Czy raty kredytów w euro mogą wzrosnąć w drugiej połowie 2026 roku?

1 godzina temu

To jest dziś najważniejsze pytanie wokół Europejskiego Banku Centralnego. Sama decyzja EBC z 30 kwietnia 2026 r. najpewniej nie przyniesie jeszcze zmiany stóp procentowych, ale rynek coraz wyraźniej obstawia, iż temat podwyżek może wrócić w kolejnych miesiącach. Dla osób spłacających kredyt w euro oznacza to jedno, iż na razie raty nie muszą od razu rosnąć, ale ryzyko wzrostu w drugiej połowie roku jest wyraźnie większe niż jeszcze kilka tygodni temu.

Wydaje się, iż dziś bardziej prawdopodobny jest scenariusz lekkiego wzrostu kosztu kredytu w drugiej połowie 2026 r. Nie jest to jednak przesądzone, bo wiele zależy od tego, czy droższa energia zacznie na dłużej podbijać inflację w strefie euro.

Co dziś zakładają ekonomiści?

Konsensus przed decyzją EBC jest na dziś jednoznaczny. Reuters podał 24 kwietnia, iż 84 z 85 ankietowanych ekonomistów oczekuje pozostawienia stopy depozytowej bez zmian na poziomie 2,00 proc. na dzisiejszym posiedzeniu. To oznacza, iż niemal nikt nie spodziewa się nagłego ruchu już teraz.

Jednocześnie ten sam sondaż pokazał coś bardzo ważnego dla dalszych miesięcy. Aż 44 z 85 ekonomistów widzi podwyżkę stóp już w czerwcu. To nie pozostało twardy konsensus, ale to już nie jest też niszowy scenariusz. Innymi słowy, eksperci uważają, iż kwiecień jest raczej za wczesny na ruch, ale czerwiec i dalsza część roku są już otwarte i podwyżki nie są wykluczone.

Co to może oznaczać dla rat kredytów?

Dla kredytobiorcy najważniejsze jest to, iż raty kredytów w euro zwykle nie reagują tylko na samą dzisiejszą decyzję, ale też na to, co rynek zaczyna wyceniać na kolejne miesiące. A tu widać już wyraźne przesunięcie.

Poranne notowania z 30 kwietnia kontraktów FRA pokazują taki układ:

  • stopa depozytowa EBC: 2,00 proc.
  • EUR 3M: 2,1600 proc.
  • FRA 3×6: 2,6560 proc.
  • FRA 6×9: 2,8770 proc.
  • FRA 9×12: 2,9670 proc.

Ten układ jest prosty do odczytania choćby bez wchodzenia w technikalia. Im dalej patrzymy w czasie, tym wyższe stopy wycenia rynek. To znaczy, iż inwestorzy nie widzą dziś szybkiego uspokojenia, tylko raczej ryzyko, iż pieniądz w euro będzie w drugiej połowie roku droższy niż jest teraz, aczkolwiek te wyceny zmieniają się z dnia na dzień, a także inwestorzy na rynku stopy procentowej mogą zwyczajnie się mylić.

Dlatego bazowy scenariusz dla jest taki, iż jeżeli podwyżka stóp faktycznie pojawi się w czerwcu albo jeżeli EBC bardzo mocno przygotuje do niej rynek, to koszty finansowania w euro mogą stopniowo iść w górę. Nie musi to być skokowy ruch, ale bardziej powolne podbijanie oprocentowania przy kolejnych aktualizacjach oprocentowania.

Czy wzrost rat jest dziś bardzo prawdopodobny?

Wzrost oprocentowania w drugiej połowie 2026 r. wydaje się bardziej prawdopodobny niż ich spadek, ale przez cały czas nie jest scenariuszem pewnym.

Po stronie argumentów za wyższymi ratami stoi przede wszystkim inflacja i energia. Tu wyceny również przestały wyglądać spokojnie. W materiale ECB z 14 kwietnia widać, iż rynek wyraźnie podniósł wycenę inflacji na 2026 r. To oznacza, iż inwestorzy coraz mocniej liczą się z tym, iż problem nie zniknie sam po kilku tygodniach.

