Zdecentralizowana giełda Paradex, zbudowana na blockchainie Starknet, stanęła w obliczu poważnego kryzysu po tym, jak błąd techniczny spowodował wyzerowanie ceny bitcoina, wywołując lawinę likwidacji pozycji. Rozwiązanie? Kontrowersyjny rollback łańcucha.
Gdy BTC kosztuje 0 USD – wpadka Paradex
Użytkownicy platformy w szoku obserwowali, jak cena bitcoina nagle spada do zera.
Kiedy wrzuciłem screenshot, myślałem, iż to bug interfejsu
– napisał jeden z traderów na X.
Potem zobaczyłem na komputerze, iż cena wróciła po spadku do 0 USD. Teraz są tysiące likwidacji. To nie wygląda dobrze dla Paradex
I rzeczywiście – nie wyglądało. W ciągu kilku chwil tysiące pozycji zostało zlikwidowanych, zanim cena powróciła do normalnych wartości. Paradex gwałtownie zidentyfikował problem i ogłosił drastyczne rozwiązanie: rollback stanu blockchaina do bloku zapisanego tuż przed planowaną konserwacją.
Okay, when I posted the screenshot, I thought it was a UI bug.
Then I saw on the computer that the price came back after going to $0.
Now there are thousands of liquidations.
This doesn't look good for @paradex
https://t.co/m4YbnfHkgN
pic.twitter.com/QbKd3U432s
Cofnięcie czasu blockchain
Clement Ho, dyrektor inżynieryjny Paradex, potwierdził, iż rollback ma przywrócić giełdę do ostatniego znanego poprawnego stanu. Zespół zapewnił, iż wszystkie fundusze użytkowników są bezpieczne, choć nie ujawniono liczby poszkodowanych traderów ani wartości zlikwidowanych pozycji.
Paradex to zdecentralizowana giełda kontraktów wieczystych (perpetuals), inkubowana przez Paradigm i finansowana w 2021 roku kwotą 35 mln USD przy wycenie 400 mln USD. Wśród inwestorów znaleźli się Jump Capital, Alameda Ventures, Genesis i Nexo.
Gdy dezentralizacja spotyka centralizację
Przepisywanie historii blockchaina to posunięcie ekstremalne i kontrowersyjne. Podważa fundamentalną zasadę kryptowalut – nieodwracalność potwierdzonych transakcji. Większość sieci woli wstrzymać aktywność lub wdrożyć punktowe poprawki, zamiast cofać zatwierdzone operacje. Decyzja o rollbacku sygnalizuje, iż standardowe zabezpieczenia zawiodły i nieuchronnie rodzi pytania o to, gdzie tak naprawdę leży kontrola techniczna.
Podobne dylematy pojawiły się niedawno w innych projektach. Berachain tymczasowo zatrzymał sieć w ubiegłym roku, przeprowadzając awaryjny hard fork po exploicie Balancer na 128 mln USD – bez cofania transakcji. Z kolei Flow spotkał się z krytyką po zaproponowaniu rollbacku w odpowiedzi na exploit o wartości 3,9 mln USD, co zaskoczyło partnerów i zachwiało zaufaniem ekosystemu.
Paradex pokazuje, iż w świecie DeFi granica między dezentralizacją a koniecznością centralizowanej interwencji bywa cieńsza, niż chcieliby przyznać jej zwolennicy.

10 godzin temu






![Dlaczego Luwr strajkuje? [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/01/mid-epa12661646.jpg)

