W świecie technologii nadzorczych i analitycznych, gdzie walka o kontrakty rządowe bywa równie brutalna co same dochodzenia, polski DataWalk udowadnia, iż potrafi utrzymać się przy stole z największymi graczami. Przedłużenie współpracy z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych (DoJ) to nie tylko kolejny komunikat giełdowy, ale sygnał, iż bezkodowa analiza grafów staje się standardem w najbardziej prestiżowych śledztwach federalnych.
W ramach wieloletniego kontraktu przyznanego Research Innovations Incorporated (RII), platforma DataWalk pozostanie sercem systemu SIFT (Search and Investigative Flexible Toolkit). To właśnie to środowisko wspiera program MNF, odpowiedzialny za zwalczanie prania brudnych pieniędzy, handlu narkotykami oraz konfiskatę mienia. Dla inwestorów i obserwatorów sektora GovTech najważniejszy jest fakt, iż nie mamy do czynienia z nowym, niepewnym wdrożeniem, ale z kontynuacją relacji zapoczątkowanej w 2019 roku.
Siła DataWalk tkwi w eliminowaniu wąskich gardeł, które od lat paraliżują agencje wywiadowcze: silosów danych. Tradycyjne metody śledcze często wymagają miesięcy pracy analityków przy ręcznym łączeniu informacji z różnych jurysdykcji. Rozwiązanie DataWalk pozwala na integrację miliardów obiektów z rozproszonych źródeł, oferując wyniki w czasie liczonym w minutach. Jak zauważa prezes Paweł Wieczyński, technologia ta została zaprojektowana tak, by przekształcać fragmentaryczne dane w czytelne dla decydentów raporty, co w strukturach federalnych USA jest wartością nie do przecenienia.
Z biznesowego punktu widzenia, umowa ta osadzona jest w szerszym kontekście ramowym (Blanket Purchase Agreement) o wartości 500 milionów dolarów na technologie śledcze. Dla spółki notowanej na GPW, regularna obecność w ekosystemie DoJ to certyfikat wiarygodności, który otwiera drzwi do kolejnych agencji bezpieczeństwa narodowego w Europie i USA. W dobie rosnącej złożoności przestępstw finansowych, zdolność do szybkiego „łączenia kropek” bez konieczności angażowania armii programistów staje się przewagą konkurencyjną, która pozwala DataWalk rzucać wyzwanie gigantom takim jak Palantir.
Wrocławska spółka, przechodząc drogę od NewConnect do głównego parkietu GPW, skutecznie monetyzuje unikalną technologię w sektorze, w którym bariery wejścia są ekstremalnie wysokie, a wymagania dotyczące bezpieczeństwa – najwyższe z możliwych.

1 godzina temu








