Czy elektryczny wózek widłowy poradzi sobie w ekstremalnych warunkach? Testujemy Hangcha XC

toolmex-truck.com.pl 4 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu elektryczne wózki widłowe kojarzyły się przede wszystkim z pracą wewnątrz hal produkcyjnych i magazynów – na równych posadzkach, w kontrolowanych warunkach i przy umiarkowanych obciążeniach. Dziś ta granica wyraźnie się przesuwa.

Nowoczesne konstrukcje zasilane bateriami litowo-jonowymi coraz śmielej wchodzą w obszary zarezerwowane dotychczas dla maszyn spalinowych. Dobrym przykładem jest elektryczny wózek widłowy Hangcha z serii XC, który poddaliśmy próbom w warunkach zdecydowanie odbiegających od typowej pracy magazynowej.

Ulewny deszcz, głęboka woda, strome podjazdy, pełne obciążenie, szutrowa nawierzchnia, trudny teren i bardzo niskie temperatury. Czy elektryk sobie z tym poradzi? Sprawdzamy.

Elektryk nie tylko do magazynu

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwko elektrycznym wózkom widłowym jest przekonanie, iż są one przeznaczone głównie do pracy pod dachem. W przypadku współczesnych konstrukcji klasy Hangcha XC takie podejście staje się coraz mniej aktualne.

Seria XC została zaprojektowana tak, aby połączyć najważniejsze zalety napędu elektrycznego – brak lokalnej emisji spalin, niski poziom hałasu, wysoką sprawność i ograniczone wymagania serwisowe – z osiągami, których użytkownicy oczekują od wózków spalinowych.

Dlatego zamiast sprawdzać maszynę wyłącznie na idealnie równej nawierzchni, postawiliśmy przed nią znacznie trudniejsze zadania.

Próba 1: ulewny deszcz i praca w głębokiej wodzie

Praca na zewnątrz oznacza kontakt ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Intensywne opady mogą w krótkim czasie zmienić plac manewrowy w wymagający teren, pełen kałuż, błota i stojącej wody.

Właśnie w takich warunkach sprawdziliśmy Hangcha XC.

Wózek musiał poruszać się podczas intensywnych opadów oraz pokonywać odcinki pokryte głęboką wodą. Test pozwolił zweryfikować zachowanie maszyny w środowisku, które dla wielu użytkowników wciąż wydaje się domeną klasycznych wózków spalinowych.

To szczególnie istotne dla przedsiębiorstw, w których transport odbywa się pomiędzy halami, na otwartych placach składowych czy w strefach załadunku i rozładunku.

Próba 2: strome podjazdy z pełnym obciążeniem

Moc napędu elektrycznego najlepiej zweryfikować wtedy, gdy maszyna musi wykonać ciężką pracę.

Dlatego kolejnym etapem były podjazdy pod strome wzniesienia z pełnym obciążeniem.

W takich warunkach liczy się nie tylko nominalna moc silnika. najważniejsze są również moment obrotowy dostępny podczas ruszania, sposób zarządzania energią, trakcja oraz płynność przekazywania mocy na koła.

Napęd elektryczny ma tutaj bardzo istotną przewagę – wysoki moment obrotowy jest dostępny praktycznie natychmiast. W efekcie dobrze zaprojektowany wózek elektryczny może zapewniać bardzo zdecydowaną reakcję podczas ruszania i pracy pod obciążeniem.

Hangcha XC pokazuje, iż osiągi elektryka nie muszą oznaczać kompromisu względem maszyny spalinowej.

Próba 3: szuter i trudny teren

Magazynowa posadzka to jedno. Zupełnie innym wyzwaniem jest plac z nierównościami, luźnym kruszywem i zmienną przyczepnością.

Dlatego wózek trafił również na nawierzchnię szutrową i trudniejszy teren.

Takie warunki dobrze pokazują różnicę pomiędzy maszyną przeznaczoną wyłącznie do lekkich zastosowań magazynowych a wózkiem, który ma być realnym narzędziem pracy również poza halą.

Stabilne prowadzenie, odpowiednia trakcja oraz precyzyjna kontrola napędu mają bezpośrednie znaczenie zarówno dla wydajności, jak i bezpieczeństwa operatora oraz transportowanego ładunku.

To ważna informacja m.in. dla firm produkcyjnych, składów materiałowych, centrów logistycznych czy przedsiębiorstw wykorzystujących jeden wózek zarówno wewnątrz obiektu, jak i na zewnętrznym placu.

