Dlaczego atak Trumpa na prezesa Rezerwy Federalnej USA (Fed) powoduje zmiany na rynkach akcji

2 godzin temu

Polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej od dawna jest solą w oku prezydenta USA Donalda Trumpa (79). Jego administracja wielokrotnie szukała sposobów na zaszkodzenie reputacji poszczególnych członków Rezerwy Federalnej, a tym samym podważenie wiarygodności Rezerwy Federalnej jako całości.

Każdy, kto sprzeciwia się dążeniu Trumpa do jak najszybszych i jak największych obniżek stóp procentowych, jest publicznie potępiany przez prezydenta USA. Trump nie unika choćby osobistych obelg. Na przykład, podczas czerwcowego spotkania w Białym Domu, Trump wściekał się, iż prezes Rezerwy Federalnej USA Jerome Powell (72) jest „ pustakiem ” i nie ma pojęcia o ekonomii, grożąc: „Mogę być zmuszony do czegoś wymusić”. Prezydent USA wspomniał niemal mimochodem, iż nie „zwolni” Powella. Chociaż Trump nie ma do tego prawnego upoważnienia, gdyby i tak miał odwołać Powella, musiałby się obawiać poważnych zawirowań na rynkach obligacji.

Kilka tygodni później Trump i Powell starli się przed kamerami. Prezydent USA oskarżył szefa banku centralnego o to, iż pozwolił, by koszty renowacji siedziby Fed wymknęły się spod kontroli. Powell chłodno odpowiedział, wykazując, iż prezydent USA omyłkowo uwzględnił w kosztach renowacji trzeci budynek, który w rzeczywistości został wzniesiony lata wcześniej.

Trump nie poprzestał na nieustannych atakach na Powella; niedługo potem przypuścił frontalny atak na dyrektor Fed Lisę Cook (61), domagając się jej rezygnacji w związku z domniemanymi oszustwami hipotecznymi. „Cook musi ustąpić, natychmiast!!!” – napisał Trump w poście na swoim portalu społecznościowym. Cook sprzeciwiła się temu żądaniu i wszczęła postępowanie sądowe – pozostanie na swoim stanowisku do czasu wydania orzeczenia przez sąd. W połowie września 2025 roku nowe dokumenty z wyceny kredytowej oczyściły z zarzutów pierwszą czarnoskórą kobietę w radzie zarządzającej Rezerwy Federalnej.

Celem Trumpa jest przejęcie kontroli nad siedmioosobową Radą Gubernatorów, która wraz z pięcioma z dwunastu prezesów banków centralnych głosuje nad stopami procentowymi. „Gdy zdobędziemy większość, rynek nieruchomości znacząco się odbuduje i będzie wspaniale” – cytuje go „Wall Street Journal” .

Ponowny atak na Powella

Chociaż kadencja Powella dobiega końca, ataki Trumpa na Rezerwę Federalną nie ustają. W poniedziałek wieczorem ujawniono, iż amerykańscy prokuratorzy wszczęli śledztwo karne przeciwko Powellowi . Oficjalnym powodem śledztwa są zeznania Powella złożone przed Komisją Bankowości Senatu w czerwcu ubiegłego roku w sprawie wartego 2,5 miliarda dolarów remontu siedziby Fed. Pozostaje pytanie, czy śledztwo doprowadzi do postawienia zarzutów o rzekome niewłaściwe zarządzanie.

Ponowny atak przynosi efekty. W przeszłości Powell zwykle ignorował ataki Trumpa i powstrzymywał się od wygłaszania oświadczeń politycznych. Teraz opublikował nagranie wideo, w którym odniósł się do zarzutów i ujawnił motywy Trumpa. „Grożą nam oskarżenia, ponieważ ustalamy stopy procentowe w sposób, który naszym zdaniem służy dobru publicznemu – a nie tak, jak życzyłby sobie prezydent” – wyjaśnił Powell w nagraniu, między innymi. Trump wykorzystuje śledztwa jako „pretekst” do wywierania dalszej presji na niezależny bank centralny w sporze dotyczącym polityki stóp procentowych.

Swoim ostatnim oświadczeniem prezes Rezerwy Federalnej USA porzucił dotychczasową powściągliwość. Wydaje się, iż trwające śledztwa przekroczyły granice jego dyplomatycznej powściągliwości. Kadencja Powella kończy się w maju tego roku. Trump nominował Powella na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej w swojej pierwszej kadencji; później prezydent USA Joe Biden mianował go na drugą kadencję. Obecny prezydent USA obwinia politykę Rezerwy Federalnej za spowolnienie gospodarcze. „Dla rynków wynik śledztwa jest mniej istotny. Samo jego istnienie zwiększa niepewność polityczną i podważa wiarygodność Fed”.

