Wall Street pozostaje na rekordowych poziomach, ale tym razem za wzrostami stoją nie tylko oczekiwania inwestorów. Wsparciem dla rynku są bardzo mocne wyniki amerykańskich spółek, słabszy dolar oraz mniejsza presja na dalsze zaostrzanie polityki Fed. Jednocześnie z gospodarki zaczynają napływać pierwsze sygnały ostrzegawcze – przede wszystkim ze strony coraz ostrożniejszego amerykańskiego konsumenta.
Czy jest potencjał do dalszych wzrostów?
Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających w tej chwili na korzyść rynku akcji jest kondycja spółek z S&P 500. Zyski firm rosną w tempie przekraczającym 30% rok do roku, a przychody zwiększają się o około 15%. Co istotne, analitycy w trakcie sezonu wyników podnosili również prognozy na kolejne okresy. Dzięki temu, mimo nowych rekordów na indeksach, wskaźniki wyceny nie rosną równie gwałtownie jak ceny akcji. Innymi słowy, część zwyżek znajduje uzasadnienie w poprawiających się fundamentach przedsiębiorstw.
Duże znaczenie przez cały czas mają inwestycje związane ze sztuczną inteligencją. Największe spółki technologiczne nie tylko utrzymują wysokie wydatki na rozwój infrastruktury, ale kolejne raporty pokazują, iż są w stanie finansować je dzięki rosnącym przychodom i marżom. To zmniejsza obawy, które wcześniej pojawiały się wokół skali nakładów na centra danych i nowych technologii. Dopóki wyniki największych firm pozostają mocne, inwestorzy mają argument, by traktować boom inwestycyjny jako wsparcie dla gospodarki, a nie wyłącznie źródło ryzyka.
Drugim elementem sprzyjającym rynkom jest zmiana oczekiwań wobec Fed. Ostatnie dane wskazują na słabnięcie presji inflacyjnej, a jednocześnie sprzedaż detaliczna, rynek pracy i nastroje konsumentów zaczynają wyglądać mniej korzystnie. W efekcie rynek wyraźnie ograniczył oczekiwania dotyczące kolejnych podwyżek stóp procentowych. To pomaga dolarowi pozostawać pod presją i jednocześnie tworzy korzystniejsze otoczenie dla aktywów wrażliwych na amerykańską walutę, w tym złota, które po okresie słabości zanotowało dynamiczne odbicie.
Najważniejsze pytanie dotyczy jednak tego, jak długo obecny układ może się utrzymać. Słabszy konsument jest pozytywnym argumentem przeciwko dalszym podwyżkom stóp, ale tylko do momentu, gdy nie zacznie wyraźnie ciążyć wynikom przedsiębiorstw. Gdyby popyt w gospodarce osłabł na tyle, iż przełożyłby się na przychody i zdolność największych firm do finansowania inwestycji, fundamenty obecnej hossy mogłyby zostać podważone. Na razie takich sygnałów w wynikach spółek jednak nie widać.
W dzisiejszym webinarze:
- Co nam mówią ostatnie dane makroekonomiczne?
- Czy USA zmierza w kierunku recesji?
- Czy na szczycie może być tanio?
O prowadzącym
Dr Przemysław Kwiecień – Główny ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i London Metropolitan University (tytuł MSc). właściciel prestiżowego certyfikatu CFA. W XTB pracuje od 2007 roku, wcześniej doświadczenie zdobywał między innymi jako doradca Ministra Finansów, Mirosława Gronickiego i ekonomista Banku Millennium. W XTB kieruje Działem Analiz.
Informacja o ryzyku
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

52 minut temu






