Czy międzyplony kradną wodę? Eksperci wyjaśniają

1 godzina temu

Czy międzyplony kradną wodę – to pytanie coraz częściej pojawia się wśród rolników, ponieważ susza staje się realnym problemem. Wiele osób obawia się, iż rośliny międzyplonowe pogarszają bilans wodny gleby. Sprawdzamy, co na ten temat mówią naukowcy i jakie są fakty.

Czy międzyplony kradną wodę? To pytanie, które zadano podczas panelu „Żywa gleba jako klucz do stabilnych agroekosystemów”, odbywającego się w Jasionce 1 kwietnia podczas EFR 2026 na temat. Zagadnienie to budzi emocje, jednak trzeba spojrzeć na niego szerzej. Międzyplony faktycznie pobierają wodę, ale jednocześnie poprawiają strukturę gleby. Dlatego ich wpływ zależy od warunków glebowych oraz sposobu prowadzenia gospodarstwa.

Międzyplony co to?

Międzyplony to rośliny uprawiane w przerwie, pomiędzy dwoma plonami głównymi. Najczęściej są siane latem, tuż po zbiorze jednej rośliny, np. ozimych rzepaków czy pszenicy. Można je również posiać jesienią.

Rośliny wysiewane jako międzyplon bywają użytkowane jako pasza (zielonka) lub zielony nawóz (na przyoranie). Jednakże ich główna rola polega na obecności, aby nie pozostawiać gleby bez roślinności.

W efekcie międzyplon:

  • chroni glebę przed erozją,
  • poprawa jej strukturę,
  • zwiększa zawartości próchnicy,
  • przy odpowiednich gatunkach zwiększa także zawartość składników pokarmowych (bobowate w symbiozie z Rhizobium wiążą azot z powietrza, a głęboko się korzeniące rośliny jak słonecznik czy konopie mają zdolność podciągania składników z głębszych warstw gleby),
  • ogranicza zachwaszczenie,
  • działa fitosanitarnie.

Czy międzyplony kradną wodę rzeczywiście?

W praktyce rolniczej często pojawia się opinia, iż międzyplony „zabierają” wodę z gleby. Jednak eksperci podkreślają, iż to jest spore uproszczenie.
Mianowicie, jak wyjaśnia prof. dr hab. inż. Stanisław J. Pietr z UP we Wrocławiu, specjalista biotechnologii gleby i ochrony roślin, międzyplony przede wszystkim dostarczają materii organicznej.

Międzyplony dostarczają masy organicznej do gleby, a to ona decyduje o zdolności gleby do zatrzymywania wody” – podkreśla profesor.

Dlatego ocena wpływu międzyplonów na wodę nie może być oderwana od próchnicy. To właśnie ona odpowiada za retencję wody w glebie.

Próchnica zatrzymuje wodę

Eksperci wskazują, iż największe znaczenie w utrzymaniu wody w glebie ma zawartość próchnicy. choćby niewielki wzrost ilości próchnicy może przynieść wyraźny dodatni efekt. Jak zaznacza prof. Pietr, 1% próchnicy może zatrzymać choćby około 1500 litrów wody, co odpowiada 8–10 mm opadu.

Dlatego międzyplony, które zwiększają ilość materii organicznej, mogą poprawiać bilans wodny. Jednak warunkiem jest prawidłowe funkcjonowanie gleby. jeżeli gleba jest zakwaszona lub uboga w składniki pokarmowe, efekt może być odwrotny.

Kiedy międzyplony nie działają

Nie zawsze międzyplony przynoszą pozytywny efekt, ponieważ wiele zależy od równowagi nawożenia. jeżeli w glebie brakuje siarki, fosforu lub wapnia, mikroorganizmy glebowe do życia wykorzystują zasoby próchnicy zamiast ją budować.

Często się zapomina, iż bilans składników mineralnych decyduje w jakim kierunku pójdzie przemiana materii organicznej wprowadzonej do gleby. o ile mamy nierównowagę nawozową składników pokarmowych w glebie, to bardzo często ta biomasa nie ulega w wystarczającym stopniu humilifikacji i przekształceniu do próchnicy” – wskazuje prof. Pietr.

Dlatego samo wysianie międzyplonu nie wystarczy. Potrzebna jest równowaga biologiczna i chemiczna gleby.

Z międzyplonem na przyoroanie dostarczamy masy organicznej. jeżeli gleba nie jest zakwaszona, wykazuje odpowiednią równowagę jonową, nie zawiera nadmiaru azotu, to w 40–60% masa organiczna będzie przekształcona w próchnicę” — uważa ekspert.

