Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, co utrzymuje ceny ropy naftowej na wysokich poziomach i grozi nie tylko pozostawieniem inflacji na podwyższonym poziomie, ale również jej dalszymi wzrostami. W środowisku wysokich cen konsumenckich banki centralne zastanawiają się nad dalszymi ruchami. Część z nich zdecydowała się na podwyżki, tak jak miało to miejsce w przypadku Banku Rezerw Australii czy Norges Banku. Z drugiej strony ich pobudki były inne niż podczas ostatniego kryzysu energetycznego.
Biorąc pod uwagę fakt, iż obecna sytuacja znacznie różni się od tego, co obserwowaliśmy w latach 2021–2022, czy podwyżki stóp procentowych ze strony takich banków centralnych jak EBC, Fed czy choćby NBP mają w zasadzie sens?
Prawdopodobieństwo podwyżek wzrosło
Profesor Glapiński na ostatnim posiedzeniu zasugerował, iż prawdopodobieństwo podwyżek wzrosło w porównaniu z poprzednim spotkaniem. Jednocześnie podkreślił, iż podwyżki mogą wcale nie nastąpić. najważniejsze dla dalszych decyzji będą projekcje inflacyjne. jeżeli te wskażą, iż inflacja do końca tego roku będzie znacząco odbiegać od celu inflacyjnego, szanse na podwyżki wyraźnie wzrosną. Rynek w zasadzie cały czas widzi dość duży potencjał na podwyżki, choć oczekiwania co do ich liczby minimalnie spadły. Obecnie rynek kontraktów terminowych na stopy wskazuje na dwie podwyżki w tym roku i dojście w przyszłym roku do stopy terminowej na poziomie 4,5%. Niemniej w przeciągu trzech najbliższych miesięcy rynek nie widzi raczej szans na podwyżki.
Lipcowe posiedzenie RPP będzie kluczowe. Wtedy poznamy najnowsze projekcje inflacyjne i będziemy już po czerwcowym posiedzeniu EBC, podczas którego wskazuje się na 80% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych. Z drugiej strony, w perspektywie jednego miesiąca może nie zmienić się zbyt wiele, a bank centralny w dalszym ciągu nie będzie miał wystarczającej ilości informacji na temat tego, jak będzie kształtować się inflacja w okresie niepewności związanej z wojną na Bliskim Wschodzie.
Ropa naftowa, inflacja
Tymczasem główny winowajca, czyli ropa naftowa, pozostaje na wysokich poziomach, choć jednocześnie obserwujemy wyraźne zmęczenie całego rynku bieżącą sytuacją. Rynek fizyczny nie wydaje się tak ekstremalnie napięty jak miesiąc temu, choćby pomimo tego, iż Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta. Sytuacja jest normowana poprzez wykorzystanie zapasów, większą produkcję w innych miejscach czy destrukcję popytu. Z jednej strony wydaje się, iż najgorsze jest już za nami. Z drugiej strony, nie doszło jeszcze do normalizacji sytuacji, gdyż USA i Iran w dalszym ciągu są w stanie wojny. Obie strony odrzuciły najnowsze propozycje pokoju, dlatego trwamy w dalszym impasie. Brak jest dalszej eskalacji, ale do pokoju pozostało bardzo daleko. Warto jednak podkreślić, iż dopóki nie będzie widać, iż wyższa inflacja przełoży się na wyższe oczekiwania inflacyjne oraz na płace, podwyżki stóp procentowych na ten moment mogą być przedwczesne.
Chwilę po godzinie 11:00 sytuacja na rynku walutowym jest bardzo stabilna i jednocześnie mało zmienna. Spore ruchy były widoczne na rynku ropy naftowej w odpowiedzi na odrzucenie planów pokojowych przez USA i Iran. Za dolara płacimy 3,5998 zł, za euro 4,2383 zł, za franka 4,6257 zł, za funta 4,8990 zł.
Źródło: Michał Stajniak, CFA, XTB

1 godzina temu


