Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, w wywiadzie dla Polskiego Radia skomentował drugie prezydenckie weto dot. ustawy o kryptoaktywach. Jego wypowiedź pokazuje, jak bardzo obóz rządzący dziś polską nie rozumie, jaki jest problem z jego ustawą.
Standerski krytykuje prezydenta
W czwartek prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę o kryptoaktywach. Nowe weto skrytykował Dariusz Standerski, który pojawił się w Polskim Radiu.
Kolejne weto przynosi nie tylko brak wzmocnienia bezpieczeństwa po stronie konsumentów, ale przynosi również brak harmonizacji z innymi państwami Unii Europejskiej, co wstrzymuje polskie przedsiębiorstwa przed rejestracją na tym rynku.
– powiedział.
Wskazał na to, iż w innych jurysdykcjach regulacje już działają i to w nich rejestrują się kryptofirmy.
Już widzimy sygnały z innych rynków, nie tylko dużych rynków europejskich jak Francja czy Niemcy, ale również tych mniejszych takich jak Łotwa, iż chętnie przygarną polskich przedsiębiorców, więc weto prezydenta powoduje, iż więcej przedsiębiorców będzie rejestrować swoją działalność poza Polską. Serdecznie mu gratulujemy tej wspaniałej decyzji dla polskiej gospodarki
– podkreślił.

Żartuje, kpi czy kłamie?
Tyle iż to wszystko nie prawda! A dokładniej: to nie prezydent Karol Nawrocki jest tu winny, a rząd, który zaprojektował taką ustawę, która de facto wyprasza firmy z polskiego rynku. Branża obawia się tego, iż miałby ją nadzorować KNF, który od lat zwalcza polski rynek kryptowalut. Do tego dochodzą wysokie opłaty za nadzór i skrajnie surowe kary za łamanie prawa (przy jednoczesnym braku przejrzystości). Efektem wejścia tej ustawy w życie byłby jedynie exodus polskich firm do innych krajów. Będą one jednak przez cały czas działały na polskim rynku na zasadzie paszportowania. I na tym polega największy paradoks tej sytuacji: polskie kryptogiełdy czy emitenci tokenów nie znikną z rynku, ale będą formalnie działać poza granicami, płacąc podatki w innych jurysdykcjach.
Ustawa ta nie zwiększy też bezpieczeństwa inwestorów ani bezpieczeństwa narodowego. Grupa rosyjskich dywersantów, która działała na terenie Polski, kupowała kryptowaluty na giełdzie, która posiadała licencję MiCA, co jasno pokazuje, iż rozwiązaniem jest dofinansowanie służb, a nie sama regulacja. Do tego promowanie scamów już teraz jest w polskim prawie zabronione, więc kryptoustawa nic na tym polu nie zmieni.

19 godzin temu

_by_James_Tissot_20260217010741.webp)

![Radość olimpijczyków i kibiców – dekoracja medalowa Tomasiaka i Wąska [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/mid-26216544.jpg)




