Dezinflacja w czerwcu była silna, ale może okazać się krótkotrwała [+MP3]

lewiatan.org 1 godzina temu
Zdjęcie: mariusz 15


Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Pełne dane potwierdziły szybki szacunek. Inflacja CPI w czerwcu wyniosła 2,5% r/r, a w ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,5%. Sam odczyt się nie zmienił, ale szczegółowa struktura pokazuje kilka rzeczy, których nie było widać w publikacji flash.

Największym źródłem dezinflacji była żywność. Kategoria odpowiadająca za ponad jedną czwartą koszyka CPI znalazła się w lekkiej deflacji: ceny były o 0,2% niższe niż rok wcześniej i o 0,7% niższe niż w maju. To przede wszystkim efekt pojawienia się na rynku krajowych warzyw i owoców. W Polsce co roku prowadzi to do gwałtownych spadków cen świeżych produktów. W czerwcu owoce jagodowe potaniały o 26,2% m/m, kalafiory i brokuły o 26%, a pomidory o 24,7%.

Nie oznacza to jednak trwałej zmiany trendu. To klasyczny efekt sezonowy. W ujęciu rocznym wiele kategorii owoców przez cały czas jest droższych niż przed rokiem, a w drugiej połowie roku sytuacja może się odwrócić. Tegoroczna susza już uszkodziła uprawy warzyw i owoców w kilku regionach Polski. Słabsze zbiory pod koniec lata i jesienią mogą ponownie podbić ceny żywności. Czerwcowej dezinflacji nie warto więc automatycznie przenosić na kolejne miesiące.

Wyraźny wpływ na czerwcowy odczyt miał także transport. Ceny w tej kategorii spadły o 4,4% m/m, głównie za sprawą tańszych paliw. Olej napędowy potaniał o 9,7% m/m, a benzyna o 6,6%. To bezpośredni efekt uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie i spadku cen ropy w czerwcu.

Ten czynnik jednak już wygasł. Od 1 lipca zakończył się program CPN i na paliwa wróciła podstawowa, 23-procentowa stawka VAT. W efekcie ceny na stacjach gwałtownie wzrosły. Diesel kosztuje w tej chwili około 7,29 zł za litr, czyli ponad złotówkę więcej niż w okresie obowiązywania programu. Do Sejmu wprawdzie trafił projekt nowej wersji CPN, obejmującej również LPG, ale przy obecnym układzie parlamentarnym jego uchwalenie jest mało prawdopodobne (projekt opozycji). Rząd zapowiada natomiast monitorowanie rynku i ewentualną reakcję, jeżeli ceny będą dalej rosły. Na razie nie zapowiedziano jednak żadnych nowych regulacji.

Jest jeszcze jeden element struktury inflacji, którego Rada Polityki Pieniężnej nie powinna ignorować. Chodzi o inflację usług, która pozostaje podwyższona. Ceny usług edukacyjnych rosną o 6% r/r, rekreacji i kultury o 5,2%, usług zdrowotnych o 5%, a ceny usług restauracyjnych i zakwaterowania o 4,5%. To właśnie ta część inflacji najlepiej odzwierciedla presję popytową i kosztową w gospodarce. W przeciwieństwie do cen paliw czy sezonowych warzyw nie zniknie wraz ze spadkiem cen ropy czy rozpoczęciem zbiorów.

Dlatego pojedynczy, bardzo dobry odczyt za czerwiec nie oznacza jeszcze końca problemu z inflacją. Już w lipcu wskaźnik CPI najprawdopodobniej ponownie zbliży się do 3,2%, głównie z powodu powrotu wyższego VAT na paliwa. Do tego dochodzi ryzyko wzrostu cen żywności w drugiej połowie roku, jeżeli susza przełoży się na słabsze zbiory. Oznacza to, iż perspektywa inflacji na kolejne miesiące jest mniej jednoznaczna, niż mógłby sugerować sam czerwcowy odczyt.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału