Czym są akcje i jak w nie inwestować?

4 dni temu
Zdjęcie: wszystko o akcjach


Akcje obok obligacji to najbardziej znane i najbardziej powszechne instrumenty finansowe. Jest duża szansa, iż natknąłeś się na te zwroty niejednokrotnie. Wciąż jednak mam przeczucie, iż bardzo dużo osób nie do końca wie jak działają obydwa rodzaje instrumentów. Ma to swoje konsekwencje w postaci niechęci do inwestowania w nie. Uważam, iż to słuszne przekonanie – nie inwestuję w to czego nie znam. Sam kieruję się tą dewizą. Tym artykułem chcę jednak to zmienić. Znajdziesz w nim wszystko co powinieneś wiedzieć zanim zaczniesz inwestować w najpopularniejszy instrument na świecie – akcje.

Główne wnioski z artykułu

  • Akcje, zwane też instrumentami udziałowymi, emitowane są przez spółki akcyjne w celu pozyskania finansowania. Najczęstszym celem emisji akcji jest dalszy rozwój działalności. Innymi celami emisji akcji mogą być spłata zadłużenia, przejęcie innych firm czy wyjście ze spółki dotychczasowych właścicieli.

  • Na proces emisji akcji składa się
    sporządzenie dokumentacji, ustalenie wartości spółki, ustalenie struktury
    udziałów, wyznaczenie „widełek” cenowych, zbudowanie księgi popytu oraz
    faktyczna emisja akcji na giełdzie papierów wartościowych.

  • Głównymi czynnikami powodującymi
    zmiany cen akcji notowanych na giełdzie są raportowane wyniki finansowe spółki,
    otoczenie gospodarcze oraz psychologia inwestorów.

  • Do korzyści z emisji akcji zaliczyć możemy pozyskanie kapitału, którego spółka nie musi oddawać, ani płacić od niego odsetek; wzrost wiarygodności spółki choćby w oczach banków czy kontrahentów; możliwość wyjścia ze spółki dotychczasowych właścicieli oraz możliwość przejmowania innych spółek płacąc za nie nowymi akcjami.

  • Do wad emisji akcji należą dodatkowe obowiązki informacyjne; brak prywatności spółki; wyższe koszty utrzymania spółki, a także możliwość wrogiego przejęcia.

  • Spółki podzielić możemy na wzrostowe i dywidendowe. Spółki wzrostowe zwykle reinwestują zyski w dalszy rozwój działalności, a ich akcje często cechują się większą zmiennością i wyższymi wzrostami cen. Spółki dywidendowe nie dążą do dalszej ekspansji, a większość zysków wypłacają akcjonariuszom w formie dywidendy. Akcje takich spółek często cechują się niższą zmiennością i niższymi wzrostami cen.

  • Inwestować w akcje możesz samodzielnie poprzez otwarcie rachunku maklerskiego. Możesz wówczas inwestować aktywnie lub pasywnie. Alternatywnie możesz inwestować w akcje za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych lub robodoradców.

Słuchaj i oglądaj

Po co i kto emituje akcje?

Zastanawiałem się przed napisaniem tego artykułu nad sposobem przekazania wiedzy czym są akcje. Doszedłem do wniosku, iż najlepszą opcją będzie pokazanie to na konkretnym przykładzie.

Wyobraźmy sobie pewną spółkę “Kwiatek”, która działa w formie spółki akcyjnej, gdyż tylko taka ma możliwość emisji akcji. w tej chwili spółka ma dwóch akcjonariuszy – właściciele spółki, którzy posiadają równe udziały po 50%. Załóżmy też, iż spółka posiada kapitał zakładowy równy 100 tys. zł, który dzieli się na 10000 akcji po 10 zł każda. W rękach każdego z dwóch właścicieli jest więc 5000 akcji o łącznej wartości nominalnej 50 tys. zł (10 zł pomnożone przez 5000 akcji).

