Czy ktoś steruje rynkiem nawozów? UOKiK przerywa spekulacje

2 godzin temu

Rynek nawozów azotowych od miesięcy budzi ogromne emocje wśród rolników. Rosnące koszty produkcji, ograniczony dostęp do tańszych partii towaru i napięta sytuacja geopolityczna sprawiły, iż samorząd rolniczy zaalarmował instytucje państwowe. Teraz pojawiła się odpowiedź – i nie jest ona tym, czego wielu oczekiwało.

Czy ktoś steruje rynkiem nawozów? UOKiK przerywa spekulacje

Rolnicy alarmują: ceny i dostępność pod znakiem zapytania

Już na początku lutego Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do UOKiK o pilną analizę rynku nawozów azotowych. Wątpliwości były poważne – chodziło o możliwość występowania zmowy cenowej lub nadużywania pozycji dominującej przez największych graczy.

W tle znalazły się konkretne problemy zgłaszane przez rolników i dystrybutorów. Ograniczona dostępność większych partii nawozów w konkurencyjnych cenach oraz trudności w zakupach przez grupy producenckie zaczęły budzić podejrzenia o zaburzenie mechanizmów rynkowych.

Samorząd rolniczy nie miał wątpliwości: taka sytuacja uderza bezpośrednio w opłacalność produkcji i konkurencyjność gospodarstw.

WIR naciska: potrzebne działania osłonowe

20 marca Wielkopolska Izba Rolnicza poszła o krok dalej. W oficjalnym piśmie skierowanym do prezesa KRIR zaapelowano o pilną interwencję u ministra rolnictwa.

Postulat był jasny – potrzebne są działania łagodzące skutki kryzysu na rynku paliw i nawozów, w tym rozważenie dopłat. W ocenie rolników sytuacja przestaje być jedynie problemem rynkowym, a zaczyna mieć charakter systemowy.

UOKiK odpowiada: „Nie ma dowodów na zmowę”

Odpowiedź Departamentu Ochrony Konkurencji i Konsumentów studzi jednak emocje. Urząd przyznaje, iż sytuacja na rynku jest trudna – również ze względu na napięcia na Bliskim Wschodzie i ich wpływ na ceny surowców.

Jednocześnie jasno wskazuje: na dziś brak jest podstaw do wszczęcia postępowania.

W ocenie UOKiK przedstawione informacje są zbyt ogólne, by mówić o naruszeniu przepisów. Nie wskazano konkretnych firm, które mogłyby uczestniczyć w niedozwolonym porozumieniu, ani dowodów na nadużywanie pozycji dominującej.

To oznacza jedno – bez twardych danych urząd nie może podjąć działań przewidzianych w ustawie.

Rynek pod presją globalnych czynników

Choć podejrzenia o zmowę nie zostały potwierdzone, sam problem wysokich cen nawozów nie znika. Wręcz przeciwnie – jego źródła są coraz bardziej złożone.

Na sytuację wpływają m.in. koszty gazu, napięcia geopolityczne, ograniczenia logistyczne oraz globalny handel surowcami. W efekcie rynek nawozów azotowych staje się jednym z najbardziej wrażliwych segmentów produkcji rolnej.

Do 31 marca obowiązek dotyczy wszystkich KGW, choćby bez dochodu

Co dalej z cenami nawozów?

Stanowisko UOKiK nie zamyka sprawy, ale jasno pokazuje kierunek: bez konkretnych dowodów nie będzie interwencji antymonopolowej.

Dla rolników oznacza to jedno – presja kosztowa pozostaje, a realne wsparcie może przyjść raczej ze strony polityki rolnej niż działań regulacyjnych.

W praktyce najważniejsze będą najbliższe decyzje rządu oraz rozwój sytuacji na rynkach surowców. Bo choć zmowy nie wykazano, problem drogich nawozów jest realny i przez cały czas uderza w polskie gospodarstwa.

Idź do oryginalnego materiału