Fala powodzi, która przetoczyła się w 2024 roku przez Europę Środkową, poważnie dotknęła kolej. W Czechach najbardziej poszkodowana okazała się linia kolejowa łącząca Opawę przez Kravaře ve Slezsku z Hlučínem, która do dziś jest nieprzejezdna. Po 2 latach ruszyły jednak prace przygotowawcze, poprzedzające odbudowę zniszczonego fragmentu.
fot. Petr Štefek
W roku 2024 przez Europę Środkową przetoczyła się największa fala powodzi od osławionej “powodzi tysiąclecia”, która miała miejsce pod koniec minionego stulecia. Podczas powodzi spowodowanej niżem genueńskim Boris szczególnie poszkodowane okazało się polsko-czeskie pogranicze – na Nizinie Śląskiej i w Sudetach doszło do skokowego podwyższenia poziomu wód w dorzeczu Odry. Doszło wówczas m.in. do zalania stacji kolejowych w Ostrawie. Choć w większości przypadków udało się stosunkowo gwałtownie uporać z konsekwencjami zalania, do dziś skutki powodzi odczuwają Śląsk Opawski oraz ziemia hulczyńska. W dalszym ciągu nie kursują pociągi w relacji Opawa – Kravaře ve Slezsku – Hlučín / Chuchelná (zostały zastąpione autobusami w taryfie kolejowej), ponieważ w rejonie Opawy doszło do uszkodzenia trzech mostów połączonych nasypem w rejonie rzeki o tej samej nazwie.
Szybka odbudowa nie była możliwa – dość powiedzieć, iż nasypy łączące mosty zostały zmyte z powierzchni ziemi, w wyniku czego tory zawisły w powietrzu. Oznaczało to, iż z myślą o przyszłości konieczne będzie zaprojektowanie bardziej odpornej na powodzie infrastruktury. Správa železnic, czyli czeski zarządca infrastruktury kolejowej, zdecydowała się na całkowitą rozbiórkę starego układu, wyniesienie torów o mniej więcej metr wyżej oraz zastąpienie trzech mostów estakadą o długości ok. 255 metrów, która będzie przebiegała nie tylko nad samą rzeką Opawą, ale także jej terenami zalewowymi. Złożoność czeskich przepisów budowlanych spowodowała jednak, iż rozpoczęcie prac przygotowawczych stało się możliwe dopiero teraz – mniej więcej 2 lata po zniszczeniach…
Istnieje spora szansa na to, iż pociągi wrócą na ziemię hulczyńską jeszcze w tej dekadzie – po rozbiórce starych mostów, zaplanowanej na październik, oraz zainicjowanej już budowie dróg dojazdowych do placu budowy, a także zakończeniu wciąż trwającego opracowywania dokumentacji projektowej, zakłada się, iż “właściwe” roboty budowlane będą mogły ruszyć wiosną. Za całość prac w ramach kontraktu o wartości ponad 496 mln koron czeskich (ok. 89 mln zł przy obecnych kursach walut) odpowiada Strabag Rail. Obejmą one także przeprowadzenie pomniejszych prac modernizacyjnych na trasie, m.in. modernizację przejazdu kolejowo-drogowego i systemów sterowania ruchem kolejowym.
Ciąg Opawa – Kravaře ve Slezsku – Hlučín / Chuchelná jest jednym z bardziej interesujących fragmentów sieci kolejowej w kraju morawskośląskim, i nie chodzi tu tylko o malownicze okolice Opawy i Hlučína, ale także ciekawą historię odgałęzienia do niewielkiej miejscowości Chuchelná. Miejscowość ta znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Polską, w pobliżu niewielkiego miasta Krzanowice. W przeszłości znaczenie tego odgałęzienia było znacznie większe, ponieważ stanowiło ono fragment bezpośredniego połączenia kolejowego Opawy z Raciborzem. Po II wojnie światowej jego ciągłość została przerwana poprzez rozbiórkę przygranicznego odcinka. Linia kolejowa z Krzanowic do Raciborza fizycznie istnieje, ale od wielu lat jest nieprzejezdna – ostatni pociąg pasażerski w tej relacji pojechał w 1993 roku.

1 godzina temu