Pojęcie: Wartość nominalna akcji to suma wszystkich wkładów pieniężnych i niepieniężnych jakie zostały wniesione przez założycieli spółki akcyjnej.

Główną i jedyną działalnością spółki jest sprzedaż kwiatów (kwiaciarnia). Aktualnie spółka posiada jedną kwiaciarnię, która generuje przychody 200 tys. zł rocznie i uzyskuje marżę netto 10%. Zysk netto tej spółki to zatem 20 tys. zł rocznie. Właściciele są zadowoleni z obecnej działalności spółki jednak dostrzegają potencjał dalszego wzrostu. Rozważają więc zbudowanie nowej kwiaciarni w jeszcze lepszej lokalizacji. Oszacowali, iż inwestycja ta kosztowałaby 200 tys. zł. Problem w tym, iż właściciele nie dysponują takimi środkami. W takiej sytuacji spółka może:

      • poczekać 10 lat, aby wygenerować niezbędny dochód w celu otwarcia nowej kwiaciarni,
      • poczekać kilka lat, wziąć kredyt bankowy i zbudować kwiaciarnię,
      • pozyskać niezbędny kapitał na rynku obligacji (o rynku obligacji przeczytasz w następnym poście),
      • wyemitować akcje w celu pozyskania 200 tys. zł na realizację inwestycji.

    Na potrzeby tego tekstu załóżmy, iż właściciele zdecydowali, iż najbardziej optymalną opcją będzie emisja akcji. W przeciwieństwie do emisji obligacji lub zaciągnięcia kredytu w banku, w przypadku emisji akcji właściciele nie będą musieli nigdy płacić odsetek od pozyskanego kapitału 200 tys. zł. Spółka nie jest też zobowiązana do zwrotu tych środków, co oznacza trwałą poprawę sytuacji finansowej.

    Taka decyzja pociąga za sobą poważne konsekwencje. Decydując się na emisję akcji właściciele muszą sprzedać część swojego biznesu przyszłym akcjonariuszom. Innymi słowy, właściciele spółki “Kwiatek” muszą oddać część swoich udziałów nowym osobom w zamian za potrzebną gotówkę w wysokości 200 tys. zł. Dlatego właśnie akcje nazywane są instrumentem udziałowym. Przyszli akcjonariusze będą więc kupować kawałek tortu, którym są udziały spółki “Kwiatek”.

    Poniższa tabela przedstawia aktualną sytuację spółki “Kwiatek” przed emisją akcji. Zauważ, iż teraz mówimy jedynie o stanie księgowym, gdyż nie uwzględniamy tutaj potencjału rynkowego spółki. Wartość rynkowa spółki może okazać się wyższa, o czym zaraz się przekonasz.

    Jak przebiega proces emisji akcji i ustalania ceny?

    Kiedy właściciele spółki podjęli już decyzję o emisji akcji, rusza cała machina prawno-finansowa.

    Sporządzenie dokumentacji

    Pierwszym krokiem jest sporządzenie dokumentacji. Jedną z najważniejszych pozycji jest tzw. prospekt emisyjny, w którym spółka określa między innymi cel, na który chce przeznaczyć pozyskany kapitał. Spółka może być zmuszona do wynajęcia prawników, audytorów oraz domu maklerskiego, który ostatecznie będzie odpowiedzialny za przeprowadzenie emisji akcji (oferta publiczna – IPO).

    Pojęcie: IPO (ang. Initial Public Offering) to pierwsza publiczna emisja akcji, po której firma prywatna staje się publiczną. Liczba akcjonariuszy/udziałowców spółki zwiększa się, a w zamian za to właściciele spółki otrzymują dodatkowy kapitał.

    Ustalenie wartości spółki

    Drugim krokiem jest ustalenie ceny emisyjnej akcji. W tym celu wynajęty dom maklerski musi wycenić spółkę “Kwiatek”. Stosuje do tego 2 główne metody – porównawczą oraz zdyskontowanych przepływów pieniężnych. Na potrzeby tego artykułu wchodzenie w szczegóły nie jest tutaj absolutnie potrzebne 😉, więc skupię się tylko na głównych aspektach.

