Detronizacja dolara stała się faktem. W handlu krypto ta waluta nie ma dziś sobie równych

1 miesiąc temu

W pierwszym kwartale br. południowokoreański won stał się najczęściej wymienianą walutą fiducjarną na świecie w stosunku do krypto.

Z raportu opracowanego przez firmę analityczną Kaiko wynika, iż w pierwszych trzech miesiącach 2024 r. won – jednostka walutowa Korei Południowej – stanowił wolumen obrotu o wartości ponad 456 miliardów dolarów na scentralizowanych giełdach kryptowalut, tym samym przewyższając 455 miliardów dolarów amerykańskich.

Waluta, o której w świecie krypto mówią wszyscy

Udział południowokoreańskiego wona w handlu Bitcoinami spadł na pewien czas po 2018 r., ponieważ krajowe organy regulacyjne zakazały wówczas handlowcom kryptowalut w Korei korzystania z anonimowych kont bankowych. Ówczesny minister finansów kraju Kim Dong-Yeon mówił wtedy, iż „nie ma zamiaru zakazywać ani tłumić kryptowalut na rynku”. Teraz zaś możemy mówić, iż waluta Korei Płd. przeżywa prawdziwy renesans w świecie kryptowalut.

Z czego wynika tak duży wzrost popularności wona? „Poprawiające się otoczenie makroekonomiczne i zaciekła konkurencja między koreańskimi giełdami zwiększyły wolumen obrotu na rynkach koreańskich, który na początku marca osiągnął najwyższy poziom od ponad dwóch lat. W pierwszym kwartale 2024 r. won południowokoreański przewyższył dolara amerykańskiego pod względem skumulowanego wolumenu obrotu” – czytamy w opracowaniu.

Nie da się nie zauważyć, iż w ostatnim czasie wojna o opłaty kryptowalutowe wśród południowokoreańskich giełd przybiera na sile. Z drugiej strony lider jest wciąż ten sam i pozostaje nim w dalszym ciągu Upbit. Założona w 2017 roku giełda posiada w tej chwili ponad 82 proc. udziału w rynku i oferuje podstawowe funkcje handlowe, takie jak zlecenia kupna i sprzedaży, a także bardziej zaawansowane opcje, takie jak handel z dźwignią i marginami. Ponadto działa na niej platforma Dunamu, jeden z najwyżej cenionych startupów w Korei Południowej. Dodajmy, iż wiele osób popularności Upbit upatruje w niskich opłatach transakcyjnych, które są konkurencyjne w porównaniu z innymi giełdami kryptowalut.

Pieniądz fiducjarny przez cały czas w cenie

Z drugiej strony hossa, z którą mieliśmy do czynienia w ostatnim czasie, dokonała na południowokoreańskim rynku krypto kilku znaczących przetasowań. To zaś dało impuls do działania takim firmom jak Bithumb czy Korbit, które zrezygnowały z opłat pod koniec 2023 roku. I tak, podczas gdy udział Korbit w rynku pozostał na poziomie poniżej 1 proc., w październiku 2023 r. udział Bithumb w rynku uległ potrojeniu. Nie trwało to jednak długo. „Pomimo agresywnej strategii zerowych opłat i wynikającego z niej gwałtownego wzrostu wolumenu handlu, roczne przychody Bithumb spadły o 60% w 2023 roku. Znaczący spadek przychodów mógł skłonić giełdę do zaprzestania kampanii zerowych opłat 5 lutego, zaledwie pięć miesięcy po jej uruchomieniu” – czytamy w raporcie Kaiko. Firma podkreśliła również, iż wolumeny dla wona koreańskiego wyraźnie spadły na początku kwietnia br.

Idź do oryginalnego materiału