Próba 4: skrajnie niskie temperatury

Niska temperatura jest jednym z najtrudniejszych testów dla wszystkich układu zasilania bateryjnego. Dlatego sprawdziliśmy Hangcha XC również w warunkach znacznie odbiegających od standardowej temperatury magazynowej.

W przypadku technologii Li-Ion kluczową rolę odgrywa nie tylko sam akumulator, ale cały system zarządzania energią. Nowoczesne rozwiązania kontrolują parametry pracy baterii i pozwalają efektywnie wykorzystywać zgromadzoną energię również w wymagającym środowisku.

Dla użytkownika oznacza to przede wszystkim możliwość wykorzystania wózka elektrycznego w znacznie szerszym zakresie zastosowań niż jeszcze kilka lat temu.

Przy pracy w szczególnie niskich temperaturach zawsze należy jednak dobrać konfigurację maszyny i baterii do rzeczywistych warunków eksploatacji.

Li-Ion – technologia, która zmieniła wózki elektryczne

Jednym z najważniejszych elementów Hangcha XC jest zastosowanie technologii litowo-jonowej.

To właśnie rozwój baterii Li-Ion sprawił, iż elektryczne wózki widłowe mogą coraz skuteczniej konkurować z maszynami spalinowymi także w intensywnych zastosowaniach.

Technologia zapewnia możliwość szybkiego i wygodnego ładowania oraz pozwala wykorzystywać przerwy w pracy na doładowanie baterii. Nie występuje również konieczność wykonywania typowych czynności obsługowych związanych z klasycznymi bateriami kwasowo-ołowiowymi.

Dla przedsiębiorstwa oznacza to nie tylko wygodę. W dłuższej perspektywie istotny staje się TCO – Total Cost of Ownership, czyli całkowity koszt posiadania maszyny.

Moc spalinówki bez spalin

Największą zmianą nie jest jednak sama bateria. Zmienia się sposób, w jaki należy patrzeć na elektryczne wózki widłowe.

Nowoczesny elektryk nie musi już być wybierany wyłącznie dlatego, iż firma potrzebuje cichej i bezemisyjnej maszyny do magazynu. Może być wybierany również ze względu na osiągi, dynamikę i ekonomikę eksploatacji.

Brak silnika spalinowego oznacza brak lokalnej emisji spalin podczas pracy. Jednocześnie napęd elektryczny ma mniej elementów wymagających typowej obsługi eksploatacyjnej związanej z jednostką spalinową.

Nie ma wymian oleju silnikowego, filtrów paliwa czy szeregu podzespołów charakterystycznych dla układu napędowego wózka spalinowego. W połączeniu z wysoką sprawnością energetyczną może to istotnie wpływać na koszty eksploatacji floty.

Do tego dochodzi znacznie niższy poziom hałasu i wibracji, co przekłada się na komfort operatora – szczególnie podczas wielogodzinnej pracy.

Elektryk czy diesel? Odpowiedź nie jest już oczywista

Przez wiele lat podział był prosty: elektryk do hali, diesel na zewnątrz i do ciężkiej pracy.

Rozwój technologii Li-Ion i nowych platform wózków elektrycznych sprawił, iż ten schemat przestał być aktualny.

Hangcha XC pokazuje, iż nowoczesny wózek elektryczny może łączyć cechy dwóch światów: osiągi i możliwości kojarzone z maszynami spalinowymi z ekonomią, ciszą i brakiem lokalnej emisji charakterystycznymi dla napędu elektrycznego.

Ostateczna decyzja zawsze powinna wynikać z konkretnego zastosowania: liczby motogodzin, liczby zmian, rodzaju nawierzchni, masy transportowanych ładunków, dostępnej infrastruktury ładowania oraz warunków środowiskowych.

W coraz większej liczbie przypadków odpowiedź na pytanie „diesel czy elektryk?” może być jednak inna niż jeszcze kilka lat temu.

Test, który rozwiewa wątpliwości

Nie chcieliśmy ograniczać się do danych katalogowych. Dlatego Hangcha XC został sprawdzony tam, gdzie różnice pomiędzy deklarowanymi parametrami a rzeczywistymi możliwościami maszyny stają się najbardziej widoczne.

Ulewny deszcz i głęboka woda. Strome wzniesienia i pełne obciążenie. Szuter i trudny teren. Skrajnie niskie temperatury.

To warunki, które pokazują, jak daleko rozwinęła się technologia elektrycznych wózków widłowych.

Wózek widłowy elektryczny HANGCHA XC 1500KG-3800KG (80V)

KUP TERAZ

Wózek widłowy elektryczny HANGCHA XC 4000KG-5000KG (80V)

KUP TERAZ

Idź do oryginalnego materiału