    Metoda porównawcza

    Analitycy domu maklerskiego analizują rynek kwiaciarni w Polsce. jeżeli na rynku notowane są już akcje innych kwiaciarni, wówczas ich publiczne wyniki finansowe można wykorzystać w celu porównania do wyników spółki “Kwiatek”. Przyjmijmy, iż inne kwiaciarnie notowane na giełdzie papierów wartościowych są warte 20-krotność swoich rocznych zysków. Przekładając te wyniki na spółkę “Kwiatek” oznacza to jej wartość na poziomie 400 tys. zł (20 tys. zł rocznego zysku pomnożony przez 20).

    Metoda zdyskontowanych przepływów pieniężnych (już tłumaczę ☺️)

    W największym skrócie, analitycy domu maklerskiego obliczają wartość spółki na podstawie przewidywanych przyszłych wyników finansowych. Im analitycy mają solidniejsze podstawy, by sądzić, iż spółka będzie generować coraz lepsze wyniki w przyszłości, tym większa ostateczna wycena spółki “Kwiatek”. Zwraca się tutaj uwagę na jakość zarządzania spółką, dotychczasowe wyniki finansowe czy perspektywy danej branży (w naszym przypadku kwiaciarni).

    Załóżmy, iż w obydwu metodach dom maklerski wycenił spółkę “Kwiatek” na 400 tys. zł.

    Poniższa tabela przedstawia aktualną sytuację spółki “Kwiatek” przed emisją akcji, ale po wykonaniu wyceny wartości spółki przez dom maklerski (DM).

    Ustalenie struktury udziałów

    Jeśli właściciele chcą pozyskać 200 tys. zł, obecna wartość firmy to 400 tys. zł, to nowa wartość firmy po emisji będzie równa 600 tys. zł. Wynika więc z tego, iż w celu pozyskania 200 tys. zł właściciele spółki muszą oddać ⅓ udziałów (33,3%), tj. 200 tys. podzielone przez 600 tys. zł.

    Wyznaczenie “widełek” cenowych

    Właściciele spółki przy współpracy z domem maklerskim muszą określić cenę 1 akcji w emisji. W tym celu określa się tzw. widełki cenowe, czyli dolny i górny zakres, w ramach którego spółka chce sprzedać swoje udziały. Zakres ten musi być dopasowany w taki sposób, aby spółka nie musiała sprzedawać więcej niż ⅓ udziałów. Załóżmy, iż ustalono widełki między 38 a 42 zł za akcję.

    Tutaj ważna uwaga: zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych, nowe akcje nie mogę być wyemitowane poniżej ich wartości nominalnej. Wcześniej przyjęliśmy, iż cena nominalna 1 akcji to 10 zł. Zatem choćby jeżeli dom maklerski wyceni 1 akcję poniżej 10 zł, taka akcja nie może być sprzedana poniżej tej wartości.

    Budowanie księgi popytu

    Na tym etapie spółka spotyka się z potencjalnymi inwestorami, którymi najczęściej są instytucje finansowe. Jednocześnie ruszają zapisy na akcje zarówno dla inwestorów instytucjonalnych (np. fundusze inwestycyjne), jak i inwestorów detalicznych. Każdy inwestor określa ilość akcji oraz cenę po jakiej chciałby je nabyć. Po zebraniu wszystkich zapisów dom maklerski ocenia popyt i w ten sposób szacuje przy jakiej cenie za 1 akcję popyt ma szansę być największy. Załóżmy, iż największy popyt ma szansę pojawić się przy cenie za akcję równej 40 zł. Jeśli spółka “Kwiatek” sprzeda akcje dokładnie za 40 zł, wówczas ilość sprzedanych akcji będzie równa 5000 (40 zł pomnożone przez 5000 daje 200 tys. zł, których spółka potrzebuje).

