Deficyt handlowy USA najwyższy od 17 miesięcy. Import z Kanady rośnie mimo 50-proc. ceł

1 godzina temu

Sierpniowe dane o handlu zagranicznym USA wywołały ostrą dyskusję o skuteczności ceł Donalda Trumpa. Według raportu Biura Analiz Ekonomicznych (BEA) i Census Bureau, opublikowanego 6 października, deficyt w handlu towarami i usługami wzrósł z 92,8 mld USD w lipcu (po rewizji) do 105,6 mld USD. To wzrost o 13,7 proc. w ciągu miesiąca i więcej, niż oczekiwał rynek. Konsensus Dow Jones zakładał ok. 102 mld USD.

Deficyt z Kanadą wzrósł o 4,1 mld USD, do 7,1 mld USD. Import z Kanady zwiększył się o 4,6 mld USD, do 37,1 mld USD, a eksport do Kanady tylko o 0,5 mld USD, do 29,9 mld USD. Deficyt z Unią Europejską wzrósł z 8,9 do 11,0 mld USD. Żeby jednak ocenić, co te dane mówią o cłach, trzeba sprawdzić, co działo się w sierpniu na granicy z Kanadą.

Rekordowy import i najwyższy deficyt od marca 2025

Import do USA osiągnął w sierpniu rekordowe 420,8 mld USD, o 4,3 proc. więcej niż w lipcu. Eksport wzrósł o 1,4 proc., do 315,2 mld USD. Deficyt w handlu samymi towarami powiększył się o 12,8 mld USD, do 136,6 mld USD. Nadwyżka w usługach praktycznie się nie zmieniła i wynosi 31,0 mld USD. Jak zauważa CNBC, to najwyższy deficyt od rekordowego marca 2025 roku, kiedy firmy masowo kupowały towary przed ogłoszeniem ceł „wzajemnych” w tzw. Dniu Wyzwolenia.

Na wzrost importu złożyło się kilka czynników. Import ropy naftowej wzrósł o 3,3 mld USD, a złota niemonetarnego o 3,1 mld USD. Import półprzewodników zwiększył się o 2,4 mld USD, bo boom na centra danych AI wciąż napędza zakupy sprzętu. istotny jest też fakt, iż BEA podaje dane wyrównane sezonowo, ale nie korygowane o zmiany cen. Przy ropie powyżej 100 USD za baryłkę sama drożejąca energia zawyża wartość importu. W ujęciu realnym deficyt towarowy wzrósł o 8,2 proc., a nominalnie o 11,1 proc.

Sierpień, czyli zakupy na zapas przed 50-proc. cłami

Kluczowy jest kontekst polityczny. 20 lipca Biały Dom ogłosił 50-proc. cło na szeroką grupę kanadyjskich towarów na podstawie sekcji 338 ustawy taryfowej z 1930 roku. Przepis nigdy wcześniej nie był stosowany. Cło weszło w życie 22 sierpnia i obejmuje także towary spełniające warunki umowy USMCA (w Kanadzie nazywanej CUSMA). Liczy się przy tym data odprawy na granicy, a nie data wysyłki. Firmy miały więc ok. miesiąca, by przewieźć jak najwięcej towaru po starych stawkach.

Tak też zrobiły. Rozmowy handlowe zerwano w nocy z 21 na 22 sierpnia. Premier Mark Carney stwierdził, iż Amerykanie „żądali za dużo, a oferowali za mało”, i zapowiedział odwet „dolar za dolar”. Kanadyjskie cła odwetowe weszły w życie 8 września. Według amerykańskiego przedstawiciela handlowego nowe cła USA obejmują import z Kanady wart ok. 20 mld USD.

Dane z Kanady potwierdzają ten obraz. Statistics Canada podała, iż kanadyjski eksport do USA wzrósł w sierpniu o 8,1 proc., a nadwyżka w handlu z południowym sąsiadem zwiększyła się z 6,1 do 11,2 mld CAD. To największa miesięczna zmiana salda w historii tych statystyk. Urząd wprost pisze, iż zapowiedź ceł mogła skłonić importerów do przyspieszenia dostaw. Wyraźnie wzrósł eksport sprzętu elektrycznego i komponentów (+24,3 proc. w przypadku elementów elektrycznych), czyli towarów objętych nowymi cłami, a także monet ze złota i srebra wysyłanych do USA.

