Wysoki rangą urzędnik administracji Trumpa potwierdził w poniedziałek, iż najnowszy model sztucznej inteligencji chińskiego startupu DeepSeek został przeszkolony przy użyciu procesorów Nvidia Blackwell. Informacja ta wywołała poruszenie w Waszyngtonie, ponieważ Blackwell to w tej chwili najbardziej zaawansowany układ AI na świecie, którego eksport do Chin jest surowo zabroniony przez amerykańskie prawo.
Według ustaleń rządu USA, infrastruktura obliczeniowa wykorzystywana przez DeepSeek znajduje się w centrum danych w Mongolii Wewnętrznej. Urzędnicy przypuszczają, iż startup podejmie próby usunięcia technicznych sygnatur z nadchodzącego modelu, aby ukryć fakt wykorzystania amerykańskich chipów. Choć administracja odmawia ujawnienia źródeł tych informacji oraz drogi, jaką procesory trafiły do Chin, incydent ten uwypukla nieszczelność obecnych barier technologicznych.
Sytuacja ta zaostrza trwający w Waszyngtonie spór o strategię wobec chińskiego sektora AI. Z jednej strony, doradca ds. AI David Sacks oraz dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang argumentują, iż dopuszczenie sprzedaży starszych lub celowo osłabionych jednostek (jak H200) zniechęca chińskie firmy do budowy własnych alternatyw. Z drugiej strony, „jastrzębie” w administracji ostrzegają, iż komercyjne sukcesy startupów takich jak DeepSeek bezpośrednio wspierają chiński potencjał militarny.
DeepSeek, z siedzibą w Hangzhou, już wcześniej zyskał rozgłos, tworząc modele rywalizujące z czołowymi produktami z Doliny Krzemowej przy znacznie niższych kosztach operacyjnych. Obecne oskarżenia sugerują jednak, iż sukces ten może opierać się nie tylko na inżynierii, ale również na tzw. destylacji modeli — technice polegającej na trenowaniu własnych systemów na wynikach generowanych przez modele OpenAI, Google czy Anthropic.

2 godzin temu