    Za duży/za mały popyt

    W praktyce określenie ceny, przy której popyt idealnie zrówna się z podażą, jest praktycznie niemożliwe. zwykle pojawia się więc nadwyżka popytu na akcje w nowej emisji lub co gorsza zbyt niski popyt (raczej rzadziej).

    Za duży popyt: wtedy następuje tzw. redukcja, która oznacza, iż wszyscy inwestorzy otrzymają proporcjonalnie mniej akcji w porównaniu z ilością, na jaką zapisali się.

    Za mały popyt: w takiej sytuacji spółka albo decyduje się pozyskać mniej kapitału niż pożądane 200 tys. zł (o ile wcześniej dopuszczono taką sytuację), albo dom maklerski organizujący emisję nabywa pozostałe akcje, które nie zostały kupione przez inwestorów (to zależy od ustaleń między spółką “Kwiatek” a domem maklerskim).

    Poniższa tabela przedstawia aktualną sytuację spółki “Kwiatek” tuż po emisji 5 tys. akcji po cenie 40 zł. Zauważ, iż ilość akcji w obrocie równa jest teraz 15 tys. Spółka pozyskała 200 tys. zł, ale w zamian za to oddała 33,3% udziałów. Aktualna wartość rynkowa spółki to 600 tys. zł (15 tys. akcji pomnożone przez 40 zł).

    Sytuacja zmienia się w momencie, kiedy spółka “Kwiatek” wybuduje i otworzy nową kwiaciarnię. Wtedy z konta spółki znika 200 tys. zł, ale jednocześnie spółka posiada już 2 działające kwiaciarnie, co przełożyło się na podwojenie przychodów do 400 tys. zł. Zauważ, iż pomimo spadku udziałów ze 100% do 66,7%, właściciele spółki generują wyższy zysk o 6 667 zł niż przed emisją akcji.

    Na sam koniec zobaczmy jak na poszczególnych etapach zmieniały się najważniejsze parametry spółki “Kwiatek”. Na koniec tej części jeszcze jedna bardzo ważna uwaga: cena akcji jest równa 40 zł tylko do momentu ich wyemitowania. Od tego czasu cena akcji zaczyna zmieniać się każdego dnia (rozpoczynają się ich notowania na giełdzie papierów wartościowych). To powoduje, iż rynkowa wycena spółki “Kwiatek” od dzisiaj będzie fluktuować codziennie. Nie ma to jednak wpływu na ilość gotówki jaką uzyskała spółka podczas emisji akcji.

    Co sprawia, iż ceny akcji zmieniają się?

    W tym miejscu mógłbym w zasadzie napisać całą książkę, bo lepiej zadać pytanie “co nie wpływa na ceny akcji” 🙂 Pisząc poważnie, na ceny akcji wpływać mogą najróżniejsze wydarzenia, ale dużo zależy od tego, czy spółka działa jedynie na rynku lokalnym, czy też może znaczną część przychodów pozyskuje z zagranicy. Skupiłbym się tutaj na 3 głównych czynnikach.

    Wyniki finansowe

    Ten aspekt będzie dotyczył każdej spółki notowanej na giełdzie, bez wyjątków. Im firma lepiej się rozwija i zarabia coraz więcej, tym najczęściej ceny akcji rosną.

    Tutaj istotny komentarz: weźcie pod uwagę, iż rynek cały czas dokonuje wyceny spółki – dlatego ceny akcji zmieniają się. Bardzo często zdarza się, iż ceny akcji rosną jeszcze przed wynikami finansowymi spółki. jeżeli rynek oczekuje, iż zysk wzrośnie o 100 zł, a rzeczywiście wzrośnie o 80 zł, to ceny takiej akcji mogą spaść i to pomimo odnotowanego wzrostu zysku. Ot, całe piękno giełdy 🙂.

