Dlaczego zabiegi insektycydowe w rzepaku wiosną bywają nieskuteczne? Kluczowa rola monitoringu i adekwatnego terminu oprysku

2 godzin temu

Często zastanawiamy się, dlaczego zabiegi insektycydowe w rzepaku nie zawsze przynoszą oczekiwany efekt, choćby gdy wykonujemy je starannie i zgodnie z zasadami dobrej praktyki. Jakie mogą być tego przyczyny i jak unknąć błedów? Podpowiadamy.

W praktyce o skuteczności ochrony wiosennej decyduje przede wszystkim moment zabiegu – a ten zależy od tego, czy na czas rozpoznamy początek nalotu i dynamikę rozwoju szkodników. jeżeli uchwycenie zagrożenia nastąpi zbyt późno, choćby poprawnie wykonany oprysk może okazać się niewystarczający. Dlatego tak dużą rolę odgrywa monitoring, który pozwala podjąć decyzję o zabiegu dokładnie wtedy, gdy ma on największą wartość.

Dlaczego skuteczność wiosennej ochrony rzepaku zależy od adekwatnego momentu zabiegu?

Wiosenne szkodniki rzepaku potrafią zmienić sytuację na plantacji w ciągu zaledwie kilku dni. Ich naloty są silnie zależne od temperatury, a tempo pojawu często jest trudne do przewidzenia na podstawie kalendarza czy doświadczenia z poprzednich lat.

– Wykonanie zabiegu insektycydowego w rzepaku we adekwatnym momencie jest jednym z najistotniejszych czynników warunkujących efektywność ochrony na wszystkich etapach sezonu – Jacek Preuss, Sumi Agro Poland.

fot. Sumi Agro Poland

Kluczowe jest to, iż wiele gatunków jest najłatwiejszych do zwalczenia tuż po nalocie, zanim przejdą do kolejnego stadium rozwojowego.

  • dorosłe osobniki pojawiają się nagle, często wraz ze wzrostem temperatury,
  • początkowo żerują na powierzchni roślin, co ułatwia ich zwalczanie,
  • po kilku dniach samice zaczynają składać jaja,
  • larwy wnikają do wnętrza ogonków, łodyg lub pąków – i stają się znacznie trudniejsze do eliminacji.

To właśnie dlatego kilka dni opóźnienia może zdecydować o powodzeniu lub porażce ochrony.

Jak rozpoznać moment, w którym zabiegi insektycydowe w rzepaku mają największą skuteczność?

Najkorzystniejszy moment zabiegu to okres, gdy:

  • wykryjemy początek nalotu,
  • liczba szkodników wskazuje na przekroczenie progu szkodliwości,
  • owady są w fazie podatnej na działanie środka.

Zabiegi insektycydowe w rzepaku – co decyduje o skuteczności?

  • stadium rozwojowe – osobniki dorosłe są najbardziej podatne,
  • temperatura – wpływa na aktywność szkodników i tempo ich przemieszczania,
  • czas od nalotu – im później, tym większa szansa, iż larwy znajdą się wewnątrz roślin.

– W ochronie insektycydowej wiosną walczymy z czasem. Już kilka dni różnicy może przesądzić o efektywności zwalczania szkodników rzepaku. jeżeli zabieg zostanie wykonany po złożeniu jaj, część populacji szkodnika będzie chroniona tkankami rośliny i nie zostanie dostatecznie efektywnie ograniczona – Jacek Preuss, Starszy Specjalista ds. Upraw rolniczych, Sumi Agro Poland.

Najczęstsze powody nietrafionych zabiegów insektycydowych – z perspektywy praktyki polowej

Wielu rolników ma podobne doświadczenia: „oprysk wykonany zgodnie ze sztuką, a efekt słabszy niż oczekiwano”. Dlaczego tak się dzieje?
Fundamentalne znaczenie ma moment podjęcia decyzji o wykonaniu zabiegu insektycydowego.

  • Spóźniona reakcja na pierwsze sygnały zagrożenia

Gdy reagujemy dopiero wtedy, gdy w żółtych naczyniach pojawia się dużo chrząszczy, zwykle oznacza to, iż nalot trwa już od kilku dni.

  • Przeoczenie początku nalotu

Naloty bywają gwałtowne. Gdy zaczyna się ocieplać, chowacze potrafią pojawić się w naczyniach praktycznie „z dnia na dzień”.

