Piątek 13-go od pokoleń funkcjonuje jako symbol pecha — także w finansach. Gdy kalendarz wskazuje tę datę, media chętnie przypominają katastrofy i rynkowe krachy. Pytanie brzmi jednak: czy na Wall Street rzeczywiście widać ślad tej przesądnej narracji? Dane z ostatnich dwóch dekad sugerują, iż nie.
35 sesji w 20 lat — bilans lekko dodatni
W latach 2006–2025 piątek 13-go przypadł na 35 sesji giełdowych. Z tej próby:
- 19 sesji zakończyło się wzrostem
- 16 sesji spadkiem
- udział wzrostowych: 54%
To wynik bardzo zbliżony do długoterminowego udziału sesji wzrostowych na rynku akcji w ogóle. Innymi słowy, statystycznie piątek 13-go nie był ani gorszy, ani bardziej ryzykowny niż typowy dzień handlowy.
Stopy zwrotu i zmienność: pełna normalność
Średnia stopa zwrotu S&P 500 w piątki 13-go w analizowanym okresie wyniosła +0,18%, a mediana +0,11%. Dla porównania, przeciętna dzienna zmiana indeksu w ostatnich dekadach oscyluje w okolicach 0,7–0,9% bez kierunku.
Również zmienność nie odbiegała od normy:
- średni absolutny ruch: 0,92%
- sesje > ą1%: 8 z 35
- sesje w przedziale −1% do +1%: 27 z 35
Rozkład zmian okazał się niemal symetryczny — brak charakterystycznego „ogona strat”, którego można by oczekiwać po dniu uznawanym za pechowy.
Ekstrema wynikały z makro, nie z kalendarza
Najgorsza sesja piątku 13-go w ostatnich 20 latach przypadła na 13 marca 2020 r. (−2,37%), w samym środku pandemicznej paniki. Najlepsza — 13 października 2017 r. (+1,65%), w okresie wyjątkowo spokojnej hossy.
W obu przypadkach czynnikiem decydującym była sytuacja makroekonomiczna i sentyment rynkowy, a nie data w kalendarzu sama w sobie.
Mit efektu piątku 13-go
W literaturze finansowej wielokrotnie próbowano wykazać tzw. „Friday the 13th effect”, czyli gorsze wyniki rynku w ten dzień. Starsze badania sugerowały niewielkie ujemne odchylenie, ale nowsze analizy — obejmujące dłuższe serie danych — wskazują brak istotności statystycznej lub wręcz lekko dodatnie średnie stopy zwrotu.
Dane z ostatnich 20 lat wpisują się w ten obraz: piątek 13-go zachowuje się jak zwykły dzień rynkowy.
Z perspektywy strategii inwestycyjnej przesąd nie ma żadnej wartości. Unikanie rynku w piątki 13-go nie poprawiałoby wyników ani nie ograniczało ryzyka. Wall Street bywa irracjonalna, ale w tym przypadku liczby są jednoznaczne: pech zapisany w kalendarzu nie przekłada się na wyniki portfeli.

3 godzin temu