    Otoczenie gospodarcze

    Mówimy tutaj o takich sprawach jak inflacja, stopy procentowe, zmiany cen surowców, wydarzenia typu wojny, kryzysy, klęski żywiołowe itp. Załóżmy, iż spółka “Kwiatek” kupuje kwiaty z Holandii. jeżeli w Holandii pojawi się jakaś zaraza, która mocno ograniczy produkcję kwiatów, wówczas jest bardzo prawdopodobne, iż ceny tych kwiatów wzrosną.

    To oznacza wzrost kosztów dla spółki “Kwiatek”. Spółka ma w takiej sytuacji trzy możliwości:

        • może nie kupić kwiatów i zmniejszyć asortyment,
        • może kupić kwiaty i zmniejszyć marżę na sprzedaży,
        • może kupić kwiaty i starać się podnieść ceny sprzedaży.

      Jak nie trudno domyślić się, tylko ostatnia sytuacja jest korzystna dla spółki. Dwie poprzednie sytuacje są niekorzystne, gdyż mogą oznaczać spadek przychodów i zysków spółki. Inwestorzy na giełdzie mogą adekwatnie wycenić spadek produkcji kwiatów w Holandii, co może skutkować spadkiem cen akcji spółki “Kwiatek”.

      Psychologia

      O aspektach psychologicznych będę pisał na blogu dużo – w końcu to Finanse bez stresu – w tym miejscu chcę jedynie pokazać, iż to właśnie emocje i psychologia sprawiają, iż ceny akcji mogą niekiedy zmieniać się bardzo żywiołowo i to bez większych powodów. Czasem ceny akcji mogą spadać tylko dlatego, iż inwestorzy zaczynają panikować, mimo iż firma w gruncie rzeczy “dowozi” wyniki. Niekiedy wystarczy jakaś plotka na rynku, aby mocno zbić kurs akcji. Czasami z kolei plotka potrafi wyraźnie podbić ceny akcji.

      Strach i chciwość są takimi cechami ludzkimi, które na giełdzie dają o sobie znać bardzo często. Dlatego tak ważne jest umieć nad nimi panować i odpowiednio nimi zarządzać. Do tego niezbędna jest jednak wiedza i odpowiednie przygotowanie mentalne. Postów w tej tematyce na tym blogu z pewnością nie zabraknie!

      Plusy i minusy emisji akcji

      Publiczna emisja akcji daje spółce “Kwiatek” dodatkowe środki, które są niezbędne do dalszego rozwoju. Decyzja ta niesie za sobą jeszcze inne pozytywne aspekty. Niemniej wejście na giełdę papierów wartościowych wiąże się również z pewnymi trudnościami, którym spółka “Kwiatek” będzie musiała od dzisiaj sprostać. Kluczową kwestią do zapamiętania jest to, iż spółka ta przestała już być spółką prywatną, a stała się podmiotem publicznym.

      Dlaczego warto wejść na giełdę?

      Oczywistą korzyścią jest możliwość pozyskania kapitału (spółka “Kwiatek” pozyskała potrzebne 200 tys. zł) bez konieczności jego zwrotu i płacenia odsetek akcjonariuszom. To bez wątpienia główna motywacja spółki do wejścia na giełdę. Niekiedy to jedyna opcja pozyskania dużego kapitału, którego uzyskanie poprzez kredyt bankowy może być niemożliwe.

      Prestiż i wzrost wiarygodności spółki to kolejna pozytywna konsekwencja wejścia na giełdę. Aby wyemitować akcje spółka “Kwiatek” musiała zostać solidnie prześwietlona przez audytorów czy Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Dla kontrahentów to pozytywny znak, co w przyszłości może ułatwić pozyskanie kredytu w banku czy nowych zleceń.

      Korzyść dla właścicieli w postaci opcji spieniężenia swoich akcji w razie takiej chęci. jeżeli właściciel będzie chciał wyjść ze spółki, albo zmniejszyć swoje zaangażowanie, wówczas wystarczy, iż dokona sprzedaży pakietu swoich akcji na giełdzie. Przy spółce prywatnej transakcja ta jest zdecydowanie trudniejsza i zajmuje więcej czasu. Warto jednak pamiętać, iż sprzedaż akcji przez właściciela może zostać niekorzystnie odebrana przez akcjonariuszy, co potencjalnie może spowodować spadek cen akcji.

