Cyberatak na Abbott. Hakerzy grożą wyciekiem danych

11 godzin temu
Zdjęcie: Technologia, medycyna, tele


Abbott Laboratories bada dwa prawdopodobnie niezależne incydenty cyberbezpieczeństwa. Jeden dotyczy wewnętrznych systemów działu diagnostyki onkologicznej, a drugi portalu LabCentral, wykorzystywanego przez klientów rozwiązań laboratoryjnych firmy.

Abbott potwierdził 16 lipca, iż nieuprawnione osoby uzyskały dostęp do ograniczonej liczby systemów działu Cancer Diagnostics. Według spółki atak nie zakłócił produkcji, pracy laboratoriów, dostępności produktów ani obsługi pacjentów. Pozostałe jednostki i systemy Abbott mają działać normalnie. Firma zaangażowała zewnętrznych ekspertów oraz organy ścigania i nie spodziewa się w tej chwili istotnego wpływu incydentu na swoje wyniki finansowe.

Do ataku przyznała się grupa ShinyHunters. Jej przedstawiciele twierdzą, iż w połowie czerwca przeprowadzili kampanię vishingową, czyli phishing wykorzystujący rozmowy telefoniczne. W ten sposób mieli przejąć konta pracowników oraz dostęp do firmowego systemu logowania Microsoft Entra i połączonych z nim aplikacji.

Według grupy skradzione zasoby obejmują dokumenty wewnętrzne, umowy, informacje o klientach, ponad 22 mln notatek zawierających rozmowy lekarzy z pacjentami oraz przeszło 20 mln zleceń medycznych. W zbiorze mają znajdować się również nazwiska, adresy, daty urodzenia i ponad milion amerykańskich numerów ubezpieczenia społecznego. Liczby te pochodzą jednak wyłącznie od przestępców i nie zostały niezależnie potwierdzone. Zapowiadany termin publikacji danych przesunięto na 21 lipca.

Drugi przypadek dotyczy LabCentral. Grupa ShadowByt3$ twierdzi, iż 4 lipca dostała się do portalu dzięki przejętych danych logowania klienta i pobrała dokumentację techniczną, między innymi instrukcje, certyfikaty oraz specyfikacje urządzeń.

Abbott podważa jednak ocenę wartości tych materiałów. Firma wyjaśnia, iż LabCentral jest zewnętrznie utrzymywaną platformą zawierającą publicznie dostępne dokumenty referencyjne i nie przechowuje poufnych informacji o klientach ani przedsiębiorstwie. Do 20 lipca żadna z grup nie opublikowała danych, które pozwalałyby potwierdzić jej deklaracje.

Zagrożeniem dla dużych organizacji medycznych pozostają nie tylko luki techniczne, ale także przejmowanie kont pracowników i klientów. W przypadku danych zdrowotnych ostateczna ocena skali zdarzenia będzie jednak możliwa dopiero po zakończeniu dochodzenia.

Idź do oryginalnego materiału