  • Zabieg wykonany po złożeniu jaj

Jeśli samice zdążą złożyć jaja, a larwy przenikają do ogonków liściowych i łodyg, oprysk ograniczy tylko część populacji, a szkody przez cały czas będą się rozwijać.

Zabiegi insektycydowe w rzepaku wiosną – jak monitoring rzepaku pomaga podejmować trafne decyzje?

Monitoring to nie tylko obserwacja. To system podejmowania decyzji oparty na adekwatnej częstotliwości i wnikliwości lustracji polowych, który daje odpowiedź na pytanie: kiedy zabieg ma największy sens.

Żółte naczynia wychwytują pierwsze chrząszcze nalatujące na plantację – a właśnie ten moment jest najważniejszy dla skuteczności zabiegu.

fot. Sumi Agro Poland

Żółte naczynia – dlaczego to one „decydują” o momencie zabiegu?

  • pozwalają wykryć początek nalotu,
  • odzwierciedlają dynamikę pojawu chrząszczy,
  • umożliwiają ocenę, czy populacja rośnie, czy spada,
  • pomagają ocenić, czy przekroczono próg szkodliwości.

To proste narzędzie o ogromnej wartości praktycznej.

Lustracja roślin i czerpakowanie – sygnały potwierdzające zagrożenie

  • lustracja pozwala ocenić liczebność osobników dorosłych,
  • czerpakowanie pokazuje ogólną atmosferę entomologiczną w łanie,
  • obie metody pomagają potwierdzić wyniki z żółtych naczyń.

Czerpakowanie rzepaku to metoda uzupełniająca pozwalająca na wykrycie obecności niemal wszystkich szkodników.

fot. Sumi Agro Poland

Jak interpretować progi szkodliwości w praktyce?

Progi szkodliwości to wartość, która mówi: „Zabieg jest uzasadniony, a dalsza zwłoka grozi stratami”. Liczy się zarówno liczba odłowionych chrząszczy, jak i czas trwania nalotu.

Szkodnik Próg szkodliwości ekonomicznej
Chowacz brukwiaczek 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub 2–3 chrząszcze na 25 roślinach
Chowacz czterozębny 20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub 6 chrząszczy na 25 roślinach
Słodyszek rzepakowy BBCH 50-52: 1–2 chrząszcze na roślinie

BBCH 55-59: 3–5 chrząszczy na roślinie

Chowacz podobnik 1 chrząszcz na 1 roślinie
Pryszczarek kapustnik 1 muchówka na 3–4 rośliny

Aby połączyć wiedzę o biologii szkodników z praktyką zabiegową warto obserwować trend, najskuteczniejsze podejście opiera się bowiem na trzech elementach:

  • czy liczba owadów rośnie,
  • czy utrzymuje się na poziomie progowym,
  • czy jest tylko chwilowym „pikiem”.

Decyzję należy podejmować na podstawie danych z kilku dni.

Zabiegi insektycydowe w rzepaku – dlaczego jeden oprysk nie zawsze wystarcza?

Różne szkodniki rzepaku pojawiają się falami. Monitoring pozwala ocenić, czy pojawia się kolejna fala nalotu, czy zabieg był wystarczający.
Wiosenne zabiegi insektycydowe w rzepaku w pigułce – jak podejmować decyzje krok po kroku

1. Monitoruj

Obserwuj żółte naczynia i prowadź lustrację szczególnie wtedy, gdy temperatura sprzyja nalotom.

2. Oceniaj

Analizuj liczebność, warunki pogodowe i progi szkodliwości. Kluczowa jest dynamika, nie pojedyncze odczyty.

3. Reaguj

Zabieg wykonuj we adekwatnym oknie skuteczności – tuż po przekroczeniu progu i zanim samice złożą jaja.

Dlaczego adekwatne decyzje zabiegowe zaczynają się od monitoringu, a nie od kalendarza?

Bo biologia szkodników zmienia się z roku na rok, zależy od temperatury i przebiegu pogody, a naloty bywają coraz trudniejsze do przewidzenia.

Kalendarz nie zastąpi danych z pola. Monitoring to narzędzie, które pozwala wykonać trafny zabieg insektycydowy w rzepaku – ani za wcześnie, ani za późno, tylko wtedy, gdy przyniesie największą skuteczność.

Jakie szkodniki atakują rzepak wiosną i które gatunki stanowią największe zagrożenie?

