Elektrownia jądrowa w Czarnobylu, miejsce największej cywilnej katastrofy nuklearnej w historii, we wtorek rano całkowicie straciła zasilanie zewnętrzne. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdza: to konsekwencja intensywnych rosyjskich działań militarnych w regionie. Co się wydarzy, jesli zasilanie nie wróci w przeciągu najbliższych godzin, dni lub tygodni?
Czarnobyl – infrastruktura krytyczna pod ostrzałem
Kilka ukraińskich stacji elektroenergetycznych, kluczowych dla utrzymania bezpieczeństwa jądrowego, zostało uszkodzonych w wyniku wtorkowego, zmasowanego ataku dronów i rakiet. Linie energetyczne zasilające inne obiekty nuklearne na terenie Ukrainy również ucierpiały.
MAEA aktywnie monitoruje rozwój sytuacji, aby ocenić wpływ na bezpieczeństwo jądrowe
– deklaruje Rafael Grossi, dyrektor agencji.
Blackout nastąpił podczas masowego rosyjskiego ataku dronów i rakiet na Ukrainę. Tysiące domów w Kijowie zostało pozbawionych prądu i ogrzewania, a mieszkańcy zmuszeni są znosić temperatury poniżej zera. Władze Kijowa częściowo poluzowały także godzinę policyjną, aby ludność cywilna mogła zbierać się w miejscach zapewniających ogrzewanie. Ukraina, tak samo jak Polska, walczy w ciągu ostatnich dni z mrozami sięgającymi często choćby -20°C.
Several Ukrainian electrical substations vital for nuclear safety were affected by widespread military activity this morning, Director General @rafaelmgrossi said.
ChNPP lost all off-site power and power lines to other NPPs were also impacted.
“The IAEA is actively following… pic.twitter.com/LR5eWmLODj
Uszkodzona osłona – tykająca bomba?
Problem jest poważniejszy, niż mogłoby się wydawać. W lutym 2025 roku strażnik ONZ ds. energii jądrowej ostrzegał już, iż osłona ochronna elektrowni w Czarnobylu nie jest w stanie dłużej powstrzymywać materiału radioaktywnego. Przyczyna? Atak dronem z głowicą bojową, który przebił zewnętrzną powłokę, chroniącą przed wyciekami promieniowania z reaktora numer cztery.
Ukraina wskazuje na Rosję jako sprawcę ataku. Kreml? Oczywiście zaprzecza.
Grossi ujawnia, iż inspekcja w grudniu 2025 roku wykazała: struktura „utraciła swoje podstawowe funkcje bezpieczeństwa, włącznie ze zdolnością do izolacji”. Chociaż systemy nośne i monitorujące nie zostały trwale uszkodzone, a naprawy częściowo przeprowadzono, obiekt wymaga „kompleksowej renowacji”, by zapobiec dalszej degradacji i zagwarantować długoterminowe bezpieczeństwo nuklearne.
Co stanie się, jeżeli zasilanie nie powróci do Czarnobyla w ciągu najbliższych godzin?
Choć cała sytuacja wygląda niezwykle dramatycznie i groźnie, to jednak kataklizm nie nastanie w przeciągu najbliższych dni. W tym momencie na pewno pracują awaryjne generatory diesla – tak było np. w 2022 roku, kiedy udało się dowozić paliwo ciężarówkami i wydłużono maksymalny czas (48 godzin) działania całego systemu na agregatach.
Jeżeli jednak założymy czarny scenariusz całkowitego i trwałego (np. ponad tydzień) blackoutu, to nie oznacza to wybuchu, ani ryzyka wycieku radioaktywnego paliwa. Elektrownia jest nieczynna od 2000 roku, zaś paliwo przechowywane w basenach stygnie już ponad 25 lat. To, co naprawdę stanowi zagrożenie, to powolna degradacja sarkofagu, korozja i brak danych o promieniowaniu.
Choć nie brzmi to tak spektakularnie, jak wybuch, czy wyciek, tak wpływ promieniowania na faunę, florę i ludzkie zdrowie, będzie trwał jeszcze tysiąclecia, dlatego musi pozostawać pod ciągłą kontrolą. Wewnątrz zniszczonego reaktora i w glebie w Czerwonym Lesie znajdują się izotopy ciężkie, takie jak Pluton-239, którego czas połowicznego rozpadu, to aż 24 000 lat!
Historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć
Osłona powstała w 2016 roku, by zatrzymać uwalnianie radioaktywnego materiału do atmosfery po czarnobylskiej katastrofie z 1986 roku – wybuchu, który rozsiał promieniowanie po całej Europie, zabijając 31 osób i doprowadzając do chorób popromiennych u tysięcy obywateli Europy.
Dziś Czarnobyl znów staje się kartą przetargową w wojnie. I to nie napawa optymizmem.

1 dzień temu





.webp)


