Fot. iStockChoć inflacja wyraźnie zwolniła, ceny w sklepach przez cały czas rosną. W 2025 r. codzienne zakupy zdrożały średnio o 4,2 proc., a żywność o 3,6 proc. – wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito.
Z najnowszego raportu wynika, iż w 2025 r. ceny w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 4,2 proc., obejmując łącznie 17 kategorii produktów – od żywności i napojów, przez chemię gospodarczą, po artykuły dziecięce i karmy dla zwierząt. Skala podwyżek była zbliżona do tej z 2024 r., kiedy ceny rosły średnio o 4,3 proc. rok do roku.
Jak zauważa dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito, mimo spadku inflacji różnica między jej poziomem a wzrostem cen w sklepach się pogłębiła. W efekcie wielu konsumentów nie odczuło realnej poprawy w domowych budżetach. Ekspert podkreśla, iż to ceny produktów kupowanych regularnie mają największy wpływ na społeczne postrzeganie inflacji.
Z kolei dr Robert Orpych zwraca uwagę, iż wskaźnik CPI uwzględnia również kategorie, których ceny spadały, jak paliwa. Tymczasem konsumenci koncentrują się na codziennych zakupach, gdzie podwyżki pozostają odczuwalne. Zdaniem eksperta sieci handlowe, po trudnym okresie walki o marże, weszły w fazę stopniowego odbudowywania rentowności, rezygnując z gwałtownych podwyżek.
Raport pokazuje, iż ceny żywności wzrosły w 2025 r. średnio o 3,6 proc., czyli wolniej niż inne kategorie. Najbardziej podrożały używki, tłuszcze i napoje, natomiast warzywa oraz produkty sypkie potaniały. Eksperci wskazują, iż silna konkurencja między dyskontami oraz dobre zbiory rolne pozwoliły ograniczyć presję cenową, co szczególnie korzystne jest dla gospodarstw domowych o niższych dochodach.

9 godzin temu