Wiosenna ochrona rzepaku zaczyna się od zrozumienia, jakie szkodniki rzepaku pojawiają się w łanie najwcześniej i które gatunki mogą wyrządzać największe szkody już w pierwszych tygodniach wegetacji. To właśnie rzepaku wiosną zagrażają różne grupy owadów o odmiennym sposobie żerowania i cyklu rozwojowym, dlatego rozpoznanie ich obecności ma najważniejsze znaczenie dla skutecznego zwalczania.

Na wielu plantacjach to pierwsze osobniki dorosłe decydują o tym, kiedy rozpoczyna się realne zagrożenie i czy konieczne będą zabiegi insektycydowe w rzepaku. Znajomość gatunków i ich biologii pomaga adekwatnie ocenić ryzyko i zaplanować działania zanim samice składają jaja, a larwy żerują w tkankach roślin.

Najwcześniej pojawiające się wiosenne szkodniki rzepaku: chowacze i ich znaczenie dla plantacji

W uprawach rzepaku ozimego, gdy tylko temperatura zaczyna rosnąć, pojawiają się pierwsze szkodniki rzepaku – przede wszystkim gatunki z rodziny ryjkowcowatych. Do najgroźniejszych należą chowacz brukwiaczek i chowacz czterozębny. To właśnie te osobniki dorosłe wywołują pierwszy atak szkodników, który otwiera sezon ochrony.

Chowacz brukwiaczek należy do najgroźniejszych szkodników atakujących rzepak na starcie sezonu.

fot. Sumi Agro Poland

Wychodzą z kryjówek w wierzchniej warstwie gleby, często już wczesną wiosną, a ich aktywność jest ściśle związana z warunkami pogodowymi. Samice gwałtownie składają jaja, a następnie larwy żerują w ogonkach liściowych, nerwach głównych czy dolnej części łodyg. Tak ukryte larwy trudno ograniczyć, dlatego to właśnie chowacze odpowiadają za jedne z największych szkód w początkowych fazach rozwoju plantacji.

W praktyce rolniczej to również gatunki, przy których najłatwiej przekroczyć próg szkodliwości, zwłaszcza jeżeli naloty są intensywne i rozciągnięte w czasie. Regularny monitoring – w szczególności obserwacja żółtych naczyń – pozwala uchwycić moment, gdy zabieg należy wykonać, zanim samice składają jaja, a larwy wnikną w rośliny.

Szkodniki łuszczynowe i pąkowe rzepaku: słodyszek, pryszczarek i inne gatunki wpływające na plon

Kiedy pierwsza fala chowaczy zostaje opanowana, rzepaku wiosną zaczyna zagrażać kolejna grupa owadów. Największe znaczenie ma tu słodyszek rzepakowy, którego żerowanie na pąkach kwiatowych prowadzi do ich uszkodzeń i ograniczenia liczby kwiatów, a tym samym potencjalnych łuszczyn. Presja słodyszka rośnie zwykle na początku kwietnia, gdy osobniki dorosłe przemieszczają się masowo na plantacje.

Żerowanie słodyszka rzepakowego na pąkach kwiatowych może prowadzić do znacznych strat.

fot. Sumi Agro Poland

Drugą istotną grupą są szkodniki łuszczynowe, takie jak chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik. Ich larwy powodują uszkodzenia widoczne dopiero w późniejszych fazach rozwojowych – rozwijają się w łuszczynach. W przypadku pryszczarka kapustnika w jednej łuszczynie może żerować kilka osobników. Prowadzi to do osłabienia tkanek, przedwczesnego pękania łuszczyn i strat plonu.

W niektórych latach w uprawach rzepaku pojawiają się także pchełka rzepakowa, mszyce oraz inne gatunki, które osłabiają rośliny już na starcie lub działają jako wektory chorób. Ich obecność wpływa na decyzje dotyczące ochrony rzepaku i może zwiększać konieczność stosowania insektycydów, zwłaszcza gdy zagrożenie obejmuje całe spektrum szkodników.

Dlatego tak ważne jest, aby rozpoznawać pierwsze objawy, reagować na zmieniające się warunki i prowadzić monitoring nie tylko w okresie nalotów chowaczy, ale przez cały okres kwitnienia i formowania łuszczyn. Właśnie na tym etapie najłatwiej utracić plon, jeżeli wiosenna ochrona rzepaku nie jest oparta na danych z pola.


Więcej fachowej wiedzy, która pomaga maksymalizować efektywność zwalczania szkodnikow rzepaku, w serwisie: Skuteczna ochrona roślin zaczyna się od monitoringu!


Idź do oryginalnego materiału