Pasażer korzystający z map Googla lub popularnych aplikacji mobilnych z rozkładem jazdy nie dostanie niestety kompletu informacji o połączeniach kolejowych. Analiza Fundacji ProKolej wskazuje, iż najpopularniejsze systemy informacyjne pomijają część przewoźników, a choćby wybrane kursy.
Szczegółowe badanie 11 najpopularniejszych narzędzi cyfrowych – od zarządzanego przez Polskie Linie Kolejowe (PLK) Portalu Pasażera, przez aplikacje sprzedażowe typu KOLEO, aż po globalne systemy jak Mapy Google czy Omio – wskazuje, iż prezentują one tylko część informacji o połączeniach kolejowych. Z przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku analizy wynika, iż status pełnej dostępności (11 na 11 możliwych punktów) uzyskali jedynie PKP Intercity oraz POLREGIO. Ich pociągi pasażer znajdzie w każdym sprawdzonym kanale.
Sytuacja wygląda gorzej w przypadku mniejszych podmiotów. Przewoźnicy prywatni i zagraniczni zmagają się z wykluczeniem cyfrowym.
W przypadku części witryn internetowych i aplikacji zaobserwować można pomijanie wybranych pociągów i przewoźników realizujących regularne przewozy kolejowe – podkreśla Fundacja ProKolej w piśmie skierowanym do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK).
Najbardziej drastycznym przykładem jest przewoźnik SKPL, który uzyskał wynik zaledwie 2 na 11, pojawiając się głównie w oficjalnym systemie zarządcy infrastruktury, ale będąc nieobecnym w niemal wszystkich komercyjnych wyszukiwarkach biletów.
Pułapka popularnych aplikacji
Wybór narzędzia do planowania podróży ma najważniejsze znaczenie dla tego, jaką ofertę otrzyma pasażer. Najbardziej wiarygodnym źródłem pozostaje Portal Pasażera (12 na 13 uwzględnionych przewoźników). Z kolei bardzo popularne platformy, jak JakDojadę czy Mapy Google, mają istotne luki – nie wyświetlają ofert m.in. RegioJet czy Leo Express. W praktyce oznacza to, iż podróżny może być błędnie przekonany o braku połączenia na danej trasie lub konieczności skorzystania z droższej opcji, tylko dlatego, iż tańszy pociąg prywatnego operatora nie „zaciągnął się” do bazy aplikacji.

W związku z tymi ustaleniami, Fundacja ProKolej skierowała wniosek do dr. Ignacego Góry, prezesa UTK, o podjęcie działań naprawczych. Fundacja postuluje wprowadzenie standardów, które zapewnią transparentność i kompletność danych. Rozwój technologii cyfrowych i nowych kanałów informacji stanowi istotny element poprawy jakości usług transportu publicznego, ale tylko pod warunkiem, iż nie będą one dyskryminować żadnego z uczestników rynku. Pełna informacja to nie tylko wygoda pasażera, to warunek konieczny dla realnej konkurencji na torach.
Źródło: Fundacja ProKolej
Fot. SektorKolejowy (tytułowa), ProKolej
Zobacz również:

1 godzina temu