      Jeszcze jedną korzyścią jest możliwość “płacenia akcjami”. O co chodzi? jeżeli w przyszłości spółka “Kwiatek” będzie chciała na przykład przejąć inną kwiaciarnię, wówczas może wyemitować akcje, które obejmowane są przez właścicieli spółki, którą przejmuje “Kwiatek”. W takiej sytuacji spółka “Kwiatek” nie musi wyciągać gotówki z kasy, a po przejęciu zyskuje nowego akcjonariusza – właścicieli przejętej spółki.

      Dlaczego NIE warto wejść na giełdę?

      Publiczna emisja akcji to nie tylko korzyści, ale również odpowiedzialność i związane z nią koszty/większy nakład pracy. Przede wszystkim spółka publiczna musi wypełniać obowiązki informacyjne – publikować raporty kwartalne, roczne czy informować o każdej ważnej, nowej zawartej umowie. Każdy może zobaczyć wyniki finansowe spółki “Kwiatek”.

      Spółka publiczna będzie też miała wyższe koszty utrzymania związane choćby z opłatami dla giełdy papierów wartościowych, utrzymaniem działu relacji inwestorskich, droższych audytów i obsługi prawnej.

      Utrata pełnej kontroli nad spółką to kolejna wada wejścia na giełdę. Choć utrzymanie większości udziałów (50% i jedna akcja) sprawia, iż właściciel może przegłosować innych akcjonariuszy, to niekiedy pewne uchwały spółki podejmowane są większością np. 75%. Mając 66,7% udziałów, spółka “Kwiatek” musi liczyć się od dzisiaj z głosem pozostałych akcjonariuszy. Niekiedy będzie to oznaczać brak pełnej decyzyjności właścicieli spółki.

      Ostatnią wada jaka przychodzi mi do głowy to ryzyko wrogiego przejęcia. jeżeli akcje spółki są notowane na giełdzie, wówczas ktoś bogaty może zacząć je skupować z rynku w celu potencjalnego jej przejęcia w przyszłości. Ryzyko to staje się największe jeżeli w obrocie giełdowym jest ponad 50% wszystkich akcji. Właściciele spółki “Kwiatek” póki co zdecydowali się na sprzedaż tylko 33,3% udziałów, co oznacza, iż zachowali większość udziałów.

      Poniższa tabela przedstawia podsumowanie kluczowych różnic między spółką prywatną a publiczną, której akcje notowane są na giełdzie.

      Strategia: wzrost czy dywidenda?

      Spółka, która dokonuje ekspansji swojej działalności nazywana jest przez inwestorów spółką wzrostową. Do takiego grona możemy zaliczyć spółkę “Kwiatek”. Celem spółki w najbliższych latach jest zwiększanie przychodów. Nie wszystkie spółki działają jednak w ten sposób.

      Jeśli spółka jest już bardzo dojrzała, wówczas najczęściej w obrocie giełdowym znajduje się przytłaczająca większość akcji. Taka spółka najczęściej działa już na ogromną skalę i nie dąży do dalszego rozwoju tak jak “Kwiatek”. Zamiast inwestowania zysków w dalszą ekspansję działalności, spółka taka decyduje się często na regularne dzielenie się zyskami z akcjonariuszami (dywidenda). Takie spółki nazywamy dywidendowymi. Przykładami takich spółek jest choćby Coca Cola, McDonald’s, a w Polsce PZU czy KGHM.

      Pojęcie: Dywidenda to część zysków, jaką spółka decyduje się wypłacić akcjonariuszom. Na każdą posiadaną akcję przypada konkretna płatność.

      Warto pamiętać, iż akcje spółek wzrostowych charakteryzują się najczęściej większą zmiennością i większym potencjałem wzrostu cen akcji. Zamiast tego ceny akcji spółek dywidendowych najczęściej rosną wolniej, a głównym benefitem jest regularna dywidenda.

