Deutz-Fahr kusi cenami ciągników. 95, 171 i 336 koni mechanicznych w promocji

1 godzina temu

Co dostajemy za te pieniądze i który z tych ciągników może okazać się najciekawszą propozycją dla gospodarstwa?

Jeszcze kilkanaście lat temu wybór ciągnika był prosty. Rolnik zastanawiał się głównie, czy potrzebuje 60, 80 czy może 120 KM. Dziś rozpiętość oferty jest tak duża, iż w jednym katalogu można znaleźć zarówno prostą maszynę do codziennej pracy przy gospodarstwie, jak i ciągnik zdolny ciągnąć wielki pług.

Dobrym przykładem jest aktualna oferta Deutz-Fahr, w której obok siebie stoją modele 5095 Keyline GS, 6170 RCShift oraz flagowy 9340 TTV Warrior prezentowane na Opolagrze.

Deutz-Fahr 5095 Keyline GS – prostota za rozsądne pieniądze

Najtańszą propozycją jest model 5095 Keyline GS oferowany w tej chwili za 203 tys. zł netto. To ciągnik o mocy 95 KM wyposażony w czterocylindrowy silnik FARMotion o pojemności 3,8 litra. Seria Keyline została zaprojektowana z myślą o gospodarstwach poszukujących prostego, uniwersalnego ciągnika do codziennych prac gospodarskich, transportowych czy współpracy z ładowaczem czołowym.

Nie jest to maszyna przeładowana elektroniką. Producent postawił tutaj przede wszystkim na funkcjonalność, prostą obsługę i atrakcyjną cenę. W praktyce może pełnić rolę głównego ciągnika w mniejszych gospodarstwach lub solidnej maszyny pomocniczej w większych. Za kilka ponad 200 tys. zł netto trudno dziś znaleźć nowy ciągnik zachodniej marki o podobnych parametrach.

Deutz-Fahr 6170 RCShift – cztery cylindry i 171 KM

Jeżeli 95 KM to za mało, kolejny stopień wtajemniczenia stanowi model 6170 RCShift. Ceny promocyjne zaczynają się od 455 tys. zł netto.

Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik Deutz TCD 4.1 rozwijający maksymalnie 171 KM. To jeden z najmocniejszych, czterocylindrowych ciągników w ofercie producenta. Jego znakiem rozpoznawczym jest przekładnia RCShift, która automatyzuje zmianę przełożeń i pozwala operatorowi skupić się na pracy zamiast na ciągłym sięganiu do dźwigni biegów. Model należy do serii 6.4, której moc sięga właśnie 171 KM.

To ciągnik dla gospodarstw, które potrzebują dużej siły uciągu, ale nie chcą jeszcze wchodzić w segment ciężkich sześciocylindrowych maszyn. Krótszy rozstaw osi zapewnia dobrą zwrotność, a wysoka moc pozwala współpracować z wymagającymi agregatami uprawowymi czy siewnikami.

Deutz-Fahr 9340 TTV Warrior – flagowiec dla największych

Na drugim końcu skali znajduje się Deutz-Fahr 9340 TTV Warrior. To już zupełnie inna liga. Pod maską pracuje sześciocylindrowy silnik Deutz o pojemności 7,8 litra rozwijający 336 KM. Standardem jest bezstopniowa przekładnia TTV, hydraulika o wydatku do 210 l/min oraz tylny podnośnik o udźwigu 12 ton.

Moc i osiągi modelu 9340 TTV imponują, fot. Adam Ładowski

Wersja Warrior to dodatkowo specjalne wyposażenie obejmujące m.in. pakiet oświetlenia LED, bogatsze wyposażenie kabiny i charakterystyczne wykończenie, za pomocą którego ciągnik wygląda bardziej jak maszyna pokazowa niż zwykły koń roboczy.

Cena promocyjna modelu wynosi 921 tys. zł netto. Ciekawsza może być jednak druga opcja – 978 tys. zł netto wraz z 5-letnią gwarancją producenta. Przy ciągniku tej klasy i wartości dodatkowe zabezpieczenie może okazać się równie ważne jak moc silnika.

Od 95 do 336 KM – promocje, o których musisz wiedzieć

Patrząc na te trzy modele trudno uwierzyć, iż wszystkie pochodzą z jednej marki. Z jednej strony mamy prostego Keyline’a za kilka ponad 200 tys. zł netto, z drugiej 336-konnego Warriora kosztującego mniej niż milion złotych.

Jedno jednak je łączy. Każdy z nich został stworzony do nieco innego gospodarstwa. I właśnie dlatego porównywanie ich wyłącznie przez pryzmat ceny nie ma większego sensu. Rolnik potrzebujący ciągnika do codziennych prac doceni 5095 Keyline. Gospodarstwo szukające uniwersalnej maszyny polowej spojrzy w stronę 6170 RCShift. Natomiast tam, gdzie liczy się wydajność liczona w setkach hektarów, naturalnym wyborem staje się 9340 TTV Warrior.

Idź do oryginalnego materiału