Maximilian Wienke, analityk platformy inwestycyjnej eToro

Według ekspertów, ponowny atak Trumpa i reakcja Powella zaostrzają spór, który może zagrozić niezależności Rezerwy Federalnej (Fed), będącej fundamentem amerykańskiej polityki gospodarczej i systemu finansowego. „Swoim frontalnym atakiem na Rezerwę Federalną (Fed), Donald Trump po raz kolejny podważa zaufanie do niezależności amerykańskiego banku centralnego” – ostrzegł Reutersa Jens Suedekum , główny doradca niemieckiego ministra finansów Larsa Klingbeila.

Maximilian Wienke, analityk platformy inwestycyjnej eToro, podkreśla: „Spór ma charakter nie tyle prawny, co instytucjonalny i polityczny”. W swej istocie dotyczy on niczego innego, jak niezależności amerykańskiej polityki pieniężnej. najważniejsze pytanie brzmi, czy Fed będzie w stanie przez cały czas samodzielnie i w oparciu o dane dotyczące inflacji, rynku pracy i gospodarki reagować na nie. Dla rynków wynik śledztwa jest mniej istotny. Samo jego istnienie zwiększa niepewność polityczną, podważa wiarygodność Fed i podnosi premie za ryzyko.

Amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs również uważa, iż ​​zbliżający się akt oskarżenia wzmacnia niezależność Rezerwy Federalnej. Niemniej jednak, główny ekonomista Jan Hatzius oświadczył w poniedziałek, iż nie ma wątpliwości, iż Powell będzie opierał swoje decyzje na danych ekonomicznych w pozostałej części swojej kadencji na stanowisku prezesa Rezerwy Federalnej i „nie da się zwieść ani jednej, ani drugiej stronie”.

Dla inwestorów zaufanie do amerykańskich instytucji jest częścią tzw. „niezmiernego przywileju”, jakim cieszy się ten kraj jako emitent światowej waluty rezerwowej i odbiorca miliardów dolarów napływu kapitału na rynki finansowe. Karl Schamotta, główny strateg rynkowy w Corpay w Toronto, wyjaśnił w poniedziałek: „Próbując wpłynąć na bank centralny poprzez agresywne groźby prawne wobec poszczególnych urzędników, rząd mógłby zawyżać oczekiwania inflacyjne, podważać rolę dolara jako bezpiecznej przystani i powodować gwałtowny wzrost rentowności długoterminowych obligacji, co podniosłoby koszty pożyczek w całej amerykańskiej gospodarce”. Schamotta podkreślił również: „Rozprowadzanie benzyny wszędzie, a następnie zabawa zapałkami zwykle nie prowadzi do dobrych rezultatów”.

Według „Wall Street Journal”, najnowsze wydarzenia stanowią przestrogę dla przyszłego prezesa Rezerwy Federalnej. Śledztwo pokazuje, jak daleko prezydent jest gotów się posunąć, aby kontrolować bank centralny. Doradca Trumpa, Kevin Hassett (63) , i były prezes Rezerwy Federalnej, Kevin Warsh (55), są uważani za faworytów do zastąpienia Powella . Obaj niedawno zadeklarowali swoją niezależność. „Jeśli jednak którykolwiek z nich ustali stopy procentowe wbrew woli Trumpa, spotka go takie samo traktowanie jak Powella. To silna zachęta do konformizmu” – informuje „Wall Street Journal”.

Cena złota gwałtownie rośnie, dolar słabnie

Ponowny atak Trumpa na niezależność Rezerwy Federalnej (Fed) wywarł w poniedziałek wpływ na rynki finansowe: po ujawnieniu śledztw Departamentu Sprawiedliwości USA, cena złota osiągnęła rekordowy poziom, a cena tego bezpiecznego aktywa wzrosła do 4600 dolarów za uncję. Na Wall Street indeks Dow Jones otworzył się w poniedziałek na poziomie około jednego procenta niższym, ale do zamknięcia sesji w Europie zdołał zredukować straty do 0,15 procent.

„Cena złota wzrosła, a krzywa dochodowości nieco się wystromiła. Te zmiany są zgodne ze strategią kwestionowania niezależności Fed” – wyjaśnił Damien Boey , zarządzający portfelem w Wilson Asset Management w Sydney. Blake Gwinn , dyrektor ds. strategii stóp procentowych w USA w RBC Capital Markets, wyraził podobny pogląd w wypowiedzi dla Financial Times: „Jeśli niezależność Fed będzie dalej kwestionowana, rynki zaczną uwzględniać w cenach wyższe oczekiwania inflacyjne, premie za ryzyko inflacyjne i premie terminowe”.

Idź do oryginalnego materiału