      Jak zacząć inwestować w akcje?

      Pisząc najkrócej, w tym celu musisz otworzyć rachunek maklerski – jeżeli interesuje Cię inwestowanie samodzielne. jeżeli z kolei wolisz zdać się na pośredników, wówczas otwarcie rachunku maklerskiego nie będzie konieczne. Rachunek maklerski otworzysz w każdym z głównych banków, ale też w typowych domach maklerskich.

      Samodzielnie

      Jak sama nazwa sugeruje, inwestując poprzez własny rachunek maklerski sam musisz dokonać wyboru jakie akcje chcesz kupić, za jaką kwotę, po jakiej cenie oraz kiedy je sprzedać. Ponosisz również koszty prowizji wykonania transakcji. W tym podejściu masz dwie ścieżki: aktywną i pasywną.

      Aktywnie

      W tym podejściu sam starasz się wybrać akcje pojedynczych spółek, których akcje według Ciebie będą radzić sobie bardzo dobrze w przyszłości. Podejście to daje Ci szansę uzyskania wyniku lepszego niż szeroki indeks giełdowy (np. WIG20), ale jednocześnie wystawia Cię na ryzyko specyficzne spółki. jeżeli coś niekorzystnego stanie się w spółce, której akcje posiadasz, wtedy ceny takich akcji mogą spaść dużo bardziej niż szeroki indeks giełdowy.

      Takie podejście wymaga zwykle większego zaangażowania czasowego oraz większej wiedzy, choćby z zakresu analizy sprawozdań finansowych.

      Pasywnie

      W inwestowaniu pasywnym nie starasz się być lepszy od szerokiego indeksu giełdowego, ale chcesz po prostu osiągnąć taki sam wynik jak dany indeks. W takiej sytuacji możesz dokonać samodzielnego zakupu wybranego funduszu ETF, za którego pomocą kupujesz cały indeks giełdowy.

      Pojęcie: Fundusz ETF to instrument finansowy notowany na giełdzie papierów wartościowych, który skupia akcje wielu spółek. Przykładowo, dokonanie zakupu funduszu ETF na indeks MSCI World jest równoznaczne z zakupem małej części setek, a niekiedy tysięcy spółek.

      O funduszach ETF będę pisał dedykowany artykuł, gdzie wytłumaczę krok po kroku jak się to je.

      Pasywne inwestowanie oznacza, iż nie zdołasz osiągnąć wyniku lepszego niż szeroki indeks giełdowy, ale jednocześnie pozbywasz się specyficznego ryzyka konkretnej spółki. Innymi słowy, posiadając małą część setek spółek masz pewność, iż Twoja inwestycja “nie zbankrutuje”. Podejście pasywne zwykle zajmuje kilka czasu, znacznie mniej niż podejście aktywne.

      Pamiętaj, iż ten blog skupia się głównie na inwestowaniu pasywnym. Dlaczego? Uważam, iż każdy powinien inwestować w akcje różnych spółek, ale jednocześnie nie każdy ma wystarczająco dużo czasu, aby to robić. Nie każdy ma też na tyle dużo wiedzy, aby aktywnie inwestować w akcje. I najważniejsze, niekiedy dana osoba po prostu nie chce poświęcać wiele czasu w inwestowanie, choćby jeżeli posiada wiedzę w tym temacie. Jestem idealnym tego przykładem – pomimo posiadania myślę całkiem sporej wiedzy nie zdecydowałem się na aktywne inwestowanie ;). Zamiast tego praktykuję podejście pasywne, o którym przeczytacie z pewnością w kolejnych wpisach na blogu.

      Tabela podsumowująca najważniejsze różnice inwestowania aktywnego i pasywnego.

