Rynek coraz wyraźniej zakłada, iż Bank Japonii (BoJ) może w tym miesiącu zdecydować się na kolejną podwyżkę stóp procentowych, a obecne wyceny sugerują około 70-procentowe prawdopodobieństwo takiego ruchu. W praktyce nie chodzi już wyłącznie o samą decyzję, ale także o sposób jej zakomunikowania. To właśnie komunikacja może w najbliższych tygodniach okazać się kluczowa dla zmienności na rynku walutowym, zwłaszcza dla pary USD/JPY.
Obecna sytuacja stawia BOJ w dość wymagającym położeniu. Z jednej strony władze monetarne przez cały czas wskazują na niepewność związaną z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, co teoretycznie mogłoby uzasadniać ostrożność. Z drugiej strony napływające dane oraz ton ostatnich wypowiedzi nie studzą oczekiwań rynku, ale raczej wzmacniają przekonanie, iż warunki do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej stopniowo się materializują. Nowe odczyty dotyczące inflacji bazowej, luki popytowej oraz naturalnej stopy procentowej wpisują się w argumentację za wyższymi stopami, a marcowe podsumowanie opinii po posiedzeniu BoJ również zostało odebrane jako sygnał otwartości na dalsze ruchy.
Podwyżka rzeczywiście jest blisko?
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada więc, iż Bank Japonii będzie chciał przygotować rynek na podwyżkę, zamiast dopuścić do gwałtownego zaskoczenia. Ma to szczególne znaczenie po doświadczeniach z lipca 2024 roku, kiedy zbyt mało czytelna komunikacja wywołała istotne turbulencje rynkowe. Od tamtej pory BoJ stara się ograniczać ryzyko nagłych reakcji inwestorów, dlatego brak prób schładzania obecnych oczekiwań może być odczytywany jako pośrednie potwierdzenie, iż podwyżka rzeczywiście jest blisko. Choć kalendarz wystąpień członków banku nie daje wielu formalnych okazji do kształtowania oczekiwań, rynek będzie uważnie analizował każde publiczne wystąpienie, w szczególności przemówienie gubernatora Kazuo Uedy, spotkanie menedżerów oddziałów BoJ, czy przekaz po spotkaniu G20 oraz wystąpienia parlamentarne.
Jeśli bank wyraźnie zasygnalizuje gotowość do podwyżki, a następnie ją zrealizuje, para USD/JPY prawdopodobnie znajdzie się pod presją spadkową. Taki układ wspierałby jena, ponieważ oznaczałby dalsze odchodzenie Japonii od ultrałagodnej polityki pieniężnej i częściowe zawężenie różnicy stóp procentowych między Japonią a Stanami Zjednoczonymi. Umocnienie jena mogłoby być tym silniejsze, im bardziej zdecydowany byłby ton oficjeli Banku oraz im mocniej rynek zacząłby wyceniać dalsze ruchy w kolejnych miesiącach.
Jednocześnie warto podkreślić, iż dla USD/JPY równie ważne jak sama podwyżka będzie to, czy decyzja zostanie odebrana jako element szerszego cyklu zacieśniania, czy jedynie jako ostrożna korekta polityki. o ile Bank Japonii podniesie stopy, ale jednocześnie podkreśli jednorazowy charakter ruchu i dużą zależność od danych, reakcja jena może być ograniczona. W takim wariancie początkowy spadek USD/JPY mógłby gwałtownie wyhamować, zwłaszcza jeżeli rentowności amerykańskich obligacji pozostałyby wysokie, a Rezerwa Federalna nie dawałaby wyraźnych sygnałów łagodzenia polityki.
Cisza ze strony BOJ może stać się komunikatem
Największe ryzyko dla rynku pojawiłoby się w scenariuszu odwrotnym, czyli w sytuacji, gdy BoJ nie podniesie stóp mimo wysokich oczekiwań inwestorów. Taka decyzja mogłaby wywołać gwałtowną korektę wcześniejszych założeń, prowadząc do osłabienia jena i wzrostu USD/JPY. Skala ruchu mogłaby być znacząca, ponieważ rynek musiałby gwałtownie redukować zakłady na zacieśnienie polityki monetarnej. Brak ruchu przy tak silnym nastawieniu inwestorów mógłby też przełożyć się szerzej na globalny sentyment, zwłaszcza jeżeli zostałby odczytany jako sygnał, iż Bank przez cały czas obawia się kruchości krajowego ożywienia lub ryzyk zewnętrznych. Z kolei ewentualne naruszenie poziomu 160 JPY za USD mogłoby wtedy wymusić na BoJ interwencję walutową.
W efekcie najbliższe dni będą dla rynku ważniejsze niż zwykle, ponieważ cisza ze strony BOJ może sama w sobie stać się komunikatem. jeżeli bank nie zacznie aktywnie osłabiać oczekiwań na podwyżkę, inwestorzy prawdopodobnie uznają to za zielone światło dla dalszego umocnienia jena. Dla USD/JPY oznacza to rosnącą wrażliwość na każdy sygnał z Tokio. Im bardziej prawdopodobna będzie podwyżka i im lepiej zostanie ona przygotowana komunikacyjnie, tym większe ryzyko zejścia pary w dół. Z kolei każdy sygnał ostrożności lub odsunięcia decyzji w czasie może gwałtownie przywrócić presję wzrostową na USD/JPY, zwłaszcza jesli ceny ropy dalej będą rosnąć, przy silnym dolarze.
Źródło: Krzysztof Kamiński, OANDA TMS Brokers

5 godzin temu







