na ten cel. To oznacza, iż Fundusz nie wskazuje w tej chwili źródła finansowania, z którego można byłoby uruchomić kolejną edycję pomocy na odbiór folii rolniczych i innych odpadów z gospodarstw.
Dla samorządu rolniczego i samych gospodarstw to niekorzystna wiadomość, bo problem nie zniknął wraz z zakończeniem poprzednich naborów. W wielu miejscach przez cały czas brakuje łatwo dostępnego, regularnego i opłacalnego systemu odbioru takich odpadów.
Co to oznacza dla gospodarstw?
Na dziś rolnicy nie mogą zakładać, iż w najbliższym czasie ruszy kolejny ogólnokrajowy nabór finansowany przez NFOŚiGW. Odpady powstające w gospodarstwie trzeba przez cały czas zagospodarowywać zgodnie z przepisami, ale bez pewności, iż pojawi się dodatkowe dofinansowanie.
W praktyce gospodarstwa powinny sprawdzać lokalne możliwości odbioru odpadów, oferty firm zajmujących się recyklingiem oraz ewentualne działania organizowane przez gminy. W poprzednich edycjach programu to często samorządy pełniły istotną rolę w zbieraniu informacji od rolników i organizowaniu odbioru.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak koszt. Przy większej skali produkcji ilość folii, siatek i sznurków może być znaczna, a legalne przekazanie odpadów wymaga odpowiedniej organizacji i dokumentacji.
Potrzebny jest stały system, nie tylko interwencje
Odpowiedź NFOŚiGW pokazuje szerszy problem. Programy interwencyjne mogą pomóc w usunięciu nagromadzonych odpadów, ale nie zastąpią stałego systemu odbioru i finansowania.
Rolnicy potrzebują rozwiązania przewidywalnego: takiego, które jasno określa, kto odbiera odpady, kto za to płaci i w jaki sposób koszty są dzielone między gospodarstwa, producentów opakowań oraz system publiczny.
Jeżeli zasada rozszerzonej odpowiedzialności producenta ma realnie działać, musi obejmować także specyfikę produkcji rolnej. Bez tego ciężar legalnego zagospodarowania odpadów przez cały czas będzie w dużej mierze spadał na rolników.
Na razie bez nowej edycji programu
Stanowisko NFOŚiGW jest jasne: Fundusz analizuje postulaty i uwagi, ale nie planuje w tej chwili kolejnego naboru w ramach programu usuwania folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej.
Dla rolników oznacza to konieczność dalszego korzystania z dostępnych lokalnie rozwiązań i oczekiwania na systemowe zmiany. Sprawa pozostaje jednak otwarta politycznie i organizacyjnie, bo problem odpadów z produkcji rolnej nie jest jednorazowy. Powstaje co sezon i wymaga stałego, stabilnego mechanizmu.
Bez takiego systemu gospodarstwa przez cały czas będą mierzyć się z tym samym dylematem: odpady trzeba zagospodarować legalnie, ale koszty i organizacja odbioru pozostają po stronie rolnika.

4 godzin temu
