      Fundusze inwestycyjne

      Jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz inwestować samodzielnie, alternatywnie możesz skorzystać z funduszy inwestycyjnych, które oferowane są przez Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI). W takim przypadku Twoja rola ogranicza się do wyboru danego funduszu i wpłacie pieniędzy. Od tej pory to zarządzający danym funduszem odpowiada za Twoje pieniądze. Fundusze inwestycyjne kierują się zwykle strategią aktywną, więc starają się być lepsze od danego indeksu, który służy jako punkt porównawczy (tzw. benchmark).

      W przypadku tej opcji nie płacisz już osobno prowizji za zakup akcji, ale ponosisz roczną opłatę za zarządzanie, która pobierana jest od całości wpłaconych przez Ciebie środków. jeżeli z kolei Twój fundusz osiągnie wynik lepszy niż indeks porównawczy (określany w umowie), wówczas zarządzający pobiera dodatkową opłatę za taki wynik.

      Robodoradcy

      Ostatnią opcją inwestowania w akcje w sposób zlecony to tzw. robodoradcy. To firmy, które zarządzają Twoimi pieniędzmi dysponując różnymi systemami z zaawansowanymi algorytmami. W podejściu tym wyeliminowany jest czynnik ludzki, gdyż robodoradca inwestuje Twoje pieniądze w z góry określony sposób, układając na samym początku inwestycji skrojony dla Ciebie portfel. Nie ma tutaj więc zarządzającego funduszem, który podejmuje decyzje samodzielnie.

      O ile fundusz inwestycyjny dąży zwykle do osiągnięcia wyniku lepszego niż indeks porównawczy (benchmark), o tyle robodoradca stara się odzwierciedlić wybrany przez Ciebie indeks. Usługę robodoradcy możesz porównać do samodzielnego inwestowania w fundusze ETF z tą różnicą, iż w przypadku robodoradcy nie musisz samodzielnie wybierać poszczególnych funduszy ETF do Twojego portfela. Nie musisz też pamiętać o składaniu zleceń kupna, czy dostosowaniu swojego portfela (tzw. rebalancing). Przykładami robodoradców w Polsce są Finax czy Portu.

      Pojęcie: Rebalancing to dostosowanie struktury portfela do tzw. struktury modelowej. Przyjmijmy, iż docelowo chcesz mieć portfel składający się z akcji dwóch spółek (A i B), każda po 50% udziału. jeżeli jednak po miesiącu akcje spółki A wzrosną, a spółki B spadną, wówczas udział spółki A w Twoim portfelu będzie większy niż 50%, a spółki B mniejszy niż 50%. Aby to skorygować musisz przeprowadzić rebalancing, na przykład poprzez sprzedanie trochę akcji spółki A i dokupienie trochę akcji spółki B, tak aby ich udziały ponownie wynosiły po 50%.

      Spokojnie, o rebalancingu portfela przeczytasz w kolejnych postach na blogu. Pokażę Ci na konkretnym przykładzie jak przeprowadzić taki proces w najbardziej efektywny dla Ciebie sposób.

      Na koniec tabela porównująca fundusze inwestycyjne i robodoradców.

      Często zadawane pytania (FAQ)

      1. Czy w celu samodzielnego inwestowania w akcje muszę posiadać rachunek maklerski? Tak, rachunek taki otworzysz w każdym domu maklerskim, także w bankach. jeżeli nie chcesz otwierać rachunku maklerskiego, wówczas możesz inwestować poprzez fundusze inwestycyjne lub robodoradców.
      2. Czy muszę być bogaty, żeby zacząć inwestować w akcje? Nie. w tej chwili progi wejścia są minimalne. Możesz zacząć inwestować już od 50–100 zł. Najważniejsza jest regularność, a nie wielkość pierwszej wpłaty.
      3. Lepiej kupować akcje samodzielnie czy przez fundusz? Jeśli masz czas i pasję do analizowania firm – możesz próbować inwestowania aktywnego (wybierania spółek). jeżeli jednak cenisz swój czas i chcesz spokojnie budować majątek, lepszym wyborem będzie inwestowanie pasywne przez tanie fundusze ETF lub robodoradcę.
      Idź do oryginalnego materiału