Mikroorganizmy i roślina

W ostatnich latach zmienia się podejście do mikroorganizmów glebowych. Naukowcy coraz częściej podkreślają rolę relacji między rośliną a mikroorganizmami. Jak zauważa prof. Pietr, coraz większe znaczenie ma mikrobiom roślin, a nie tylko gleby.

Poza tym coraz częściej hodowcy roślin uprawnych zwracają uwagę, żeby dana odmiana była łatwiej zasiedlana przez sprzyjający mikroorganizm. Teraz zaczyna się zwracać uwagę na preparaty celowane dla pszenicy, kukurydzy, czy rzepaków.

Jednocześnie prof. dr hab. Anna Gałązka, kierownik Zakładu Mikrobiologii w IUNG-PIB, podkreśla znaczenie warunków glebowych.

Gleba musi być odpowiednio przygotowana, ponieważ w glebie zdegradowanej mikroorganizmy nie będą działać efektywnie” – zaznacza ekspertka.

Dlatego przed zastosowaniem preparatów mikrobiologicznych trzeba zadbać odbudowanie i ustabilizowanie pH, struktury oraz stosunków powietrzno-wodnych gleby. W glebie suchej mikroorganizmy nie poradzą sobie wykorzystując 100% swych możliwości.

Czy międzyplony kradną wodę? Najlepszy efekt dają mieszanki gatunkowe, jednak przy silnym działaniu fitosanitarnym sprawdzi się np. jednogatunkowa gryka przeznaczona do przyorania w październiku

fot. Katarzyna Kupczak

Gleba to żywy system

Gleba zawiera ogromną liczbę mikroorganizmów. W jednym gramie gleby mogą znajdować się miliony, a choćby miliardy drobnoustrojów. Jednak ich aktywność zależy od warunków środowiskowych.

Jak podkreśla prof. Gałązka, mikroorganizmy mogą przejmować różne funkcje, dlatego gleba ma zdolność do samoregulacji. Jednak potrzebuje odpowiednich warunków.

Mikroorganizmy, które są obecne w glebie, te autochtoniczne mikroorganizmy, mają bardzo ciekawą zdolność nadmiarowości funkcjonalnej. Czyli są w stanie przejąć brakujące funkcje metaboliczne. Czyli mikroorganizm obecny w glebie jest w stanie w przypadku jakiegoś niedoboru pokarmowego chociażby solubilizować (udostępnić roślinie na skutek przemian) fosfor. jeżeli oczywiście te funkcje u danego mikroorganizmu zostaną uaktywnione” — zwaraca uwagę prof. Anna Gałązka.

Dlatego rolnik powinien dbać nie tylko o rośliny, ale także o środowisko glebowe. Wszystko po to, aby właśnie pobudzić w mikrorganizmach te funkcje metaboliczne. Poza tym, aby umożliwić namnażanie i rozmnażanie się tych mikroorganizmów tak, żeby gleby nie wyjałowić. adekwatnie słowo wyjałowienie jest tutaj niewłaściwe, gdyż tak naprawdę nie ma jałowych gleb.

To życie mikrobiologiczne jest aktywne adekwatnie wszędzie. W każdej glebie, choćby wydawało się bardzo silnie zdegradowanej, na której nic nie rosło, stwierdzaliśmy mikroorganizmy. Są one w stanie zaadoptować się czy do rozkładu jakiegoś rodzaju czynników szkodliwych czy na przykład do rozkładu pestycydów. Dlatego ta nadmiarowość funkcjonalna, o której wspominałam, to przyjmowanie funkcji jednych mikroorganizmów przez drugie jest w przyrodzie też bardzo ważne” — twierdzi ekspertka.

Obecnie szereg preparatów mikrobiologicznych dedykowanych rolnictwu jest konstruowany pod kątem już konkretnego problemu i konkretnej rośliny.

Bo trzeba pamiętać o tym, iż najwyższa liczebność mikroorganizmów jest obecna właśnie w strefie ryzosferowej roślin, czyli tej strefie gleby, która bezpośrednio otacza korzenie roślin. Chodzi właśnie o to, aby w tej strefie mikroorganizmy były jak najbardziej aktywne i było ich najwięcej. Mają bowiem z rośliną współpracować i korzystać także dla własnych potrzeb” — podkreśla prof. Gałązka.

Czy międzyplony kradną wodę – liczy się bilans gleby

Czy międzyplony kradną wodę? Nie ma jednej odpowiedzi, ponieważ wszystko zależy od stanu gleby i sposobu gospodarowania. Międzyplony pobierają wodę, jednak jednocześnie budują próchnicę, która tę wodę zatrzymuje. Podsumowując, przy adekwatnym zarządzaniu gleba może zyskać, a nie stracić, dlatego międzyplony nie są problemem, ale elementem poprawy retencji wody.

Idź do oryginalnego materiału