Czy hossa srebra będzie kontynuowana? Scenariusz obarczony dużą niepewnością

2 godzin temu

Rynek srebra wznowił dziś dynamiczne wzrosty, przebijając poziom 110 USD i przyspieszając wzrost do 7%, pomimo wczorajszego sygnału ostrzegawczego w formie odwróconej formacji młota (dystrybucji przy szczytach). Taka odporność na profit-taking nie jest przypadkiem, ale odzwierciedleniem głębokich zmian w sposobie, w jaki inwestorzy wyceniają ryzyko geopolityczne i przyszłość dolara. Prezydent Trump, wznowiwszy retorykę handlową z groźbą 100-procentowych ceł na kanadyjskie towary w razie zawarcia umowy z Chinami, a jednocześnie podnosząc chwilowo cła na Koreę Południową z 15% do 25%, stworzył nowe źródło niepewności dla rynków. Każda eskalacja napięć handlowych tradycyjnie odbija się w przepływach kapitału z aktywów denominowanych w dolarze do aktywów obronnych, między innymi złota i srebra.

Fenomen bifurkacji rynku srebra staje się coraz bardziej wyraźny i najważniejszy dla zrozumienia bieżącej dynamiki. Na rynku fizycznym giełdy COMEX w Nowym Jorku notujemy wzrosty do 110+ USD, ale na giełdzie szanghajskiej fizyczne srebro notowane jest na poziomie 125 USD — premia 15 dolarów stanowi tutaj sygnał wskazujący na ekstremalne wyczerpania zapasów w Azji. Ta bifurkacja sugeruje, iż główny napęd wzrostów pochodzi nie ze spekulacji finansowej na COMEX, ale z rzeczywistych przepływów fizycznych metalu od Zachodu do Wschodu. Banki centralne, w tym Rosja, Indie i Arabia Saudyjska, zmieniły strategię z wycena srebra jako surowca do traktowania go jako części swoich strategicznych rezerw, analogicznie do złota. Równocześnie popyt przemysłowy z sektora paneli słonecznych, baterii, AI i reaktorów jądrowych pozostaje na rekordowych poziomach. Rezerwy srebra na giełdach COMEX i LME osiągnęły wieloletnie minima.

Traderzy wspierają dynamikę wzrostów

Scenariusz na kolejne tygodnie jest obarczony dużą niepewnością, ale jeżeli obecne warunki pozostaną ceteris paribus, okres ten może być dalej j niedźwiedzki dla dolara i byczy dla srebra. Stosunek cen złota do srebra spada poniżej 50 punktów, co historycznie sygnalizuje przesunięcie inwestorów w kierunku bardziej zmiennego srebra. Gdyby złoto miało osiągnąć poziom 5,300 USD (prognoza Goldman Sachs dla końca roku), a stosunek ten miałby spaść do 40, wówczas wycena srebra mogłaby teoretycznie sięgnąć 132,5 USD, czyli wzrost o kolejne 20 procent od dzisiejszych poziomów. Jednocześnie rynek fizyczny srebra jest mniej płynny niż złota — dzienne obroty w Londynie są około pięciokrotnie mniejsze — co oznacza, iż każda nowa pozycja spekulacyjna ma nieproporcjonalnie duży wpływ na ruch cenowy.

Traderzy skupieni na naśladowaniu trendów i fundusze zabezpieczające się przed rosnącym ryzykiem geopolitycznym intensywnie wspierają dynamikę wzrostów. Finalna odpowiedź co dalej z srebrem zależeć będzie więc od tego, czy geopolityczne napięcia się zmaterializują i czy rynki fizyczne srebra w Azji pozostaną na poziomach spreadu 15+ dolarów względem odpowiedników na Zachodzie. Złagodzenie tych obaw przy widocznej w tej chwili skali wzrostów cen metalu mogłoby doprowadzić do gwałtownej przeceny cen srebra. Na ten moment jednak zamieszanie wokół ceł, niepokojów w kwestii budżetu Japonii/USA (względem prac rządu itp.) i konfliktów zbrojnych stwarza dogodne warunki dla srebra do dalszych wzrostów.

Źródło: Mateusz Czyżkowski, XTB

Idź do oryginalnego materiału