Sierpniowy skok trzeba więc traktować ostrożnie. Pokazuje on raczej przyspieszenie zakupów przed wejściem ceł niż trwały wzrost importu mimo ceł. Podobnie było na początku 2025 roku: najpierw rekordowy import przed „Dniem Wyzwolenia”, potem gwałtowny spadek.

Co pokazuje dłuższa perspektywa

Pojedynczy miesiąc to za mało, by ocenić politykę celną, w żadną stronę. Od początku roku deficyt USA jest o 138,2 mld USD, czyli o 19,9 proc., mniejszy niż przed rokiem. Eksport wzrósł o 11,8 proc., a import o 4,4 proc. Ten wynik też jest jednak zniekształcony, bo punktem odniesienia jest anomalnie wysoki import z pierwszych miesięcy 2025 roku. Średnia trzymiesięczna rośnie natomiast trzeci miesiąc z rzędu i w sierpniu wyniosła 89,9 mld USD. To o 25,4 mld USD więcej niż rok wcześniej.

Wobec Kanady sytuacja zmienia się z miesiąca na miesiąc. W lipcu deficyt z nią spadł o 3,7 mld USD, w sierpniu wzrósł o 4,1 mld USD. Teza z wpisu Czajki o „rekordowym odpływie kapitału do Toronto” nie wynika z danych handlowych. Deficyt w handlu towarami nie jest miarą przepływów kapitałowych, a raport BEA niczego takiego nie mierzy. W sprawie złota Statistics Canada wskazuje wręcz na odwrotny ruch: kanadyjski import metali szlachetnych spadł o 40 proc., bo amerykańscy rezydenci kupowali mniej złota przechowywanego w Kanadzie.

Krytycy ceł mają jednak mocny argument. Polityka, która miała zlikwidować deficyt, po półtora roku nie zmieniła jego struktury. USA przez cały czas mają duże deficyty z Meksykiem (27,7 mld USD), Wietnamem (24,0 mld USD), Tajwanem (18,3 mld USD) i Chinami (16,4 mld USD), a import zamiast maleć przesuwa się między krajami. Ekonomiści od dawna podkreślają, iż saldo handlowe zależy głównie od relacji krajowych oszczędności do inwestycji, a nie od stawek celnych. Przy silnym popycie wewnętrznym i ogromnych inwestycjach w AI Amerykanie po prostu importują więcej. Koszty ceł ponoszą przy tym w dużej mierze sami Amerykanie, co opisywaliśmy przy okazji szacunków obciążenia gospodarstw domowych.

Rachunek dla PKB i kolejny test w listopadzie

Rosnący import obniża wzrost PKB. Goldman Sachs obniżył prognozę wzrostu PKB USA w III kwartale do 3,1 proc., a model GDPNow Fed z Atlanty w aktualizacji z 8 października pokazuje 3,6 proc. Capital Economics uważa, iż realny wynik może być bliższy 2,5 proc. niż zakładanych wcześniej 4 proc. Część ekonomistów widzi w tym jednak pozytywny sygnał. Oren Klachkin z Nationwide ocenia:

„To oznaka silnego popytu krajowego, a nie słabości gospodarki.”

Prawdziwym sprawdzianem będą dane wrześniowe. To pierwszy pełny miesiąc obowiązywania 50-proc. ceł na Kanadę i kanadyjskich ceł odwetowych. BEA i Statistics Canada opublikują je 4 listopada, dzień po wyborach do Kongresu. jeżeli powtórzy się schemat z 2025 roku, po sierpniowym skoku przyjdzie wyraźny spadek importu z Kanady. Wtedy obie strony sporu o cła znów znajdą w danych argumenty dla siebie. Na razie najbardziej odczuwa to rynek walutowy: dolar kanadyjski w sierpniu umocnił się najmocniej od grudnia 2025 roku, a spór o kurs CAD stał się kolejnym frontem konfliktu Waszyngtonu z Ottawą.

Idź do oryginalnego materiału