Niemniej są też argumenty po drugiej stronie. Dane z Niemiec opublikowane 29 kwietnia pokazały, iż o ile inflacja ogólna wzrosła, to inflacja bazowa spadła do 2,3 proc. z 2,5 proc. To jest dla EBC ważne, bo pokazuje, iż droższa energia nie rozlała się jeszcze mocno po całej gospodarce. o ile tak zostanie, bank centralny może jeszcze poczekać i nie spieszyć się z ewentualnymi podwyżkami.

Kiedy raty mogłyby nie wzrosnąć?

Jest kilka warunków, przy których druga połowa roku nie przyniosłaby wyraźniejszego wzrostu rat kredytów w euro.

  1. Po pierwsze, ceny energii musiałyby przestać mocno rosnąć albo zacząć się cofać. Dziś duża część obaw bierze się z tego, iż droższa ropa i gaz mogą znów podbić inflację przez dłuższy czas i rozlać się na inflację bazową, a to na presję płacową itd.
  2. Po drugie, to właśnie inflacja bazowa musiałaby pozostać pod kontrolą. Dla EBC najważniejsze jest to, czy wyższe ceny energii zaczną podbijać też ceny usług, żywności i wynagrodzenia. jeżeli nie, bank ma więcej przestrzeni, by nic nie robić.
  3. Po trzecie, sama Christine Lagarde musiałaby po dzisiejszej decyzji brzmieć ostrożnie, a nie jastrzębio. Gdyby EBC bardzo wyraźnie zasugerował, iż czerwcowa podwyżka nie jest przesądzona, część rynkowych oczekiwań mogłaby się cofnąć. To ograniczyłoby presję na stawki rynkowe, a więc i na przyszłe raty.

Kiedy raty bardziej prawdopodobnie wzrosną?

Scenariusz wzrostu rat stanie się bardziej realny, jeżeli zobaczymy potencjalne trzy sygnały naraz. Po pierwsze, EBC zostawi po dzisiejszym posiedzeniu wyraźnie otwarte drzwi do czerwcowej podwyżki. Po drugie, kolejne dane inflacyjne ze strefy euro pokażą, iż presja cenowa nie jest już tylko skutkiem drogiej energii, ale zaczyna szerzej przenikać do gospodarki. Po trzecie, stawki rynkowe takie jak EUR 3M i FRA pozostaną wysokie albo pójdą jeszcze wyżej. To byłby sygnał, iż rynek nie wierzy w chwilowy szum, tylko przygotowuje się na droższy pieniądz na dłużej.

Na co zwrócić uwagę po decyzji EBC?

Pierwsza rzecz to komunikat i konferencja Christine Lagarde po decyzji 30 kwietnia. Nie chodzi tylko o to, czy stopy zostaną bez zmian, ale czy prezes EBC będzie brzmiała spokojnie, czy raczej tak, jakby czerwiec był już realną opcją. Druga to odczyty inflacji w strefie euro, zwłaszcza inflacji bazowej. jeżeli będzie rosnąć, prawdopodobieństwo wyższych rat też będzie rosło. Trzecia to stawki rynku pieniężnego, przede wszystkim EUR 3M. To właśnie one są bliżej codziennego kosztu kredytu niż sama stopa depozytowa EBC. Czwarta to ceny ropy i gazu. Dziś to one są głównym źródłem niepokoju.

Co wydaje się najbardziej prawdopodobne?

Na ten moment najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz bez zmiany stóp dziś, ale z podwyższonym ryzykiem wzrostu oprocentowania w drugiej połowie 2026 r. To nie musi oznaczać gwałtownego skoku, ale trudno już bronić tezy, iż temat wyższych kosztów finansowania w euro zniknął.

Jeśli inflacja bazowa pozostanie spokojna, a ceny energii przestaną pchać inflację w górę, EBC może jeszcze przeczekać i wtedy raty nie musiałyby wyraźnie wzrosnąć. jeżeli jednak inflacja przez cały czas będzie przyspieszać, a EBC zacznie przygotowywać rynek do ruchu w czerwcu, wzrost rat w drugiej połowie roku stanie się scenariuszem coraz bardziej realnym, a ryzyko wzrostu rat kredytów w euro jest wyraźnie większe niż na początku wiosny.

Idź do oryginalnego materiału