Dług USA oficjalnie przekracza 40 bilionów dolarów. Złoto po raz kolejny staje się polisą na stagflację

4 dni temu

Sierpień 2026 roku zapisze się w podręcznikach ekonomii ponurym kamieniem milowym. Departament Skarbu USA opublikował oficjalne dane, potwierdzając, iż amerykański dług publiczny przełamał barierę 40 bilionów dolarów. W obliczu rosnących kosztów obsługi tego zadłużenia i słabnących wskaźników gospodarczych, rynek ponownie kieruje wzrok na złoto.

Liczby są porażające. Przy obecnych, utrzymywanych przez jastrzębi Fed, wysokich stopach procentowych, same koszty obsługi odsetek od amerykańskiego długu przewyższają budżet obronny Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie opublikowane wczoraj wstępne odczyty wskaźników PMI za sierpień zaczynają wskazywać na niebezpieczne wyhamowanie sektora usługowego.

Kombinacja stagnacji gospodarczej i uporczywej, wysokiej inflacji kosztowej (stagflacja) to historycznie najlepsze środowisko dla metali szlachetnych.

„Osiągnęliśmy punkt bez powrotu. Matematyka długu sprawia, iż Rezerwa Federalna będzie musiała ostatecznie dokonać wyboru między ratowaniem dolara a ratowaniem gospodarki i rynków finansowych przed załamaniem. W każdym scenariuszu stagflacyjnym fizyczne złoto i srebro pozostają jedyną matematycznie pewną formą ochrony kapitału” – diagnozuje w dosadnym wywiadzie dr Alasdair Macleod.

Złoto zareagowało na te dane spokojną stabilizacją przy poziomie 4050 USD, zyskując potężny fundamentalny argument do wzrostów w nadchodzących kwartałach.

Idź do oryginalnego materiału